Jako że kiedyś doszedłem już do sporego obycia ze świadomymi snami, nauczyłem się kontrolować wiele aspektów tego co się dzieje w LD. Teraz, mimo że stosunkowo rzadko mam świadome sny, ta umiejętność mi pozostała. Jest to jednak utrapienie, ponieważ gdy tylko orientuję się, że jestem we śnie, zaczynam latać zwiększając prędkość tak bardzo, aż mam silne, mocne wrażenia podobne do jazdy na motocyklu 200 km/h. Alternatywnie zaraz po uzyskaniu świadomości robię inne rzeczy, które dają podobne mocne wrażenia. To bardzo przyjemne, ale:
1) przeciąża mózg i po obudzeniu się odczuwam znaczne zmęczenie psychiczne, "głowa mi paruje"
2) tracę wszystkie inne możliwości wykorzystania świadomego snu - między innymi spokojne głębokie przeżycia i wglądy; to przyspieszanie jest takie banalne, jakby bezduszne, jałowe
Nie bardzo wiem jak wpłynąć na siebie, żebym w świadomym śnie zachowywał się w sposób jakby bardziej uduchowiony. To ekstremalne przyspieszanie stało się takim moim nałogiem wewnątrz świadomego snu. Chciałbym znowu mieć normalne urozmaicone świadome sny, ale wewnątrz LD nie pamiętam o tym zamiarze.
Wydaje mi się, że tym doświadczeniom bliżej do snów o LD niż LD. Mózg się automatycznie zaprogramował, że jeśli wie, że to sen to będzie robił konkretną rzecz. Też tak miałem. Za każdym razem gdy byłem zorientowany, że śnię, ale nie miałem wystarczającej świadomości, aby poddać się refleksji, to szukałem dziewek do chędożenia.
Pomogło mi jasne określenia celu w LD przed zaśnięciem oraz robienie TR. Nawet jak byłem świadomy, że to sen to i tak robiłem TR właśnie po to, aby na chwilę się zatrzymać i zastanowić, co chcę robić w tym śnie. Polecam zrobić tak kilka razy na jawie. Wykonać TR i pomyśleć "co bym robił, gdyby to był sen?".
Możesz też zrobić kilka ćwiczeń na poszerzanie świadomości, ADA albo medytację.
Myślę podobnie, wydają się to być odkopane w półświadomym śnie nawyki. Nie jestem jednak pewien czy to je należy winić za dyskomfort po obudzeniu się. Skoro nie starasz się mieć snów świadomych, to te spontaniczne mogą wynikać z zaburzeń snu i samą ich konsekwencją będzie uczucie zmęczenia. Co więcej, samoistne świadome sny związane z zaburzeniami REM często w treści przebiegają z bardzo szybkim przemieszczaniem się lub wirowaniem, którego nie da się kontrolować. Czy twój lot w tych dzisiejszych snach wygląda tak samo jak w czasach, kiedy osiągałeś sny świadome regularnie ?
Bardzo dziękuję za fajne porady! Prawdę pisząc nie spodziewałem się tak szybkich merytorycznych odpowiedzi.
Rozumiem, mam prawdopodobnie za słabą świadomość w tych snach i przez to brak refleksyjności. Zastosuję porady Kys i zobaczę co wyniknie.
Incestus, za czasów częstych świadomych snów też czasami robiłem takie ekstremalne przyspieszenie, ale sporadycznie. Wtedy efekt "parowania głowy" po obudzeniu też odczuwałem. Za to często wtedy miałem świadome sny z urozmaiconą fabułą albo symboliczne, dające wgląd w procesy podświadome itd. Często wtedy też latałem, jednak tak harmonijnie, spokojnie, jak np. orzeł nad lasem i było fajniejsze od tego przyspieszania, a na pewno głębsze.
(22-08-2019, 18:02 )incestus napisał(a): Co więcej, samoistne świadome sny związane z zaburzeniami REM często w treści przebiegają z bardzo szybkim przemieszczaniem się lub wirowaniem, którego nie da się kontrolować.
Zaciekawiło mnie to. Czyli takie latanie może być chorobliwe. Skąd masz takie informacje?
