[center][/center] [center]Wstęp[/center]
Oto mój notatnik, w którym będę opisywał każdy dzień kursu, który zaczyna się 1 sierpnia, a kończy się 28 sierpnia 2011 roku. Znajdą się tutaj moje spostrzeżenia, uwagi i informacje o osiągnięciach, których - mam nadzieję - będzie wiele. Poza tym, bardzo dziękuję prowadzącemu za zorganizowanie takiego kursu, zwłaszcza, że jest darmowy i odbywa się w sposób przystępny dla wszystkich - przez forum. Liczę na to, że uda mi się nauczyć świadomego śnienia.
[center]10 rzeczy, które chciałbym zrobić w świadomym śnie[/center] 1. Latanie. 2. Znalezienie się w filmie. 3. Czarowanie. 4. Przemiana w zwierzę. 5. Odwiedzenie miasta z moda do gry, którego stworzyłem. 6. Skok z wieżowca. 7. Sprawdzenie, jak to jest być dziewczyną. 8. Powiększenie lub zmniejszenie całego swojego ciała. 9. Życie w świecie, który jest dosłownie odwrócony do góry nogami. 10. Wspólny sen, jeżeli jest możliwy.
[center]Lista moich znaków sennych[/center]
W moim obecnym dzienniku snów, żadna osoba, przedmiot, działanie czy sytuacja nie występuje szczególnie często. W poprzednim dzienniku był pewien element, który występował w większości moich snów, jednak stopniowo zaczął pojawiać się coraz rzadziej. Obecnie pojawia się spontanicznie. Listę znaków sennych sporządzę, gdy zapiszę nieco więcej snów - wtedy będę mógł dojść do jakichś wniosków.
Byłem w mieszkaniu babci, w salonie. Pisałem lub rysowałem coś w zeszycie za pomocą długopisu koloru niebieskiego. Nie wiem co to było, bo wyglądało we śnie dosyć niewyraźnie. Zeszyt był chyba w szerokie linie. Włączony był telewizor. Zadzwonił dzwonek. Otworzyłem drzwi - był to akwizytor w długim, czarnym płaszczu i z ciężką walizką tego samego koloru. Próbował mi sprzedać jakiś telefon komórkowy, ale odmówiłem i zamknąłem drzwi. Wróciłem do salonu.
Refleksje i doświadczenia:
Dobry początek. Zapamiętałem coś, więc nie stoję w miejscu. Na razie udaje mi się regularnie wykonywać testy rzeczywistości.
Byłem w mieście oddalonym o cztery kilometry od mojego miejsca zamieszkania. Słoneczna pogoda. Przechodziłem z kolegą obok kościoła. Nagle usłyszałem szum morza i dźwięki wydawane przez mewy. Coś mnie zaniepokoiło. Zapytałem kolegi, skąd wzięły się te dźwięki, skoro nie jesteśmy nad morzem. Wzruszył ramionami. Na chwilę przystanąłem, ale po chwili przestałem się zastanawiać nad słyszanymi przeze mnie dźwiękami.
Refleksje i doświadczenia:
Spodziewałem się czegoś więcej. Zapamiętałem tylko jeden krótki sen. Szkoda, że podczas niego nie zrobiłem testu rzeczywistości - była okazja. Testy robię, lecz w nieregularnych odstępach czasowych - czasem co godzinę, czasem co pół, niekiedy co kwadrans. Ale staram się.
Przecież są daty.
Ten drugi, prawie pusty post jest na jutro, żebym go tylko uzupełnił, anie tworzył od nowa. Jeżeli to Ci przeszkadza, nie będę już tak robił. Nie moja wina, że jestem pedantycznym estetą... :lol:
Dragonar napisał(a):Nie moja wina, że jestem pedantycznym estetą...
Rany, to jak 90% modów jakich znam
Przy okazji apropo modów i obecnego w tym i nie tylko tym notatniku chaosie spowodowanym innymi niż jego właściciel czynnikami mam propozycję: moim zdaniem tematy powinny być co jakiś czas (przyjmijmy tydzień) oczyszczane z postów nie zawierających opisu snu - tzn. postów "gości" Co Ty na to Slavia?
Byłem nad jeziorem, stałem na moście. Rozglądałem się dookoła. Blisko mnie był las, mała, dosyć brudna plaża i dużo trzciny wystającej z wody. Spojrzałem w dół. Widziałem deski, z których zbudowany był most oraz zieloną wodę pod nimi. W tym momencie coś zatrzeszczało, jedna z desek pękła, a ja wpadłem do zimnej wody. Poczułem gwałtowne uczucie spadania i obudziłem się.
Refleksje i doświadczenia:
Znowu tylko jeden sen. Liczę na to, że jutro wybiję się i zapamiętam przynajmniej dwa sny. Narysowałem sobie literę "Ś" na wierzchu lewej dłoni. Nieco częściej wykonuję testy rzeczywistości.