Pierwsze LD!
#1
Dziś miałem pierwsze LD. Bardzo krótkie, nie mogłem z niego skorzystać ale cieszę się bo to wyznacznik postępu 。◕‿◕。 Przed zaśnięciem zrobiłem sobie medytację, z afirmacją 'Obudzę się w nocy i ani drgnę'. Obudziłem się co prawda lecz poruszyłem się, albo przyśnił mi się mój pokój w którym się wykonałem ruch i wtedy nastąpiła pobudka. Kiedy zdałem sobie sprawę że leżę w łóżku było już za późno. Chciałem wykonać technikę DEILD, no ale skoro się ruszyłem to szkoda nie skorzystać z okazji i zamiast tego zrobiłem WBTB. Po wybudzaniu przystąpiłem do WILD. Leżałem około 40minut. Zamierzonego efektu nie osiągnąłem, ale wiem co zrobiłem źle. Po nieudanej próbie stwierdziłem, że idę spać. Tym razem z afirmacją że 'Zapamietam wszystkie moje sny'. Zasnąłem i przyśniła mi się moja frustracja spowodowana nieudaną próbą WILDa. Było ciemno, ja spacerowałem pomiędzy pokojem a przedpokojem. Myślałem wtedy 'Będę próbował przez 30 dni, w każdy dzień miesiąca bez przerwy aż w końcu się nauczę'. Z natury nie jestem człowiekiem który łatwo się poddaje. Nieudane próby traktuje jak doświadczenie, a nie porażkę. Nie jestem wtedy sfrustrowany. To właśnie spowodowało, że kiedy byłem w swoim pokoju pomyślałem 'Coś tu jest nie tak'. Wykonałem TR z nosem - wynik pozytywny, jestem we śnie. Patrzyłem przez okno nieruchomo, chciałem by sen się ustabilizował. Budynek który był przed oknem rozciągał się pod samo niebo, znajdowało się na nim grafitti, w miejscu do którego w prawdziwej rzeczywistości ten budynek nie dosięga. Myślę, że była to końcówka fazy, bo scena zaczęła mieszać się z hipnagogami i zacząłem czuć swój fizyczny kontur. Jestem bardzo zadowolony z dziś (✿^‿^) Jest dokładnie tak jak pisało na forum i chyba było mówione w kursie - Nieudana próba WILDa i tak zwiększa szanse na uświadomienie się we śnie. Dalej będę robił to co robię i w końcu przeżyję dłuższe LD. Założę też dziennik snów w formie elektronicznej. Myślę że dodatkowy aspekt dzielenia się z innymi swoimi snami i doświadczeniami dużo mi da (•‿•).

Powodzenia wszystkim!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Gratulacje!
dam ci kilka porad do tego jak się dłużej utrzymać we śnie. opiszę to w punktach.
1. jak widzisz że obraz ci się rozmazuje to zacznij się obracać wokół własnej osi i sen się ustabilizuje.
2.widzę że jesteś niedoświadczony więc aby nie stracić świadomości polecam ci od czasu do czasu skupiać uwagę na czymś np. na szczegółach pojedynczych przedmiotów albo na oddechu.
3.nie nawiązuj dialogu z postaciami bo może to skutkować utratą świadomości (no chyba że umiesz sie dobrze utrzymywać)
4.po prostu we śnie musisz być cały czas uważny i się nie namyślać.