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00
Także z mojego doświadczenia. W moim dzienniku jest dość sporo snów, w których najpierw dochodzi do przyspieszenia lub miotania po całym sennym otoczeniu, a dopiero tego następstwem jest uświadomienie się. Sen zakrywa to fabułą silnego wiatru, spadania lub pojazdu, ale uczucie zawrotnej prędkości jest zawsze takie samo. Wszystkie tego typu uświadomienia łączy noc zaburzona ciężkim kacem . Dosłownie zawiany
(22-08-2019, 12:56 )Michal napisał(a): Nadużywanie kontroli w LD
Jako że kiedyś doszedłem już do sporego obycia ze świadomymi snami, nauczyłem się kontrolować wiele aspektów tego co się dzieje w LD. Teraz, mimo że stosunkowo rzadko mam świadome sny, ta umiejętność mi pozostała. Jest to jednak utrapienie, ponieważ gdy tylko orientuję się, że jestem we śnie, zaczynam latać zwiększając prędkość tak bardzo, aż mam silne, mocne wrażenia podobne do jazdy na motocyklu 200 km/h. Alternatywnie zaraz po uzyskaniu świadomości robię inne rzeczy, które dają podobne mocne wrażenia. To bardzo przyjemne, ale:
1) przeciąża mózg i po obudzeniu się odczuwam znaczne zmęczenie psychiczne, "głowa mi paruje"
2) tracę wszystkie inne możliwości wykorzystania świadomego snu - między innymi spokojne głębokie przeżycia i wglądy; to przyspieszanie jest takie banalne, jakby bezduszne, jałowe
Nie bardzo wiem jak wpłynąć na siebie, żebym w świadomym śnie zachowywał się w sposób jakby bardziej uduchowiony. To ekstremalne przyspieszanie stało się takim moim nałogiem wewnątrz świadomego snu. Chciałbym znowu mieć normalne urozmaicone świadome sny, ale wewnątrz LD nie pamiętam o tym zamiarze.
Może miałby ktoś z Was jakieś sugestie dla mnie?
(22-08-2019, 13:32 )Kys napisał(a): Za każdym razem gdy byłem zorientowany, że śnię, ale nie miałem wystarczającej świadomości, aby poddać się refleksji, to szukałem dziewek do chędożenia.
Mam podobnie, to czasami bywa bardzo uporczywe, bo zamiast robić coś ciekawszego, to szukasz jakiejś kobiety, która cię zaspokoi we śnie.
Zastosowałem porady Kys i Incestusa i dało to bardzo dobry efekt. Najbardziej pomogło to określenie celu i przypominanie sobie po TR co chcę robić, gdy będzie to świadomy sen. Miałem dziś bardzo fajny urozmaicony LD. Z płytszych rzeczy najadłem się w nim smacznych słodyczy, co było bardzo fajne, bo na jawie się odchudzam
Potwierdzam to samoistne przemieszczanie się w spontanicznym LD związanych z zaburzeniem REM. Miałem właśnie taką sytuację, siłą woli zatrzymałem się, chociaż silnie ciągnęło mnie do lotu dalej, przemieszczania się. Było to siłowanie się z rwącym nurtem
(25-08-2019, 08:59 )Michal napisał(a): Miałem dziś bardzo fajny urozmaicony LD. Z płytszych rzeczy najadłem się w nim smacznych słodyczy
Brzmi smakowicie, ale szkoda, że nie podałeś żadnych przykładów (np. baton Mars w różowej czekoladzie, senny tort domowej produkcji, alkoholizowane karmelki z nadzieniem). To bardzo szeroka kategoria. Interesują mnie konkretne marki.
Czekam też na bardziej uduchowione opisy.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00
Isabelo, muszę jeszcze popracować nad pamięcią snów, m.in. zacząć robić zapiski ze snów rano, bo niestety już długo tego nie robiłem. Dzisiejszy świadomy sen pamiętam piąte przez dziesiąte, głównie ogólne wrażenie dobrej zabawy i przyjemności bycia w tym świecie (snu). Słodycze to były jakieś takie smakowite ciasteczko-czekoladki z nadzieniem, coś z kremem karmelowym. Ten sen nie był specjalnie uduchowiony, ale udało mi się spokojnie w nim być, bez tego przyspieszania. Mam nadzieję, że za miesiąc będę mógł już pisać sny ze szczegółami.