Kończąca się faza REM, a kontrola
#1
No więc gdzie nie gdzie można przeczytać że pod koniec fazy REM kontrola słabnie albo spada do zera. Czy to prawda? Czy w ogóle głębokość snu ma jakiś wpływ na kontrolę nie biorąc pod uwagę świadomości?
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Myślę, że tak. Można to zaobserwować w LD w którym uświadomiliśmy poprzez spontaniczne wykonanie testu rzeczywistości. Większość moich LD to spontany nad ranem które się kończyły wybudzeniem, a nie utratą świadomości. Będąc już w takim spontanicznym śnie, miałem wysoką kontrolę jak i świadomość, ale po jakimś czasie oczywiście zaczął się on spłycać. Momentalnie traci się wtedy kontrolę. Coś ciągnie nas za nogi, rzuca na boki, z czasem nie możemy się ruszyć, by po chwili się obudzić zachowując 100% świadomości.
Wniosek: zbyt płytki sen = utrata kontroli (nie świadomości)
[H]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Dokładnie tak jak wyżej. Nie da się sterować zdestabilizowanym snem - elementy obrazu uporczywie powtarzają się, szczegóły terenu zmywają się ze sobą w kreskówkową papkę, niebo próbuje się zamurować, obraz transformuje się na naszych oczach jak spieniona woda, bodźce z zewnątrz spaczają senne poczucie ciała, i wiele tego typu zdarzeń. Wszystko to wynik spłycania. Tak czy inaczej dotyczy to raczej ostatnich momentów przed wybudzeniem, powiedziałbym, że max 5 minut.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Ok, dzięki za odpowiedzi :)
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Witam , nie zakładam nowego wątku , wydaje mi się że tu mogę zadać pytanie.
Do rzeczy , po zapoznaniu się z wątkiem płytkość/ głębokość wnioskuję że im płytszy sen tym trudniej go utrzymać,i samo uświadomienie się podczas trwającego już snu ma tendencje do spadku stabilności i wybudzenia się, ok moje pytanie odnośnie takiego stanu . Po wejściu do snu metodą wild jeśteśmy w tym śnie od pierwszych chwil jego trwania czyli nie ma mowy o kończącej się fazie REm i spłycenia go do wybudzenia. jesteśmy w płytkim śnie, czy jeśli bym tylko stał i nic nie robił tylko skupił się na nie utraceniu świadomości w tym LD, czy LD się pogłębi przechodząc w kolejne fazy snu czy samo to że już się jest świadomym nie pozwala na pogłębienie tego snu. Mam nadzieje ze rozumiecie o co mi się rozchodzi? Pozdrawiam proszę o wytłumaczenie. Przepraszam jeśli ta odpowiedz gdzieś już padła ale nie znalazłem wcześniej.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Rozumiem. Głównym powodem, dla którego sen się spłyca podczas LD, jest najprawdopodobniej poruszanie się w nim. Podejrzewam, że impulsy dochodzą do realnych kończyn i przebijają tym samym powoli paraliż, co powoduje spłycenie. Dlatego w celu pogłębienia lub stabilizacji snu po WILDzie, polecam pozostać w bezruchu, porozglądać się, pozwolić snu poruszać użytkownikiem. Nie trzeba więc koniecznie utracać świadomości, choć to z pewnością pogłębiło by sen. Nie miałem jednak okazji zbadać, czy ta metoda jest skuteczna.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Rozumiem , czyli po udanym wildzie najlepiej poświęcić się dla dobra nauki, pozostać w bezruchu i sprawdzić jaki to będzie miało efekt. jak długo utrzyma się świadomość i co z tego wyjdzie :) pożyjemy zobaczymy. Dzieki za odpowiedz. Pozdrawiam
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
W jednym z moich powrotów do snu, po wstaniu z sennego łóżka wszystko się bujało a obraz był rozmazany. Pijaczym chodem doczłapałem się do drzwi wyjściowym. Otworzyłem je i obraz w krótkiej chwili zmienił się w FULL HD. Co prawda LD nie potrwał długo, ale nie był to pełny WILD. Zmierzam do tego, że moim zdaniem sen pogłębia nawet wtedy kiedy się poruszamy, prawdopodobnie wolniej, ale się pogłębia.
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
To prawda, też miałem tak sporo razy. Myślę, że tendencje snu do zmiany głębokości po WILDzie to skomplikowana gra zależąca od wielu czynników związanych z potrzebą regeneracji. Niemniej poruszanie się z pewnością spłyca sen i przydałby się jakiś pewny sposób, żeby to spłycenie ograniczyć. Wiadomo, że LD raz na jakiś czas zmusza do pozostawania w bezruchu, odcinając niejako możliwość poruszania sennymi kończynami. W tym mechanizmie upatruję możliwości świadomego wspomagania optymalnej głębokości snu - przez powstrzymanie się od poruszania na krótkie okresy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Przerwana faza snu zanika? blood23 5 1,083 31-01-2023, 21:56
Ostatni post: blood23
  Jak wygląda pierwsza faza snu NREM? matrixpolska 13 2,694 06-10-2022, 19:33
Ostatni post: nieaktywny
  ADA i głęboka faza snu. AstroHunter 1 820 15-04-2022, 14:42
Ostatni post: incestus
  LD a kontrola otoczenia Niguana 4 1,503 04-05-2020, 13:21
Ostatni post: Niguana
  Panika, wybudzenie mimo świadomości, kontrola Podroznik 30 17,072 08-11-2019, 21:42
Ostatni post: Isabela

Skocz do:

UA-88656808-1