5. życzę ci kolejnych LD i miłej w nich zabawy :)
LD - 31
Sny o LD -  7
FA - 10
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Dzięki Sewek!, na pewno się zastosuję. Nauczę się na pamięć tych sposobów to we śnie łatwiej mi będzie sobie przypomnieć. Po napisaniu tego posta poszedłem spać jeszcze raz. Przy zasypianiu myślałem jeszcze o tym co się działo i przyniosło to swój efekt, czyli:
- FA polegające na tym że idę wyłączyć swój budzik i wracam do łóżka
- jeszcze jedno LD. Byłem w pomieszczeniu z jakimś kolesiem. Musieliśmy jechać w nieokreślone miejsce. Kiedy ten typ zapytał się o to czy mam prawo jazdy, ja je wyciągnąłem i pokazałem. Zastanowiłem się, gdzie mam jechać i wtedy się uświadomiłem. Koleś zniknął, tak samo jak prawo jazdy które trzymałem. Pomieszczenie stało się wyraźne, jak prawdziwe. Pamiętam ściany tego pomieszczenia. Spojrzałem na ręce i również były idealne. Olałem TR'a z nosem. Zrobiłem uśmieszek, dałem nogę do przodu by zrobić krok. Było wyraźniej niz wcześniej a wywaliło mnie jeszcze szybciej (☉。☉)
Myślę że jeszcze kilka LDków pójdzie w naukę stabilizacji snu. Oj jest potencjał \(^o^)/
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
(03-12-2021, 12:47 )Soldier napisał(a): Dzięki Sewek!, na pewno się zastosuję. Nauczę się na pamięć tych sposobów to we śnie łatwiej mi będzie sobie przypomnieć. Po napisaniu tego posta poszedłem spać jeszcze raz. Przy zasypianiu myślałem jeszcze o tym co się działo i przyniosło to swój efekt, czyli:
- FA polegające na tym że idę wyłączyć swój budzik i wracam do łóżka
- jeszcze jedno LD. Byłem w pomieszczeniu z jakimś kolesiem. Musieliśmy jechać w nieokreślone miejsce. Kiedy ten typ zapytał się o to czy mam prawo jazdy, ja je wyciągnąłem i pokazałem. Zastanowiłem się, gdzie mam jechać i wtedy się uświadomiłem. Koleś zniknął, tak samo jak prawo jazdy które trzymałem. Pomieszczenie stało się wyraźne, jak prawdziwe. Pamiętam ściany tego pomieszczenia. Spojrzałem na ręce i również były idealne. Olałem TR'a z nosem. Zrobiłem uśmieszek, dałem nogę do przodu by zrobić krok. Było wyraźniej niz wcześniej a wywaliło mnie jeszcze szybciej (☉。☉)
Myślę że jeszcze kilka LDków pójdzie w naukę stabilizacji snu. Oj jest potencjał \(^o^)/
jaki farciarz
ja nigdy w tym samym dniu nie miałem 2 LD ::(
a jak pamiętasz te LD? masz zniekształcone poczucie rzeczywistości w nich?
LD - 31
Sny o LD -  7
FA - 10
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Na pewno jeszcze będziesz miał kiedyś 2 ldki w tym samym dniu. Myślę też że lepszy jeden LD stabilny i ostry niż dwa trwające kilka, kilkanaście sekund ;-)
Od chwili uświadomienia pamiętam je bardzo dobrze. Zniekształcona rzeczywistość dotyczyła tylko tego pierwszego. Po wykonaniu TRa miałem mroczki w oczach, takie jak przy szybkim wstawaniu po dłuższym czasie leżenia. Do końca snu nie ustały.  Kiedy zaś spojrzałem za okno ujrzałem właśnie ten budynek,  po chwili zrobił się taki zoom i zacząłem widzieć tylko grafitti i kawałek okna. W przypadku drugiego po uświadomieniu obraz nie był wgle zniekształcony. Mało tego, był ostry jak żyleta :0 No ale po wykonaniu tego nieszczęsnego kroku hipnagogi i szybki powrót. Co do odczucia świadomości w tych obu snach, jestem pewny że to były LDki. Miałem z dwa doświadczenia ze snem o LD, w tym jedno niedawno, dlatego mam porównanie :-D 
Porównałem sobie kilka aspektów:
- kiedy się obudziłem ze snu o LD miałem wrażenie że myśli które miałem w głowie zostały mi narzucone. Zorientowałem się później że one nie pochodziły ode mnie, tylko zostały wyśnione na wzór tych prawdziwych. Podświadomość zrobiła mnie wtedy w balona. Tym razem dokładnie pamiętałem te myśli i nie miałem takiego wrażenia jak wcześniej.
- pomimo jakiejś tam możliwości podejmowania decyzji w śnie o LD i tak po obudzeniu czułem się jakbym właśnie obejrzał film. Czas biegł bardzo szybko. Tym razem jednak czas płynął mi tak jak w rzeczywistości. Podczas tych dwóch snów czułem wtedy że jestem 'tu i teraz'. 
