Odpowiedz 
Notatnik - Hris (wolny obserwator :) )
#1
Kod:
Zapamiętanych snów: 2
Przespanych godzin: 9 h
LD: 0

OGÓŁEM
[color=#80BF00]Ilość zapamiętanych snów: 2[/color]
[color=#80BF00]Ilość snów świadomych: 0[/color]
[color=#80BF00]Liczba przespanych godzin: 9[/color]


Moje dzisiejsze sny opierały się na kontaktach z pewną osobą i moich podświadomych obawach. Sen zanalizowałem i zrozumiałem.



Co chcę zrobić:
1. Wylecieć w kosmos i zobaczyć ziemię
2. Chodzić po wodzie
3. Ponownie (już raz to robiłem) zatrzymywać czas i cały świat i spokojnie się przechadzać, gdy nic się nie rusza.
4. ********************************* (cenzura, bo za dużo dzieci czyta :P )
Najpierw zrobię to, potem się zastanowię nad innymi.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#2
Kod:
Zapamiętanych snów: 5
Przespanych godzin: 9 h
LD: 0

OGÓŁEM
[color=#80BF00]Ilość zapamiętanych snów:[/color] 7
[color=#80BF00]Ilość snów świadomych:[/color] 0
[color=#80BF00]Liczba przespanych godzin:[/color] 18

Pierwszy sen.
Przyjechałem (z mamą hahaha) to jakiejś wioski. Czegoś się obawialiśmy, wydaje mi się, ze grasował tam jakiś potwór albo po prostu morderca. Zaparkowałem swoje auto i powiedziałem matce, żeby szybko biegła do siebie, a ja się tym zajmę. Patrolowałem ulicę, w sumie jeżdżąc dość dziwnie (nie chce mi się szczegółów opisywać). Droga była była raz asfaltowa z dziurami, raz wyspana kamieniami, a raz pełna błota. Czasem na drodze pojawiała się też gigantyczna kałuża, która bardziej przypominała małą sadzawkę. Uczucie niepokoju było przez cały sen.

Drugi sen.
Śniło mi się, że pewna osoba była przy mnie. Sen był bardzo króciutki, bo mnie obudzili robotnicy tynkujący mój dom, ale nie chodziło w nim o nic więcej, niż o obecność tej osoby przy mnie :)

Trzeci sen.
Jechałem autem po swoim mieście, w sumie to nawet po swoim osiedlu. Nagle mi coś odbiło i powiedziałem sobie, że zacznę jechać cholernie szybko i trąbić - a jak mnie policja zatrzyma, to powiem że muszę, bo mierzę stopień skażenia radioaktywnego. W tym momencie pojawił mi się w ręce odpowiedni do tego przyrząd a ja zacząłem szaleć na drodze :P

Czwarty sen.
To był chyba jakiś parking przed jednym z carefourów w moim mieście. Jeździł tam baaaardzo stary, ale super odpicowany biały bus :P -Gość się nim tak popisywał po czym zatrzymał i stwierdził, że go chce sprzedać, ale w licytacji mogą brać udział tylko Ci, którzy już kiedyś coś kupili do tego auta hahahaa

Piąty sen.
Zachowam dla siebie, ale pamiętam go najlepiej i w sumie on był najbardziej wartościowy (miał przesłanie).
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#3
Kod:
Zapamiętanych snów: 2
Przespanych godzin: 8
LD: 0

OGÓŁEM
[color=#80BF00]Ilość zapamiętanych snów:[/color] 9
[color=#80BF00]Ilość snów świadomych:[/color] 0
[color=#80BF00]Liczba przespanych godzin:[/color] 26


Sny miałem dwa, ale pamiętam z nich tylko szczegóły, głównie prze to, że co chwilę się budziłem (dzięki robotnikom w moim domu i mojemu kochanemu bratu)...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#4
Kod:
Zapamiętanych snów: 2
Przespanych godzin: 9
LD: 1

OGÓŁEM
[color=#80BF00]Ilość zapamiętanych snów:[/color] 11
[color=#80BF00]Ilość snów świadomych:[/color] 1
[color=#80BF00]Liczba przespanych godzin:[/color] 35

