Only LD
#41
18.10.2020

Nie wiem do czego to przypiąć, ale to chyba było chyba LD z częściową utratą świadomości) 

Zaczeło sie to w moim  dawnym mieszkaniu. Mając świadomość, że jestem w marzeniu sennym, chciałem popróbować różnych rzeczy. Z początku wpadłem na coś tak błahego, jak zamiana kolejnosci zeszytów w dłoni, za pomocą myśli. Za pierwszym razem sie nie udało, a za drugim tak. Wstałem i nie mogłem uwierzyć w realność tego co aktualnie widze. Były to meble, telewizor itd, których wcześniej nie dostrzegłem. Mineła dłuższa chwila, a ja pomyślałem o lataniu. Uniosłem sie siłą umysłu do poziomu sufitu. Wow to zadziałało! Już po chwili odbijałem się od scian i robiłem salta jak profesjonalista. Wpadłem na pomysł, aby sobie to latanie urozmaicić. Podszedłem do okna i je otworzyłem. Panorama ukazywała pasaż dobrze znanych mi od lat bloków mieszkalnych. Na zewnątrz panował pół mrok. Stanąłem na parapecie i właśnie wtedy sie zawachałem. Zacząłem wątpić i obawiać się skoku. A co jeśli to real i zgine? pomyślałem. Wróciłem do środka aby rozwiać swoje wątpliwości poprzez wykonanie jakiegoś testu rzeczywistości.Test wyszedł pozytywnie (znowu latanie o ile dobrze pamiętam) Wróciłem na parapet nieco spokojniejszy. Wciąż wizja skoku z czwartego piętra, wydawała mi się absurdalna i głupia, no ale skoro to sen, to czemu by nie?.
Stało się, skoczyłem. Z początku spadałem z normalną prędkością, ale z każdą sekundą opór powietrza ją niwelował. Gdy znalazłem się już blisko betonowej płyty chodnikowej, pomyślałem o uniesieniu się, tak mocno jak tylko mogłem. Już po sekundzie dostałem pełną swobode. Uniosło mnie na dużą wysokość ponad bloki i latałem sobie po mieście. Czułem się jak prawdziwy heros. Po jakimś czasie dotarłem dostałem snu o LD (taki był motyw) Trafiłem do świata snu, który wyglądał jak serwer. Na samym starcie wychodziło się z drzewa, na które wszyscy inni oneironauci się patrzyli, jak na ósmy cud świata. Zainteresowało mnie to, na tyle że to sprawdziłem. Na drzewie umocowane były drewniane tablice z napisami. Ilekroć sie na nie spojrzało, tekst sie zmieniał.
Czytam:

"Lilinka, chMlurg Lilianka"

Odwracałem wzrok pare razy i spoglądałem ponownie. Tekst sie zmieniał ale nie pamiętam już na jaki. 

Odszedłem sobie od tego drzewa i przykucnąłem obok jakiejś dziewczyny. Zaintrygowało mnie to co robiła. Siedziała na środku wielkiej mini makiety, i nie była to zwykła makieta. Wszystko co było na niej widoczne tzn, budynki, ludzie, zwierzęta, wszystko to żyło własnym życiem. Graliście kiedyś w mount and blade? Coś podobnego. Wszystko w czasie rzeczywistym. Dodatkowo detale wykonane z najwyższą dokładnością. 

Wow to niesamowite!/ powiedziałem 

- Świat snu jest niesamowity prawda?/ odpowiedziała. 

Zmiana motywu ale osadzona w tym samym czasie. Jakiemuś oneironaucie porwano syna. Zrobili to podobno ludzie sennego świacie. Zapytacie dlaczego? Pewnie eksperymenty na duszy czy coś.
Zgodziłem się pomóc facetowi w odnalezieniu syna i razem weszliśmy do drzewa, aby popłynąć na falach fazy rem. Mówie serio. Teleportowało nas na turkusowe morze, fale były ogromne i  popychały nas coraz dalej.
Nie było zimno czy ciepło. Unosiliśmy się tak po prostu na powierzchni, machając nogami pod powierzchnią wody.

- Okej jesteśmy postaraj się przywołać jakiś obraz. 

Pomyślałem o mieście i wraz z kolejną falą, wyrzuciło nas do góry na duża wysokość. Na tafli wody pojawił się gigantyczny kwadrat, w którym można było dostrzec panorame miasta. Był to swego rodzaju portal, do którego jednak woda się nie dostawała. Wpadliśmy do niego i zaczeliśmy spadać z wysokości powiedzmy 15 piętra. 

