NeuroWonderland
Byłem na plaży i tam się pojawił księżyc razem z innymi gwiazdami i kulami światła. Księżyc i gwiazdy były bardzo nisko i powoli się wznosiły. Miałem coś, jakąś deskę czy hulajnogę, i leciałem na tym. Chciałem złapać jedną z kul światła, chyba niebieską. Niestety senna siła mnie odciągnęła i nie dotarłem do gwiazd. Jedynie wznosiłem się i opadałem na tej hulajnodze, albo może byłem jednocześnie wysoko i nisko przy piasku.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Wskoczyłem na dach jakiegoś wysokiego sklepu, środek był prostokątny. Cały ten budynek okazał się czymś w rodzaju kompasu, naokoło niego były strzałki wskazujące kierunki. Szliśmy w grupie przez las i wybrałem odpowiedni kierunek za pomocą właśnie tego wielkiego kompasu. Szedłem wzdłuż jakichś drzew i trafiłem na polanę. Tam były zawody dziewczynek na srebrne miecze. Ta, która wygrała, zdobyła nie medal, a żywą lalkę. Powiedziałem, że to jak gra RPG czy coś podobnego. Potem, przy jeziorze, spytałem się jednej dziewczyny jak nazywa się ten świat. Odpowiedziała, że nazwy nie można wymawiać na głos. Zjawił się za chwilę jakiś pan z długimi włosami i napisał tą nazwę na piasku. Przeczytałem, ale teraz już nie pamiętam. Dopisywał jeszcze jakieś wzory matematyczne czy coś podobnego. Spytałem, gdzie można dostać taki srebrny miecz. Jedna z dziewczyn odpowiedziała, że można znaleźć chatę na skraju lasu i tam pobierać nauki. Miałem jednak szczęście i znalazłem miecz leżący w krzakach. Słabo szło mi, kombinacje klawiszy nie działały, więc chyba i tak trzeba iść na te nauki, pomyślałem.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
W jakimś moim zeszycie ktoś podopisywał tematy i tekst w języku rosyjskim. Widziałem rysunki lalki, napis TDARM i po myślniku pod spodem coś powypisywane. Było to chyba związane z fizyką. Zeszyt był do połowy zapisany. Nie wiem od czego był.

Przed czymś uciekałem razem z kimś. Korytarzem podziemnym, potem krętymi tunelami ze śniegu. Kilka razy w lewą stronę skręcałem. Wąsko się zrobiło i wydostałem się na powierzchnię, przy stawie czy na jakieś bagniska. Zasypywałem otwór śniegiem, aby to coś nie zauważyło wyjścia.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1