Nieżyjący dziadek w złym stanie
#1
Witajcie

Może ktoś z Was będzie mógł pomoc mi w interpretacji bo dawno nic nie wywołało u mnie tak skrajnych emocji po przebudzeniu.

Śnił mi się mój dziadek (który nie żyje od ponad 10lat). Szlam w jego kierunku z moim synkiem (tłumacząc ze dziadek wrócił z dalekiej podróży). Byliśmy w totalnej odchłani. Dziecko rzuciło się w jego ramiona, dziadek zaczął płakać - był cały pobity i miał wybite zeby. Mówił ze go przetrzymywali na sile (nie wiem gdzie - zrozumiałam ze w jakiejś pracy?). Niedaleko krzątała się moja żyjąca babcia i przyglądała się naszej rozmowie z boku.
Później spotkałam jeszcze koleżankę ze szkoły podstawowej która powiedziała ze ja również przetrzymywali jakiś czas.

Synek ma na jesień zaplanowany zabieg, który jako matka przeżywam. Musi być w narkozie ogólnej. Zastanawiam się czy dziadek w ten sposób mógł mnie ostrzec abyśmy się nie decydowali na ten zabieg? Czy za daleko już wybiegam?
Dziadek po śmierci śnił mi się często i pozytywnie. Ostatni raz miałam sen z dziadkiem więcej niż 5lat temu dlatego to tez jest dla mnie niezwykle.

Mam złe doświadczenia odnośnie zebow w snach i przeraziło mnie to okrutnie:(

Będę wdzięczna za jakiekolwiek sugestie


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Brakuje mi narracji w tym śnie, refleksji pierwszo-osobowego obserwatora. Jakie emocje się pojawiały w Tobie przy każdym z wydarzeń we śnie, i wobec tych postaci ? Następnie jakie przemyślenia wywołały te emocje, musiałaś mieć jakiś dialog wewnętrzny, podejmować jakieś decyzje we śnie.

Powyższe informacje będą konieczne do interpretacji, ale na ten moment mogę Cię uspokoić, że wszelkie ostrzeżenia snu wynikają tylko z własnego lęku, więc co najwyżej możesz sama się w ten sposób ostrzegać ;)
Jeżeli już wcześniej miałaś złe doświadczenia z zębami w snach, to z pewnością sen wykorzysta ten motyw, żeby jeszcze wiele razy cię przestraszyć :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
(19-08-2020, 22:12 )incestus napisał(a): Brakuje mi narracji w tym śnie, refleksji pierwszo-osobowego obserwatora. Jakie emocje się pojawiały w Tobie przy każdym z wydarzeń we śnie, i wobec tych postaci ? Następnie jakie przemyślenia wywołały te emocje, musiałaś mieć jakiś dialog wewnętrzny, podejmować jakieś decyzje we śnie.

Powyższe informacje będą konieczne do interpretacji, ale na ten moment mogę Cię uspokoić, że wszelkie ostrzeżenia snu wynikają tylko z własnego lęku, więc co najwyżej możesz sama się w ten sposób ostrzegać ;)
Jeżeli już wcześniej miałaś złe doświadczenia z zębami w snach, to z pewnością sen wykorzysta ten motyw, żeby jeszcze wiele razy cię przestraszyć :)


Dziękuje Ci bardzo za odpowiedz, nie ukrywam ze trochę mnie uspokoiłeś:)

Jeśli chodzi o emocje - na początku byłam bardzo spokojna bo dziadek wywołuje zawsze we mnie pozytywne emocje. Szlam w jego kierunku ze swoim dzieckiem i czułam spokój (we śnie miałam świadomość ze on przecież nie żyje, to tak jakbym szła na spotkanie ze zmarłym bliskim po latach).

Natomiast kiedy zobaczyłam jego twarz i płacz okrutnie się przeraziłam. W pierwszym momencie pomyślałam ze ktoś go gdzies zamknął w tych zaświatach. Dziwiła mnie tez bierna postawa babci, która się wszystkiemu przygląda z boku.
Nie byliśmy w realnym świecie tylko w nicości tak jakby ktoś wpuścił nas na wielka pusta plansze.

Po przebudzeniu zaczęłam się martwić, ze we śnie pojawił się tez mój synek.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Bez informacji o Twojej sytuacji z jawy wnioskowałbym, że taki sen jest odbiciem jakiejś ostatniej refleksji na temat śmierci, Boga, zaświatów. Tak jakby do dotychczas spokojnego i akceptującego światopoglądu wdarła się wątpliwość, czy to aby na pewno tak jest. Podświadomość we śnie rozbija życzeniowe nastawienie i ukazuje najgorszą wizję niebytu - pełną cierpienia i lęku. Interpretując jednak sen w kontekście sytuacji realnej - zastanawiam się, czy sen nie jest symboliką samej nieprzytomności, przejściowego niebytu, który naturalnie kojarzy się ze śmiercią. Mogło by to odbijać takie wyobrażenia, że syn poddając się narkozie, na czas operacji znika i jest pewne ryzyko, że na dłużej. Stąd we śnie może być prowadzony do dziadka, który już zna to doświadczenie, i ma uzyskać odpowiedź na pytanie - jak to jest nie być. No i sen, prowadzony Twoim lękiem, odpowiada, że uczucie to paskudne :D. Tym bardziej słuszna wydaje mi się taka interpretacja, że zarówno senny dziadek jak i senna koleżanka odnoszą się do przetrzymywania PRZEZ JAKIŚ CZAS. 

Reasumując - albo lęk przed samym elementem narkozy, albo zachwianie dotychczasowej doktryny dotyczącej życia po śmierci. Możliwe ?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Aha, a babcia żyje dalej ? Tak by pasowało, to tłumaczy czemu stoi z boku i nie może podejść.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
(20-08-2020, 17:53 )incestus napisał(a): Aha, a babcia żyje dalej ? Tak by pasowało, to tłumaczy czemu stoi z boku i nie może podejść.


Tak, babcia żyje dalej.

To niesamowite co piszesz. Dziękuje Ci bardzo. W grudniu straciłam ciąże, teraz okazało się ze udało się zająć w kolejna. Myśle ze podświadomie mogę mieć jakieś leki ponieważ poronienie bardzo przeżyłam i nie ukrywam ze dotknęło to tez mojej wiary.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Powódź + dziadek + dom crazyperson1 2 1,680 04-09-2019, 13:18
Ostatni post: crazyperson1
  sen ojciec i dziadek. jurempus 1 1,937 13-05-2017, 20:12
Ostatni post: AguKingu

Skocz do:

UA-88656808-1