LD na 90%
#1
Witam przychodzę z podobnym problemem co ostatnio lecz ten się nie co różni
Dziś nie robiłem żadnej techniki aby mieć ld i w moim śnie za czołem bardzo wysoko skakać i wtedy się uświadomiłem
robiłem sobie tr przywołałem jedną osobę próbowałem ale nie mogłem latać. Na końcu ld wypowiedziałem zdanie muszę  już iść ponieważ chciałem zwiedzić senną lokacje postać ze snu odpowiedziała mi że nie muszę nigdzie iść i nagle się obudziłem. Nie miałem 100% pewności czy to był ld czy sen o ld  wydaje mi się że to był ld podczas ld wiedziałem co robię itp. a po obudzeniu nie mam 100% pewności. o co z tym chodzi że po każdym ld nie mam pewności czy był on prawdziwy ? 

PS; był to dosyć długi ld
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
W treści na pewno było obecne przekonanie, że jest się we śnie, ale poza tym w twojej głowie mógł być jeszcze senny misz-masz. Może wierzyłeś w realną obecność przywołanej osoby, może to sen narzucił potrzebę odwiedzin jakiejś lokacji z jakiegoś sennego powodu :). To mogło by tłumaczyć twoje wątpliwości, tym bardziej, że sen był długi - jest nadzwyczajnie trudno utrzymać jasną świadomość przez długi sen, a nawet chwila nieuwagi może go przetransformować w sen o LD. Sen w pełni świadomy, z trwałą czujnością, nie daje wrażenia obcości poczynań i pamięta się go ostro.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
(13-06-2020, 10:49 )incestus napisał(a): W treści na pewno było obecne przekonanie, że jest się we śnie, ale poza tym w twojej głowie mógł być jeszcze senny misz-masz. Może wierzyłeś w realną obecność przywołanej osoby, może to sen narzucił potrzebę odwiedzin jakiejś lokacji z jakiegoś sennego powodu :). To mogło by tłumaczyć twoje wątpliwości, tym bardziej, że sen był długi - jest nadzwyczajnie trudno utrzymać jasną świadomość przez długi sen, a nawet chwila nieuwagi może go przetransformować w sen o LD. Sen w pełni świadomy, z trwałą czujnością, nie daje wrażenia obcości poczynań i pamięta się go ostro.

To znaczy sen pamiętam bardzo dobrze trwał on na oko. 15 min więc jak na ld to długo nawet w śnie wiedziałem że jestem w śnie. Przywołałem tą osobe bo po prostu chciałem nie będę mówić powodu przywołania tej osoby ;;) gdy sie obudziłem wiedziałem że byłem świadomy ale miałem 10 % wątpliwości
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
(13-06-2020, 10:49 )incestus napisał(a): W treści na pewno było obecne przekonanie, że jest się we śnie, ale poza tym w twojej głowie mógł być jeszcze senny misz-masz. Może wierzyłeś w realną obecność przywołanej osoby, może to sen narzucił potrzebę odwiedzin jakiejś lokacji z jakiegoś sennego powodu :). To mogło by tłumaczyć twoje wątpliwości, tym bardziej, że sen był długi - jest nadzwyczajnie trudno utrzymać jasną świadomość przez długi sen, a nawet chwila nieuwagi może go przetransformować w sen o LD. Sen w pełni świadomy, z trwałą czujnością, nie daje wrażenia obcości poczynań i pamięta się go ostro.

Myślę że to mógł być LD ale pod koniec jego mogła  tyci spaść pod świadomość  na sam koniec i to się przyczyniło do tej wątpliwości ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1