- O żesz ch*j zrób coś! 
-Jeżeli teraz zginiemy, nigdy nie odzyskam już syna! 

Nie moge! 
Jesteśmy w fazie rem razem! 
Ty też sie postaraj! Sam nie dam rady! 

- Okej sproboje! 

Już mieliśmy sie roztrzaskać o chodnik, kiedy pod nami pojawił się taki sam kwadrat jak ma morzu. Tym jednak razem ponownie prowadził on do morza. 

- Znowu tutaj!? 

Na to wygląda ale przynajmniej zyjemy... 

- Postaraj się przywołać obraz pomieszczenia. 

Przywołałem kolejno z 10 portali do których wskakiwaliśmy wraz z kolejnymi duzymi falami, każdy z nich okazal sie fejkowy. Dopiero za entym razem udało mi się stworzyć portal do czegos przypominającego pokój. Wskoczyliśmy do niego, ale w pokoju byłem sam. Pomyślałem sobie że możliwe jest iż go wyrzuciło, ale postaram się odszukac jego syna. (Jeszcze w trakcie  dryfowania, które trwało długo, zastanawialiśmy się czy nasze realne ciała wytrzymają tyle bez jedzenia).

W pokoju nie było nic. Otworzyłem drzwi i w oddali na korytarzu zobaczyłem drzewo. Wiedziałem że musze do niego dotrzeć. Nie zrobiłem nawet kroku naprzód, a już pojawili sie ludzie, którzy zaczeli do mnie strzelać z elektrycznych pistoletów przypominających paralizatory. Mieli oni dwa rodzaje broni. Na daleki dystans i na bliski. ( w sumie to były paralizatory , tylko takie bardziej wzorowane na kosmiczne. Elektryczne fale były widoczne i fioletowe) Postanowiłem poczekac na jednego z nich za drzwiami, a kiedy ten przekroczył próg pokoju, dostał bombe z pięści w brzuch. Paralizatory mu wypadły, a ja mu je zabrałem. Próbował wstać ale popieściłem go prądem, aż ten padł na ziemie. Spojrzałem w gląb korytarza. Stało w nim z 20 kolesi schowanych za filarami, polkami itd. 
Uzbrojeni i gotowi mnie zabic. 

Nie mam na to czasu...
YOLO.

Każdy jeden strzał na dystans = jednorazowy

Bliski kontakt = bez ograniczeń. 

Biegłem przez korytarz, jak by na drugim końcu czekała na mnie  pula ogromnych pieniędzy i najseksowniejsze modelki na świecie tylko  do mojej dyspozycji. 

Do pierwszego strzelilem z dystansu. Zabralem mu broń i strzeliłem do kolejnego.. I to sie tak powtarzało aż ich unieszkodliwiłem wszystkich, czasami używałem też tego paralizatora na blisko. Ogólnie skakałem tam jak neo w pierwszej części matrixa, aby tylko sprostać wyzwaniu. Podszedłem do drzewa i do niego wszedłem. W to co zobaczyłem nie mogłem ingerować. Do brata zaginionego chłopca, oraz matki przyjechała telewizja. Jego brat opowiadał o świecie snu i drzewnej windzie pomiędzy wymiarami. Wtedy przyjechał ktoś z obstawą. Byłem zaskoczony, bo to był ewidentnie Jozef Stalin. Podszedł  do chłopca i powiedział. 

- Coś ci sie chyba pomyliło chłopcze. 

Tak panie Stalin ma pan racje /odpowiedział

- Stalin szepnął chłopcu że ma szczęście, po czym odjechał.

I tak sie zakończył ten sen. 

Wypiłem sobie wcześniej piwo i poszedľem spać o północy. Wstałem raz w nocy aoe nie pamiętam o której, musiałem skorzystać z WC. Później poszedlem spac i wstałem o 4:30. Zapisałem sen. 


Ahhh yo
Ostatnio gdy tylko wstaje robie TR'y 

Najsik
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#42
Wstaje z łóżka i w toalecie świeci się światło , a przecież zgaszałem... podejrzane...
Wchodze do środka i tak.. To chyba LD..
Hmm...
Sprawdzam dłonie:

- wyginają się jak szalone.
- Ilość palców po przynajmniej 6 na dłoń
- moje dłonie miały czasami dłonie.
Wow.

Dobra skoro to LD to sprawdzę rzeczy które chciałem.

Ooooo lustro! 

W lustrze prawie za każdym razem bylem zdeformowany, a w szczególności moja głowa.
Bywało też tak że w odbiciu miałem tylko gałki oczne bez źrenic , czy bardzo oddalone w lewo w prawo , górę, dół , a czasem moje białka były żółte bądź buraczkowe. Widok istnie przerażający xD.

