18-02-2022, 21:42
Cześć, ostatnio miałem cudowny sen. Czułem się w nim całkowicie wolny. Uczucie wolności było najprzyjemniejszym z uczuć, po przebudzeniu czułem się wspaniale. To było dziwne potrafiłem się przenosić z miejsca na miejsce, bez problemu, w tym śnie byłem kompletnie sam, co było dla mnie wspaniałe (ostatnio wyjechałem i jestem przytłoczony różnorodnością osób i w dodatku muszę z nimi rozmawiać po angielsku, a dla nich jest to język ojczysty). Nie pamiętam zbyt wiele, jeśli chodzi o miejsca, zwłaszcza, że śniło mi się to z środy na czwartek. W jednym przypadku to była otwarta przestrzeń chyba coś jak klify przy morzu, drugi to chyba korytarz/zaułek? W dodatku w tym śnie po raz pierwszy zadziałał u mnie zmysł dotyku, nie wiem z czego to wynika, miewam obrazy, czasem ktoś coś mówi, ale nigdy chyba nie czułem dotyku. Mianowicie jadłem coś galaretowatego, trochę jak żelki jeśli chodzi o twardość, ale wyglądało jak galaretka. Nie czułem smaku, ale czułem teksturę w ustach. Sen nie miał zbyt wielu kolorów, ale zdziwiło mnie to, że po raz pierwszy byłem w stanie odczuć teksturę czegoś w trakcie snu. Ten sen nie miał zbyt wielu barw, ale to poczucie wolności było wspaniałe. Chciałbym, żeby znów coś takiego mi się przyśniło.






. Na treść snów o wysokiej świadomości największy wpływ mają bieżące myśli, jest ich za dużo i są zbyt zmienne, żeby miało sens to analizować. Doznania zmysłowe też zachowują się tu jak w śnie świadomym, podlegają niepełnej kontroli, akurat udało ci się płytko wpłynąć na dotyk i smak, ale przy odpowiednim doświadczeniu możesz doznawać wszystkich zmysłów dość dokładnie podczas snu świadomego.