Notatnik-Juan
#21
hehe niezle.
Mialem identyczna koncowke po LD kiedys : rozmawialem ze swoja siostra przez telefon ( nie mam siostry ), trace swiadomosc i mam sen w ktorym jestem kobieta :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#22
Ostatnio miałem mało ciekawe sny, pamiętałem tylko urywki, ale dzisiaj miałem dość wyraźny.

Siedziałem na stołówce szkolnej, jadłem kasze i ktoś do mnie podszedł i powiedział, żebym mu przyniósł kasze,wstałem od stołu podszedłem do jakiejś szafki, w środku były talerze z tą kaszą. Obok leżał duży nóż, wziąłem go, pokroiłem ją na 4 kawałki, była twarda jak chleb :D.Zaniosłem mu tą kasze, usiadłem i podeszła do mnie jakaś dziewczyna i spytała o to samo, poszedłem, zrobiłem to samo, wróciłem, nie zdążyłem usiąść i znów jakiś typek mnie prosi o kasze i robię to samo, w kółko i w kółko.
Koszmar o stołówce szkolnej...
TR zrobić radzę ci.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#23
Dzisiaj długi, wyraźny sen, jak to po 10 godzinnym śnie.

Byłem w domu, przyszedł jakiś facet, powiedział, że musi pogadać z ojcem. Po rozmowie musieliśmy gdzieś iść. Poszliśmy na jakiś pusty plac. Ojciec gadał dalej z tym facetem, a ja siedziałem na ławce z jakąś dziewczyną. Zapytała, czy się nudzę, powiedziałem, że tak, a ona wyciągnęła jakąś listę i powiedziała, że jak jej się nudzi to sprawdza, kto dziś rządzi światem <ke>. Przeczytała: 25 listopada- Sauron <szok>. Nagle cała sceneria zmieniła się na Mordor. Plac stał się rozżarzoną wyspą latającą w powietrzu, dookoła wulkany, lawa, płomienie. Niebo zrobiło się czerwone. Ojciec i dziewczyna zniknęli, a facet zamienił się w Nazgula. Walczyłem z nim, tyle, że nie miałem żadnej broni, a on jakby cały arsenał trzymał w kieszeni. Wyjął miecz, zadał kilka ciosów, wyrzucił go, wyjął zza pleców wielki topór, później dwa sztylety, później łańcuch. Kopnąłem go w brzuch, on wyleciał za wyspę, ale w locie złapał mnie łańcuchem za nogę. Wisiał w powietrzu trzymając się łańcuchem mojej nogi. Przeciąłem łańcuch jakimś ostrzem i posłałem go w otchłań, ale jak spadał walnął jakąś mądrość życiową w stylu: "Szczęście króla to szczęście ludu"
TR zrobić radzę ci.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#24
Ostatnio były egzaminy gimnazjalne i teraz koszmary o rozprawkach :]

Najpierw leżeliśmy na kocach przed szkołą i czekaliśmy aż przywiozą te testy.Później znaleźliśmy się w klasie, a tam takie zadanie: "CO wolisz? Pepsi, czy Coca-Colę? Swoje rozważania zawrzyj w formie rozprawki powołując się na przykłady literackie"
TR zrobić radzę ci.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1