Miał ktoś podobnie?
#1
Opiszę coś, co zdarzyło mi się tylko raz w życiu i dało wiele do myślenia. O czymś takim tu ani nigdzie indziej nie czytałem. Historia jest krótka, a dla mnie zupełnie niezrozumiała.

Otóż śpiąc sobie smacznie w środku nocy zostałem nagle gwałtownie wybudzony przez rozbłysk światła w... głowie. Dokładnie tak. Śpię zawsze po ciemku, gdyż przy świetle bym nie zasnął i naraz ujrzałem - choć to złe chyba słowo, bo oczy miałem zamknięte - gwałtowne światło jakby w mózgu. Coś jak błyskawica wewnątrz głowy. Trwało to sekundę i natychmiast wywołało niezwykle mocny paraliż całego ciała. Byłem cały czas przytomny, gdyż ten rozbłysk mnie obudził. Nie ma mowy o śnie, świadomość była już jak za dnia. Ale paraliż był inny niż ten opisywany standardowo przez internautów. Czułem się jak podłączony do prądu. Dosłownie.

Całe ciało było skurczone do pozycji płodowej, maksymalnie napięte i drżało jakby ktoś raził mnie wysokim napięciem. Nie mogłem nic zrobić, wykonać jakiegokolwiek ruchu dopóki mnie to trzymało. Ale ten bezruch nie był spowodowany klasycznym paraliżem przysennym, kiedy to dla zewnętrznego obserwatora ciało pozostaje spokojne i bez możliwości ruchu, co zresztą niejednokrotnie przeżywałem.
Tutaj niemożność poruszenia się wynikała z ekstremalnego skurczu i braku możliwości jego przezwyciężenia. Towarzyszyło temu niezwykle mocne zaciśnięcie szczęk. Gdyby ktoś to widział, pewnie uznałby to za atak epilepsji. Ja jednak nie mam tej choroby, dodatkowo przez cały czas miałem pełną świadomość, co przy padaczce nie występuje.
Nie miałem żadnych wizji. Po prostu jakbym był podłączony do wysokiego napięcia i nie mógł się wyzwolić. Wszystko trwało długie kilkanaście sekund, a może i więcej, było bardzo dynamiczne, przerażające i nagle samo ustało. Skurcz całego ciała ustąpił jakby ktoś nagle wyłączył prąd i mogłem się ruszać. Natomiast serce waliło mi jak oszalałe, jakbym przebiegł sprintem kilkadziesiąt metrów. A przecież nie wychodziłem z łóżka! Myślałem, że mi wyskoczy z piersi.

Byłoby dla mnie bardzo pożądane poznać naturę tego zjawiska. Nie miało ono żadnych następstw. Ktoś przeżył coś podobnego?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Ktoś potrafi to wytłumaczyć ?! Po mo cy Hubertinos 2 1,503 17-05-2020, 20:12
Ostatni post: PYTKA
  Ktoś potrafi to wytłumaczyć ?! Po mo cy Hubertinos 2 1,249 14-05-2020, 19:32
Ostatni post: incestus

Skocz do:

UA-88656808-1