Kys - Dziennik snów
#50
16.04
Prowadziłem samochód i doszło do wypadku. Wyleciałem z auta i wylądowałem gdzieś obok chodnika. Niby nic mi nie było, ale w łokcie powbijały mi się gwoździe. Kolega pomógł mi dotrzeć do szpitala. Czekaliśmy sporo czasu w kolejce, aż zostanę przyjęty. W końcu to nastąpiło, a lekarz powiedział, że to kolega ma mi powyjmować te gwoździe. Potem byłem w pomieszczeniu i ten znajomy pracował szczypcami przy moich łokciach.

Zlot isenu. Krzątaliśmy się w kuchni, było tam ze 3 kuchenki. W jednej robiło się coś do jedzenia. Zajrzałem tam i niemalże złapałem się za głowę ze zdziwienia. Na samym spodzie była pizza, ale kawałek był zawinięty do góry. Na niej była foremka od babki która przetrzymywała tortownicę z ciastem będącą do góry nogami WTF?.

1.05.
Znajduję się na podwórku. Oglądam “świąteczną” gwiazdę lecącą po nocnym niebie. Dociera do docelowego miejsca, a potem inne gwiazdy robią kółko jak na fladze unii europejskiej. Potem ta gwiazda robi się duża i czerwona. Coraz większa i czerwieńsza, aż zdaję sobie sprawę, że pędzi w stronę ziemi i ta kula ognia uderzy niedaleko mnie. Szybko zabieram siostrzenicę, która też była na podwórku i pędzę w stronę domu. Otwieram drzwi i jak na filmach wrzucam ją do środka w obawie, gdybym ja nie zdążył. Na szczęście mnie też udaje się wejść. Potem szybko łapię dziecko i przyklejam się do ściany ochraniając je własnym ciałem. Trochę było mi przykro, że nią rzuciłem. Nadeszła fala uderzeniowa, ziemia się zatrzęsła i dał o sobie znać głośny huk. Nic nam się nie stało. Szyby wytrzymały i zatrzymały gorące powietrze. Wyjrzałem za okno. Moim oczom ukazał się widok spalonej ziemi i powywracanych doniczek. Dałem sugestie rodzicom, że trzeba sprawdzić strych i piwnice czy nic się nie zapaliło. Niechętnie na to przystali, ale i tak postanowiłem sprawdzić. Zacząłem schodzić do piwnicy i moim oczom ukazały się schody wyłożone płytkami. Coś zaczęło mi nie grać. Pomyślałem, że przecież już tych płytek nie ma, a były kilka lat temu (co było totalną konfabulacją, bo nigdy tam nie było płytek), a więc jestem w rzeczywistości z kilka lat temu, na co ochoczo krzyknęła siostrzenica mówiąc “mam tylko kilka lat”. To mnie uświadomiło, że to sen. Wróciłem się z piwnicy i poszedłem do pokoju w którym znajdowało się dziecko. Powiedziałem jej, że to sen, co spowodowało, że ją wywaliło. “Pfff, amatorka” mruknąłem pod nosem.

Jadę pociągiem. Naprzeciwko mnie siedzi dziewczyna (Iza?), która czyta książkę. Patrzę na nią, a ona czasem zerka na mnie i uśmiechamy się do siebie. W pewnym momencie z uśmiechem na ustach pyta “Co się tak na mnie patrzysz?”. Potem ta dziewczyna zamienia się powoli w Harley Quinn. Do jakiegoś faceta mówi, żeby zmykał albo policzy do trzech i zrobi mu krzywdę. 1… 2… 3. Wstaje z miejsca i zaczyna się “bawić”. Robi się spory chaos, jednak nie pamiętam szczegółów. 
Potem jestem w “jej miejscu”. Jest okrągły stół i dużo ludzi. Ona stwarza pozory, że jest kimś innym. Ktoś z tłumu mówi, że to przecież “ta” cheerleaderka. Na dowód ona wstaje i podnosi bluzkę pokazując cycki. “Tak to na pewno ona” powiedział tamten facet, a mi w głowie pokazało się, jak też pokazuje swój biust na stadionie. Ktoś zaproponował alkohol, a my z Harley Quinn odmówiliśmy i poszliśmy do innego pokoju. Mówię do niej siostra. Mimo to całuję ją. Potem schodzę niżej i liżę ją czując na języku wyśmienity smak jej krocza. Jednak, dość szybko przestaję, bo nie chcę dojść. Potem jeszcze ona mnie “próbuje”, ale udaje mi się powstrzymać.

Eksplorowaliśmy pewne pomieszczenie grupą osób. Zrobiliśmy co było trzeba i już mieliśmy się zwijać, gdy z jednych drzwi wyszedł przeciwnik. Zacząłem się z nim bić. Był szybki i silny. Miałem z nim problemy, więc zmieniłem się w Sayjana. Dzięki temu i ja nabrałem szybkości co pozwoliło mi na unikanie i parowanie jego ataków. W pewnym momencie, gdy chciałem go uderzyć, on zrobił unik i owinął moją rękę taśmą/bandażem. A następnie za jego pomocą pociągnął mnie do siebie. Można by uznać, że mnie przechytrzył, ale jakimś cudem porobiłem wygibasy w locie, potem się od niego odbiłem nogami i lecąc z powrotem uciąłem bandaż nożyczkami, które nagle znalazły się w moim ręku. Po wylądowaniu spojrzałem na niego i był on owinięty bandażem tak, że nie mógł się ruszać.
Potem moim oczom ukazało się życie miasta. Jakieś dzieciaki grały w kości. Jeden z nich przyniósł nowe i cieszyli się, bo w starych ciągle wypadały te same liczby. Nagle zrobił się coś jakby alarm. Dorośli zaczęli chodzić i kontrolować. Tamte dzieciaki się zwinęły. Wizja powróciła i ja trochę spanikowałem, bo przecież mamy związanego kolesia u siebie, który ma zwichnięte ręce. Na szczęście moi koledzy coś wymyślili i moim oczom ukazał się komiczny widok. Przywiązali mu do rąk smycz i pies “holował” te ręce, aby wyglądały naturalnie, a ten koleś pokracznie chodził, żeby nie dać po sobie poznać, bo też nie chciał być złapany przez dorosłego. 

