Kod:
Zapamiętanych snów: 2
Przespanych godzin: 9
LD: 1
OGÓŁEM
[color=#80BF00]Ilość zapamiętanych snów:[/color] 11
[color=#80BF00]Ilość snów świadomych:[/color] 1
[color=#80BF00]Liczba przespanych godzin:[/color] 35
Opisze jedynie krótkie LD (a może sen o LD? decyzję pozostawiam Wam). To było zaraz na początku snów, gdy położyłem się do łóżka. Wczesna pora (jestem przyzwyczajony o późnego chodzenia spać), ból pleców (zawiałem chyba mięsień) i sporo myśli skutecznie utrudniały mi zaśniecie. Ponieważ nie mogłem zasnąć, co jakiś czas robiłem sobie TR'a. Nie często, nie regularnie, ale jak mi się przypomniało. W pewnym momencie efekt był pozytywny

Dookoła było bardzo ciemno, ale zacząłem się rozglądać, i tak trafiłem na projekcję mojej siostry. Postanowiłem zacząć spokojnie i dać jej jakiś głupi rozkaz. Ale ona jakby nigdy nic, dalej ćwiczyła sobie na fortepianie (nie miałem więc kontroli). Wkurzyłem się, i znowu zrobiłem TR'a. Trochę zdębiałem, bo za każdym raz jak robiłem test, to świat snu jakby się niesamowicie mocno trząsł, trzeszczał i ostrzegał, że zaraz się rozpadnie (ech ta moja podświadomość

). Gdy 3 TR'ami upewniłem się, że śnie - postanowiłem zmienić scenerię - z ciemnej i mrocznej na jakąś słoneczną polankę wysoko w górach. Pstryknąłem palcami (zwykle skutkowało) a tu nic...Więc znów zacząłem robić TR'y - sen się trząsł, walił, trzeszczał, grzmiał i przestawał, tylko kończyłem robić test. Nagle się wybudziłem, ale jako dobrze wyszkolony uczeń (

) pamiętam, by po każdym wybudzeniu zrobić TR. No i okazało się, że wybudzenie było fałszywe - z tym, że reakcja świata snów na TR'a się pogorszyła. Ty razem (tak, sam w to nie wierzę) chciałem się obudzić - miałem dość LD, w którym kontroli było jak na lekarstwo, świat się walił jak robiłem TR'a a sceneria przypominała cmentarz

. Tak też się stało - otworzyłem oczy w swoim pokoju i zrobiłem test, ze skutkiem negatywnym. Moim zdaniem to było beznadziejne, ale jednak - LD.