Sen 1:
Moja nauczycielka od matematyki ( dobra jest ) leży nieprzytomna na podłodze i ma sine gardło. Każdy stoi wkoło niej i nic nie robi. Rzuciłem się, rozpiąłem jej bluzkę pod szyją, położyłem na plecach i odchyliłem głowę do tyłu. Zaczęła oddychać
Dziś zastosowałem technikę WILD. Rozluźniłem całe ciało. Po jakimś czasie poczułem lekkie mrowienie ale tylko nóg. Zaczełem się dziwnie czuć, serce zaczeło mi walić i musiałem głęboko oddychać. Przed oczami widziałem latające białe kulki. Nagle wszystko mineło i znowu normalnie oddychałem. Zaczeło mi być coraz bardziej niewygodnie. Popatrzyłem na zegarek. Leżałem tak dobrą godzinę. Aha i leżałem na plecach i często połykałem ślinę. Ktoś wie co zrobiłem nie tak? Jakieś sugestie?
morchu napisał(a):Dziś zastosowałem technikę WILD. Rozluźniłem całe ciało. Po jakimś czasie poczułem lekkie mrowienie ale tylko nóg. Zaczełem się dziwnie czuć, serce zaczeło mi walić i musiałem głęboko oddychać. Przed oczami widziałem latające białe kulki. Nagle wszystko mineło i znowu normalnie oddychałem. Zaczeło mi być coraz bardziej niewygodnie. Popatrzyłem na zegarek. Leżałem tak dobrą godzinę. Aha i leżałem na plecach i często połykałem ślinę. Ktoś wie co zrobiłem nie tak? Jakieś sugestie?
Do WILDa trza się bardzo dobrze przygotować. Długo rozluźniać (wcześniej porozciągać każdy mięsień ciała) i ułożyć na łóżku tak, by Ci później nie było niewygodnie. Co do tego nieprzyjemnego zjawiska to nie jest to nic niezwykłego i jest mało związane z zbliżaniem się do snu. Niemal każdy tak ma przy pierwszych próbach WILDa.