Najdziwniejszy (prawdopodobnie) sen jaki miałem.
#1
Witajcie.
Z racji dołączenia do użytkowników forum oraz poczytania kilku wątków zdałem sobie sprawę że jest tu kilku ludzi dobrze obeznanych w temacie nie tylko LD ale również spraw wyjścia z ciała lub tego podobnych doświadczeń. I na wstępnie chciałbym powiedzieć że jestem osobą sceptycznie nastawiona, zanim coś stwierdze muszę o tym poczytać, obejrzeć film lub niekiedy przetestować na samym sobie aby się przekonać czy jest to prawdą. I o ile w świadomy sen jestem w stanie uwierzyć gdyż kiedyś go doświadczyłem i sama faza wejścia w niego krok po kroku jest opisana i jak najbardziej wiem że to prawda bo u mnie było tak samo zarówno z przypadkowym WILD ( wtedy nie wiedziałem że tak się to nazywa) jak i z odzyskaniem świadomości już w samym śnie, tak w wyjscie z ciała, zobaczenie siebie leżącego na łóżko a samemu być jakby duchem to ciężko mi uwierzyć . Przejdę już do tematu, czemu w tytule napisałem że prawdopodobnie był to sen? A no dlatego że mogła to być jakaś dziwna odmiana tego jakby wyjścia z ciała do którego jestem nastawiony z dystansem. Już tłumaczę otóż.

Wydarzyło się to jakiś czas temu, położyłem się jak zawsze do łóżka po przebytym dniu nie myślałem wtedy o czymś niezwykłym bynajmniej tak mi się wydaje i poprostu oddałem się w całości mojemu mózgowi wierząc że prześpię noc jak zwykle. Jednak coś poszło jakby nie tak... Było to bardzo realistyczne i bałem się jak cholera, usnąłem i tak jak wspomniałem chyba był to sen a w nim idealnie odwzorowany mój pokój i dom 1:1 wszystko w stanie w jakim było 5min przed zaśnięciem otworzyłem oczy jak zwykle kiedy czasem budzę się aby pójść się wysikać do toalety , w prostych słowach tak jakbym w ogóle nie zasnął tylko zamknął oczy i 5min potem otworzył je aby przed snem iść się wysikać i może nie byłoby w tym nic dziwnego i bym tego nie pamietal gdyby nie to że czas wtedy jakby płynął 2 razy wolniej, jakby powietrze było 10 razy bardziej gęste, jakbym ważył 50kg więcej wszystkie ruchy były mozolne jak slimaka ledwo podnaslem się z łóżka podpierając się o wszystko co mi wpadnie w ręce, ciężko było zrobić krok w przód , jak mówiłem wszystko 1:1 miałem świadomość że idę do toalety ale jakiś taki zmarnowany, pełny strachu i niepokoju kiedy w końcu doszedlem do toalety usiadłem z taka ulga na sedesie jakby ktoś zdjął ze mnie plecak ważący 50kg tą samą mozolną trasa wróciłem do pokoju tak samo ciężko jak szedłem w stronę toalety, doczłapalem się do łóżka usiadłem z myślą że wreszcie usnę w tej samej pozycji co zasypialem, zamykam oczy i nagle... 
Obudziłem się przestraszony jak nigdy, rozglądając się po pokoju czy to w końcu sen czy jawa czy nikt za mną nie stoi z przyspieszonym oddechem i spocony. Cała akcja nie wiem ile trwała, być może był to chwilowy sen pierwsza faza rem, bardzo realistyczna i dziwne wybudzenie po niej być może coś innego, nie wiem, zwracam się z tym do kogoś z was kto mnie zrozumie. Przepraszam że tak długo mam nadzieję że ktoś dotrwał i sprobuje odpowiedzieć co to mogło być plus mam mature za tydzień musze dużo pisac rozprawka sama się nie zrobi ^_^. Nie ma złych odpowiedzi! Nie jest to jeszcze na tyle zbadana sfera życia aby bać się wyrażać swoją opinie jeśli ktoś ma pomysł . Pozdrawiam, kończę juz, pa!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Nie ma to jak wyjść z ciała, żeby się wysrać :). Zrzuciłeś spirytualny balast w As(t)ralu :D

Winszuję twojej sceptyczności. Sen nie musi z urzędu przedstawiać chaotycznych i niestabilnych treści. Może się zdarzyć, tak jak u ciebie, że aparat uwagi nie jest przymglony i senne otoczenie renderuje się na podstawie pamięci, a nie losowych skojarzeń. Szczególnie łatwo jest snu odwzorować otoczenia, w których spędzamy duży kawał codzienności, jak własny pokój, klasa w szkole, biuro itd. Aktualny stan pokoju też jest możliwy do wyśnienia, szczególnie kiedy zaśnięcie nastąpiło niedługo przed snem. Tak więc w twoim śnie nie wydarzyło się ani nic paranormalnego, ani szczególnie dla nas nowego, znajdziesz na forum wiele takich opisów pod szyldem " FA ". Nie muszę chyba rozwlekać się o slow motion, nie ma chyba bardziej rozpoznawalnej potocznie cechy snu :)

Mogę jeszcze spekulować, że to czego doświadczyłeś mogło być powiązane z niepełnym paraliżem przysennym, skoro po pobudce odczuwałeś część jego objawów. Chyba, że to był zwykły lęk po danym przeżyciu.
Jak kiedyś powtórzy ci się taki sen, to skonfrontuj sobie sam, czy jesteś w stanie odkryć np nowy kawałek terenu lub sprawdzić zawartość nieznanej sobie szuflady. Wtedy powinieneś łatwo zaobserwować typowe losowe senne zjawiska ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1