Poziomy snu
#1
Myślę że ciekawym zjawiskiem jest sen we śnie. Na tyle spotykanym że powinno to być już nazwane, bo wielu nazywa to incepcją a nawet w tym filmie incepcja to nie sen we śnie ale podłożenie jakiejś myśli.
No więc to zjawisko na pewno istnieje i istnieją w pełni poziomy snu.

Cechy poziomów snu :
- Poziomów snów może być wiele. Czytałem relacje z 4 poziomem snu. Sam doświadczałem tylko 2- poziomowych.
- Z każdym kolejny poziomem snu świadomość wzrasta. Można domyślić się czemu tak jest, to trochę jak WBTB w którym przechodzimy od razu do REM.
- Dezorientacji ulega orientacja czasoprzestrzenna.
- Odczucie czasu nie ulega zmianie chyba że ktoś bardzo wierzy w incepcję to odczuje swego rodzaju placebo.
- Jeśli uświadomimy się w poziomie snu większym niż 1 i wywali nas z naszej przyczyny (np. emocje, obawa wywalenia) to przeżyjemy FA w poziomie snu niższym o 1. (wystarczy nawyk TR po obudzeniu i mamy dobry sposób na przedłużanie LD jeśli wywala nas z naszej przyczyny :) )
- Jeśli uświadomimy się przykładowo w 4 poziomie snu i faza REM dobiegnie końca to w przeciągu chwili wybudzimy się 4 razy (doświadczyłem wybudzenia z 2 poziomu snu)

Twierdzę również że podświadomość potrafi przewidzieć dokładny czas końca fazy REM i na tej podstawie chwilę przed jego końcem dostosować te wybudzenia do naszych oczekiwań świadomych bądź nieświadomych. Dlatego też oobenauci przed obudzeniem doświadczają powrotu do ciała.

Co o tym sądzicie? Doświadczyliście? Macie jakieś ciekawe spostrzeżenia? Podejrzewacie głębszą naturę tego zjawiska?
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Myślę, żę pomieszałeś poziomy świadomości z poziomami głębokości. Ja zauważyłem to tak :
Każde kolejne FA podążone TRem, daje nie tyle sen bardziej świadomy, co po prostu z mniejszą ilością fałszów pamięci, które jak wiadomo mogą mocno wpływać na nasze decyzje senne. Po każdym FA zwiększa się wyraźnie jakość i realność sennego świata.
Zaraz po wildzie znajdujemy się według tego w 1 poziomie snu, bo mamy prawdziwą wiedzę, na temat miejsca i czasu prawdziwego zaśnięcia. Próba wstania z łóżka z tego poziomu zakończy się prawdziwym przebudzeniem.
Zaraz po TRze w trakcie snu, nie wiemy na jak głębokim poziomie snu się znajdujemy i nie jesteśmy w stanie określić, czy nasza wiedza o miejscu zaśnięcia jest prawidłowa. Na podstawie niepełnej jakości snu można wtedy zaryzykować próbę wstania z łóżka, z nadzieją że obudzi się w FA. W tym momencie rozwiewa się fałśztywa pamięć o miejscu zaśnięcia, dostęp do pamięci realnej rośnie, ale wciąż doznajemy konfabulacji, choć coraz bardziej zbliżonych do prawdy i sensownych. W te sposób można podróżować od niskich poziomów do wyższych, i do poziomu zero czyli jawy. Próbowałem parokrotnie zasnąć w LD, żeby podróżować w drugą stronę, no ale raz nabytej pamięci nie da się już utracić, więc okazało się to niemożliwe.
Tak czy inaczej nie widzę w tym niczego fantastycznego, inaczej mówiąc poziomy snu obrazują skokową weryfikację pamięci, co jest połączone z psychologicznym efektem polepszenia jakości snu.

Co do faz : podświadomość nie musi przewidywać końca REM, w momencie przygotowywania alfa-budzika, REM jest dostosowywany do konkretnej godziny obudzenia
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1