Raczej tak, płytkość snu przede wszystkim odbije się na dotyku, bo to jedyny zmysł, który jest pobudzany non-stop. Częściej jednak jest zaburzony albo mocno stępiony, niż zupełnie wyłączony, zastanów się, czy sam nie wymuszasz tego we śnie przez negatywną afirmację, że " pewnie znowu nic nie będę czuł ".
Żeby unikać LD z płytkości, trzeba uzyskiwać w LD we wcześniejszych fazach REM niż ostatnia.
TAkich afirmacji nie mam.Pozatym jak ostatnio próbowałem latać to też nic nie czułem nie było tego sławnego uczucia lekkości :C.Wczoraj przed snem postanowiłem że dotknę jakiegoś przedmioty i się skoncentruje na tym co czuje(dotyk),niestety wywaliło mnie od razu o TR.
Czy taka próba skoncentrowania się na zmyśle dotyku może pomóc?W dodatku w pierwszymLD miałem coś takiego że jak już miałemsię ekscytować coś dosłownie zmiażdżyło to uczucie :C.PO prostu przez chiwle się ekscytowałem i nagle coś zatrzymało to uczucie.
Sam stosuję koncentrację na odczuciu w celu uzyskania silniejszych doznań, pomaga, ale w płytkim śnie i tak trudno doprowadzić do porządnej intensywności bodźca w ten sposób. A to z ekscytacją, to nie wiem co się stało, w jasnej świadomości trudno żeby cokolwiek zaburzało emocje. Może rozumiesz coś innego pod terminem ekscytacji?
Rozumiem pojęcie ekscytacja jako uczucie podobne do eufori.Może miałem jakąś bariere psychiczną spowodowaną wcześniejszymi obawami że mnie wywali czy coś.