Na pralce leżało opakowanie herbaty  cynamonowej, a więc kolejny test! 
Test zapachu!

- pachnie cynamonem!

W tym momencie z rury od pralki zaczęła się wydobywać woda.

- jest gorąca ;_; woooow 

Patrze na swoje nogi - wow nareszcie to zrobiłem,  czyli mam nogi xD ( normalnie wyglądały chyba)

A co ja mam na sobie ogolnie?

To były ciuchy które nosiłem z 6-7 lat temu!
No chyba ze to było tylko złudzenie...
Tak jak to że gdy wyszedłem  z łazienki,  to natrafiłem w dużym pokoju na mini warsztat mojego taty.

Ogółem mieszkanie było zmodyfikowane.
Było ono troche większe , a sam blok znajdował się obok autostrady i to dosłownie , tuż obok.
Z klatki schodowej dobiegały mnie głosy ludzi.
Jako ze wiedziałem iż jest to sen to chciałem się rozebrać do naga i zobaczyć reakcje ludzi xD
Mialem jednak za dużo warstw ubrań na sobie.
Do mojego domu weszła sąsiadka spojrzała do toalety i poszła do siebie dziękując..

Hmmm dziwne..

Poszedlem więc do toalety i spojrzałem w lustro.
Dzialałk ono w pewien sposób normalnie jeżeli można tak powiedzieć. Jeżeli się przybliżyłem , widziałem bliżej. Podziwiałem particle w swoim oku i ten pigment:

-Wow te detale

Wchodze do dużego pokoju i co tam się dzieje to ja nawet nie..

Siedzi tam 12-15 osob i zrobili sobie imprezę.
Zarówno mężczyźni jak i kobiety.

Mozg.exe przestał działać.
To było tak bardzo realistyczne,  że co chwile robiłem TR'y z niedowierzania.

Kim jesteście ?

- My jesteśmy ciałami astralnymi

Aha 

Poszedlem poraz kolejny do toalety , spojrzałem w lustro i usiłowałem włączyć światło, jak się okazało bez skutecznie. Żarówka mrygała jedynie co jakiś czas dając troche wizji , a lustro odbijając światło potęgowało efekt.

Uderzyłem pięścią w gniazdko i poczułem prawdziwy
fizyczny ból:

- Wow coś nowego. 
-To troche creepy obym się przy lataniu nie połamał.

Wracam do towarzystwa i pytam czy ktoś już latał i może  zechciałby mnie nauczyć (coś nie mogłem może ze względu na obawę o ból).

Każdy mnie tam zlewał , część z nich odstawiała  scenki  z jakiegoś młodego wampira czy coś takiego
,a inni siedzieli na kanapach , fotelach itp.
Hmm może jak się rozbiore to zwrócą na mnie uwagę te ulane k.....
Rozebrałem się, dwie ladne dziewczyny z kanapy to zauważyły i ochoczo zainteresowały. Dalej co było to każdy wie xD
Mialem takie podejście. Jak się obudzę to trudno..
I tak polatać nie moge , a to LD i tak jest  nawet długie
Odziwo się nie obudziłem odrazu.
Podszedlem do balkonu i chciałem zmienić pogodę,  co się nie udało.
Na koniec wparowała sąsiadka, która szukała swojego pieska wielkości dłoni.

-Jest u was ?!

Nie, nie ma.

Gdy tylko wyszła piesek się pojawił.
Wtedy ta stara rura wbiła z powrotem do domu , prawie niszcząc zamek w drzwiach i zabrała psa.
Zagadałem do kogoś i na tym się skończyło.

W LD mogłem mrugać ale starałem się tego nie robić.
Czasami miałem wrażenie że jedno oko mi się na real otwierało i zamykając je wracałem w 100%  do mojej sennej rzeczywistości.
Ostatnio gdy tylko wstaje robie TR'y 

Najsik
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#43
Cytat:Kim jesteście ?

- My jesteśmy ciałami astralnymi
my favourite fragment


Cytat:- moje dłonie miały czasami dłonie.
że co?

Plus za ciekawy kontent.
Autistic behavior is NOT a choice
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#44
03.05.2021
LD rozpoczyna się w domu.

Mam tylko po 3 palce więc jest to very sus

: Hmmm no dobra może ktoś mnie naćpał morfiną, bo miał chrapkę na smażone paluszki... 