Opisze jedynie krótkie LD (a może sen o LD? decyzję pozostawiam Wam). To było zaraz na początku snów, gdy położyłem się do łóżka. Wczesna pora (jestem przyzwyczajony o późnego chodzenia spać), ból pleców (zawiałem chyba mięsień) i sporo myśli skutecznie utrudniały mi zaśniecie. Ponieważ nie mogłem zasnąć, co jakiś czas robiłem sobie TR'a. Nie często, nie regularnie, ale jak mi się przypomniało. W pewnym momencie efekt był pozytywny ;) Dookoła było bardzo ciemno, ale zacząłem się rozglądać, i tak trafiłem na projekcję mojej siostry. Postanowiłem zacząć spokojnie i dać jej jakiś głupi rozkaz. Ale ona jakby nigdy nic, dalej ćwiczyła sobie na fortepianie (nie miałem więc kontroli). Wkurzyłem się, i znowu zrobiłem TR'a. Trochę zdębiałem, bo za każdym raz jak robiłem test, to świat snu jakby się niesamowicie mocno trząsł, trzeszczał i ostrzegał, że zaraz się rozpadnie (ech ta moja podświadomość :P). Gdy 3 TR'ami upewniłem się, że śnie - postanowiłem zmienić scenerię - z ciemnej i mrocznej na jakąś słoneczną polankę wysoko w górach. Pstryknąłem palcami (zwykle skutkowało) a tu nic...Więc znów zacząłem robić TR'y - sen się trząsł, walił, trzeszczał, grzmiał i przestawał, tylko kończyłem robić test. Nagle się wybudziłem, ale jako dobrze wyszkolony uczeń (:P) pamiętam, by po każdym wybudzeniu zrobić TR. No i okazało się, że wybudzenie było fałszywe - z tym, że reakcja świata snów na TR'a się pogorszyła. Ty razem (tak, sam w to nie wierzę) chciałem się obudzić - miałem dość LD, w którym kontroli było jak na lekarstwo, świat się walił jak robiłem TR'a a sceneria przypominała cmentarz :). Tak też się stało - otworzyłem oczy w swoim pokoju i zrobiłem test, ze skutkiem negatywnym. Moim zdaniem to było beznadziejne, ale jednak - LD.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#5
No LD jak nic :)
Projekcje, szczególnie te które pojawiły się spontanicznie, są szczególnie oporne na rozkazy

Obudziłeś się w całkowitej ciemności z Wilda bez hipnagogów - w takiej sytuacji praktycznie niemożliwe jest stworzenie sobie jakiegoś krajobrazu, ja musze zawsze czekać aż widok wypełni się chociaż kolorami, a nie pokojem w ciemności :)

W końcu możliwe,że za mocno ciągniesz powietrze podczas TR, mobilizujesz przy tym mięsnie objęte paraliżem i istotnie sen się spłyca.

Jest też trywialniejsze wytłumaczenie: miałeś niepełną świadomość ( bo nie do końca perfekcyjny Wild ), która nie ogarnęła realności snu i po prostu nie mogła sobie wyobrazić kontroli, którą chciała sprawować :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#6
Świadomość była na pewno pełna i ostra - czułem ją bardzo wyraźnie, rześko, znacznie lepiej niż moje poprzednie LD

A TR'y - faktycznie, biorę powietrze bardzo głęboko, by mieć 100% pewności co do jakości testu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#7
Chociaż w ten sposób to dużo bardziej prawdopodobne - im sen realniejszy tym ciężej go kontrolować, szczególnie przy pełnej świadomości.
Przypomniałem sobie przecież, że latać bardzo ciężko jak się czuje każdą komórke swojego ciała i wszystkie możliwe wektory sił, podczas gdy sen jest byle jaki albo świadomość nietrzeźwa - to się lata z prędkością światła :)
W takiej sytuacji Hris, powinieneś zabawić się właśnie z kobietą zza drzwi do spiżarki :D To wymaga najmniej kontroli.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz 


Skocz do:

UA-88656808-1