30-05-2019, 14:27
Tak jak w tytule ,moja babcia miała dziś sen a raczej dwa.
W pierwszym śnie widziała sąsiada który cały czas upadał i wstawał ,upadał i wstawał.
Dodam ,że w realu owy sąsiad jest bardzo chory. Ma raka i nie wchodząc w szczegóły nie jest z nim dobrze.
Dodam (X2) ,że niedługo po przebudzeniu babcia przewróciła się niebezpiecznie na klatce schodowej (na szczęście nic poważnego się nie stało ,moja babcia to twarda baba
). I przyczyn tego zdarzenia doszukuje się w śnie.
W drugim śnie babcia sprzątała w domu sąsiadki ,z którą niezbyt się lubią. Ostatnio miały nawet większą spinę. Powiedziała mi ,że brud był ogromny. Wszędzie leżało mięso i kości.
Gdy spytałem co czuła podczas snów to powiedziała mi ,że podczas drugiego ogromne zmęczenie oraz wstręt.
W pierwszym śnie widziała sąsiada który cały czas upadał i wstawał ,upadał i wstawał.
Dodam ,że w realu owy sąsiad jest bardzo chory. Ma raka i nie wchodząc w szczegóły nie jest z nim dobrze.
Dodam (X2) ,że niedługo po przebudzeniu babcia przewróciła się niebezpiecznie na klatce schodowej (na szczęście nic poważnego się nie stało ,moja babcia to twarda baba
). I przyczyn tego zdarzenia doszukuje się w śnie. W drugim śnie babcia sprzątała w domu sąsiadki ,z którą niezbyt się lubią. Ostatnio miały nawet większą spinę. Powiedziała mi ,że brud był ogromny. Wszędzie leżało mięso i kości.
Gdy spytałem co czuła podczas snów to powiedziała mi ,że podczas drugiego ogromne zmęczenie oraz wstręt.
Dlaczego intuicja podpowiada mi, że z tego koszmaru już się nie obudzę? Bo wcale jeszcze nie poszedłem spać a koszmar dopadł mnie na jawie.