W mieszkaniu jest ciemno.
Poszedłem do salonu i ujrzałem ścianę z trzema gniazdkami ułożonymi na poziomie oczu w dość randomowy sposób.


:Okej ale to jeszcze nie dowód na ----

Spojrzałem za okno i mnie zamurowało. Teraz już byłem pewien że jest to LD.

Tam nie było normalnego podwórka tylko Summoner's rift (Mapa z lola)
biegała tam katarina i sivir która posiadła umiejętności Ramusa.

Anyway...

W mieszkaniu zrobiło się trochę jaśniej.

Ide do toalety zobaczyć co i jak.
Otwieram drzwi od klopa a tam
:Co do ku*wy. Maciek?! co ty tu robisz

- Siedzę sobie :D

: Dobrze wiem że jest to LD, a ty jesteś wytworem mojego podświadomego umysłu
: Chciałbym pogadać z podświadomością.

- Nie ma problemu ::D    /Wyjmuje jakiś notes i czyta jakieś pierdoły

:Słucham go słucham i nic z tego nie wynika.. Serio jakiś bullshit

Przychodzi mój kuzyn i mówi że Maciuś to debil, na którego szkoda czasu i który będzie tak przewracał stronę za stroną tylko aby ze mną nie rozmawiać.

:Okej to ja się zwijam nie wiadomo jak długo potrwa LD

- Mordo jesteś na kacu, więc myślę że będzie stabilnie. (to prawda) xd

:Jestem pod wrażeniem jak bardzo realny się wydajesz...

- Spoko spoko, na chilku.
--------------------------------------------------------------------------
Otwieram okno i zeskakuje na dół
Zwiedzam okoliczne domy i omijam przywoływaczy xD
W sumie nic ciekawego , każdy dom wyglądał w środku jak muzeum.


: Dobra no  to odpalamy superamana chyba

Wystawiam pięść przed siebie i wyskakuje w górę.
Wystartowałem jak F16 i leeeeeeecimy!

Zamiast omijać coś zwykłego to omijałem między innymi świat lego czy świat minecrafta.
Jednak ostatecznie udało mi się dotrzeć do normalnego miasta.
Dostałem się do jakiegoś zakładu produkcyjnego.
Hala produkcyjna była opustoszała i pozbawiona z większości urządzeń/ maszyn
Później jakiś świr z bajki Fineasz & Ferb (ten doktorek) gonił mnie, ale ostatecznie uciekłem.

Utrata świadomośći
-------------------------------------------------
Przemierzam ulice miasta wraz z kuzynem.

:Kuuuuuurła no nieee

- Co jest

: Zapomniałem maski... Chwila chwila..

Znowu coś mam z palcami

: To niemożliwe wtf. Byłem pewien że to już nie jest LD!

(Możliwe że opowiadałem mu o poprzednim więc poczucie realności zdawało się nasilić) 

:AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!

Latam po mieście a kuzyn się patrzy xD

po jakimś czasie ląduje z powrotem.

- Już ci przeszło?

:Chyba tak.

Idziemy dalej wzdłuż sklepów i mijamy chińczyka.

Przed chinolem rozsypane jest duże opakowanie puzzli.

Zbieramy je i nagle wychodzi facet.

:To Pana?

P: Tak

- Ma pan rodzine wampirów na puzzlach?

P: Cóż...

Utrata świadomości

Odzyskuje pare ulic dalej.

Stoimy przed sklepem z butami. Spostrzegłem księżyć i Saturna wow...
jaki piękny widok. Ten saturn jest wręcz błękitny.
Ludzie zauważyli że wyjmuje telefon i próbuje zrobić zdjęcie.
wszyscy zasłaniali mi aparat dosłownie w idealnym momencie, w takim w którym łapałem perfekcyjny kadr oraz ostrość.

:Wiecie co wam powiem?!

Tłum ludzi się odwraca.

:Ku*wy z was a nie ludzie! nie pozwalacie mi na zrobienie zdjęcia! Jesteście natrętni!

W tym momencie praktycznie wszyscy zrobili mi korytarz życia, abym mógł dokonać swego.

Już chce robić zdjęcie a na murek który jest lekko w kadrze wskakuje jakaś lambadziara i pozostaje odwrócona tyłkiem w pozycji słowiański przykuc. Oczywiście wystawało jej pół d*py oraz widoczne były stringi.

:Zrobiłem zdjęcie...ale ...---

- Jak śmiesz robić mi zdjęcia! - Zboczeniec!

: A spier*alaj stary małpiszonie!

THE END.
Ostatnio gdy tylko wstaje robie TR'y 

Najsik
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1