- w śnie o LD nagle teleportowało mnie w różne miejsca z dużą częstotliwością. Tutaj byłem cały czas w jednym miejscu
- ostatnie i chyba najważniejsze - logika. W śnie o LD oglądałem z perspektywy wolnej kamery tworzące się na bieżąco labirynty z figur geometrycznych, coś na wzór tej tapety z rurami w Windowsie XP. Myślałem sobie wtedy 'Wow, świadomy sen ale fajnie". Oczywiście ten wytwór był w jakości 4K 120fps (płynne to było i wyraźne jak cholera) ale mnie by się nie chciało tego oglądać w prawdziwym LD. W porównaniu do innych czynności które mógłbym robić to brzmi jak szajs xD Ale konkretnie - w tych obu snach zachowywałem się logicznie. Mogę to stwierdzić pomimo czasu ich trwania. Pewnie zrobiłbym to drugi raz - czyli spojrzał za okno, a w 2gim LD, przeszedł po pomieszczeniu
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
(04-12-2021, 01:38 )Soldier napisał(a): Na pewno jeszcze będziesz miał kiedyś 2 ldki w tym samym dniu. Myślę też że lepszy jeden LD stabilny i ostry niż dwa trwające kilka, kilkanaście sekund ;-)
Od chwili uświadomienia pamiętam je bardzo dobrze. Zniekształcona rzeczywistość dotyczyła tylko tego pierwszego. Po wykonaniu TRa miałem mroczki w oczach, takie jak przy szybkim wstawaniu po dłuższym czasie leżenia. Do końca snu nie ustały.  Kiedy zaś spojrzałem za okno ujrzałem właśnie ten budynek,  po chwili zrobił się taki zoom i zacząłem widzieć tylko grafitti i kawałek okna. W przypadku drugiego po uświadomieniu obraz nie był wgle zniekształcony. Mało tego, był ostry jak żyleta :0 No ale po wykonaniu tego nieszczęsnego kroku hipnagogi i szybki powrót. Co do odczucia świadomości w tych obu snach, jestem pewny że to były LDki. Miałem z dwa doświadczenia ze snem o LD, w tym jedno niedawno, dlatego mam porównanie :-D 
Porównałem sobie kilka aspektów:
- kiedy się obudziłem ze snu o LD miałem wrażenie że myśli które miałem w głowie zostały mi narzucone. Zorientowałem się później że one nie pochodziły ode mnie, tylko zostały wyśnione na wzór tych prawdziwych. Podświadomość zrobiła mnie wtedy w balona. Tym razem dokładnie pamiętałem te myśli i nie miałem takiego wrażenia jak wcześniej.
- pomimo jakiejś tam możliwości podejmowania decyzji w śnie o LD i tak po obudzeniu czułem się jakbym właśnie obejrzał film. Czas biegł bardzo szybko. Tym razem jednak czas płynął mi tak jak w rzeczywistości. Podczas tych dwóch snów czułem wtedy że jestem 'tu i teraz'. 
- w śnie o LD nagle teleportowało mnie w różne miejsca z dużą częstotliwością. Tutaj byłem cały czas w jednym miejscu
- ostatnie i chyba najważniejsze - logika. W śnie o LD oglądałem z perspektywy wolnej kamery tworzące się na bieżąco labirynty z figur geometrycznych, coś na wzór tej tapety z rurami w Windowsie XP. Myślałem sobie wtedy 'Wow, świadomy sen ale fajnie". Oczywiście ten wytwór był w jakości 4K 120fps (płynne to było i wyraźne jak cholera) ale mnie by się nie chciało tego oglądać w prawdziwym LD. W porównaniu do innych czynności które mógłbym robić to brzmi jak szajs xD Ale konkretnie - w tych obu snach zachowywałem się logicznie. Mogę to stwierdzić pomimo czasu ich trwania. Pewnie zrobiłbym to drugi raz - czyli spojrzał za okno, a w 2gim LD, przeszedł po pomieszczeniu
a propo 2 LD 'ków to dzisiaj miałem po szczegóły zapraszam do mojego dziennika w którym wszystko opiszę.
LD - 31
Sny o LD -  7
FA - 10
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1