Moc i czas?
#1
Przedstawię dziś dwa kolejne ale krótkie sny, które mi się przypomniały.

Pierwszy zaczyna się w moim starym mieszkaniu z którego wyprowadziłem się rok temu, jedyne co tam robię to chodzę po ścianie bloku, chyba z kimś nie pamiętam jednak czy to pojedyńcza osoba czy grupka ludzi. Najpierw z okna pochylam się jak do skoku po czym stawiam krok na ścianie, bardzo dokładnie czuje wiatr, który mi wtedy sprzyjał i lekki a może nawet mocny chłód. Zszedłem na dół czując to niesamowite uczucie, żeby dokładniej opisać co wtedy czułem powiem że w tym śnie miałem świadomość że to co robię jest czymś normalnym i że w końcu mi się to udało.


Gdy byłem już na dole, popatrzyłem na ścianę i podniosłem głowę do góry by ujrzeć budynek po którym właśnie zszedłem, chciałem jeszcze wejść na górę ale nagle nie byłem już dłużej w stanie się wspinać, potem przyszła mi myśl że może mogę tylko schodzić z dużych wysokości. Wróciłem na górę do okna i wtedy już chodziłem z kimś na pewno, stałem przyklejony do ściany i widziałem przed sobą innych ludzi w moim wieku byli zamalowani na czarno i biało, mieli białe oczy.

Ogólnie cała sceneria była ponura, szarawa, czarno biała przestrzeń, to tak jakbym był w innym wymiarze ale nie czułem tam strachu czy lęku przed tym co robię ani przed osobami które ze mną tam przebywały, wtedy.. nic nie czułem, byłem kompletnie pustą istotą tylko że ja zdawałem się być zaciekawiony tym wszystkim a reszta była taka jakby byli tu od początku albo jakby miały coś symbolizować.

- drugi sen -

Ten jest stosunkowo krótki chociaż aż do dziś zastanawiam się czy to był sen bo był zbyt realistyczny, choć można by dać za argument że to był sen to że nie pamiętam co było dalej ani przedtem.

Byłem tam młody i chciałem gdzieś pójść najpierw za podwórko po czym nagle zatrzymała albo raczej uniemożliwiła mi ruch jakaś siła, byłem w trakcie biegu gdy coś bardzo podobnego do wichury ( choć nim nie było ) mnie zatrzymało. Wyobrazcie sobie próbując biec w samym centrum tornada, to było podobne uczucie, gdy chciałem się wrócić do domu to też mnie dorwało wtedy pomyślałem że ktoś spowolnił czas na tę chwilę a może to ja jakimś cudem się w nim przemieściłem? 

Tak czy siak domysły pozostawiam wam, chciałbym usłyszeć waszą opinię na ten temat.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1