Jestem w mieście i toczymy walkę, która polega na łapaniu kogoś z przeciwnej frakcji. Posiadamy nadludzkie moce. Kiedy już kogoś złapaliśmy okazało się, że to klon, który znikł (jak kage bunshin). To odwróciło uwagę i złapali jednego z nas. Ale ten też okazał się klonem. Rozpoczęła się walka na to kto bardziej przewidzi przeciwnika i stworzył się istny spektakl wybuchania klonów. W pewnym momencie jeden z moich sojuszników miał tego dość. Rozgniewał się i z tarczą rozgrzaną do czerwoności zaczął taranować wszystko na swojej drodze. Zaczęliśmy go uspokajać, żeby nie wyrządził za dużo szkód i nie przyciągnął uwagi ludzi. Niestety to się stało i zaczęło przybywać gapiów. Nasz kompan jednak się uspokoił. Z swojej tarczy zrobił skrzynię. Wyciągnął z niej torbę i dał starszemu panu, mówiąc, że on tu tylko oddaje zgubę. Ta wymówka przeszła i odetchnęliśmy z ulgą.

Będąc w domu zauważyłem przez okno lecącego mikołaja. Uświadomiłem się i postanowiłem polecieć za nim. Był bardzo szybki i mimo tego, że starałem się jak mogłem to nie potrafiłem go dogonić. Pomyślałem więc, żeby zrobić sobie dopalacze z rąk jak IronMan i dało mi to większej prędkości. Dogoniłem sanie, a w ich środku zobaczyłem Mikołaja, który miał typowy wygląd jak z filmów. Zacząłem rozmawiać z nim po angielsku. Gadaliśmy o tym, że nikt w niego nie wierzy, że to rodzice kupują prezenty, itp. Na końcu nie wiem dlaczego, ale rozpłakałem się i powiedziałem, że mu dziękuję.
Mamihlapinatapai
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
Kys - Dziennik snów - przez Kys - 19-08-2018, 20:58
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 21-08-2018, 20:47
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 23-08-2018, 20:08
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 28-08-2018, 16:29
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 29-08-2018, 13:59
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 08-09-2018, 13:12
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 11-09-2018, 14:09
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 13-09-2018, 12:17
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 19-09-2018, 13:26
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 20-09-2018, 12:08
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 23-09-2018, 12:12
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 02-10-2018, 18:21
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 08-10-2018, 15:54
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 11-10-2018, 12:51
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 25-10-2018, 14:42
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 01-11-2018, 15:49
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 18-11-2018, 21:29
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 21-11-2018, 17:41
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 23-11-2018, 22:50
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 27-05-2019, 13:06
RE: Kys - Dziennik snów - przez incestus - 27-05-2019, 14:52
RE: Kys - Dziennik snów - przez Traveler - 27-05-2019, 15:28
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 11-06-2019, 14:51
RE: Kys - Dziennik snów - przez Isabela - 11-06-2019, 17:34
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 12-06-2019, 13:42
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 22-06-2019, 13:48
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 30-06-2019, 13:46
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 03-08-2019, 21:26
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 06-08-2019, 13:30
RE: Kys - Dziennik snów - przez Dreamer - 06-08-2019, 18:13
RE: Kys - Dziennik snów - przez Isabela - 06-08-2019, 17:45
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 06-08-2019, 20:32
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 15-08-2019, 15:06
RE: Kys - Dziennik snów - przez Isabela - 15-08-2019, 15:11
RE: Kys - Dziennik snów - przez Dreamer - 15-08-2019, 15:26
RE: Kys - Dziennik snów - przez Isabela - 15-08-2019, 15:36
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 16-08-2019, 13:04
RE: Kys - Dziennik snów - przez Dreamer - 16-08-2019, 13:21
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 22-10-2019, 12:21
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 29-11-2019, 13:42
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 20-12-2019, 20:21
RE: Kys - Dziennik snów - przez Howolf - 25-12-2019, 00:27
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 20-01-2020, 19:23
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 22-01-2020, 15:02
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 21-03-2020, 14:07
RE: Kys - Dziennik snów - przez Isabela - 21-03-2020, 14:34
RE: Kys - Dziennik snów - przez Atalanta - 21-03-2020, 14:54
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 28-03-2020, 19:01
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 15-04-2020, 13:44
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 01-05-2020, 16:44
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 08-06-2020, 12:37
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 09-07-2020, 20:35
RE: Kys - Dziennik snów - przez Kys - 11-04-2021, 14:59

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dziennik snów Tymoteusza Tymoteusz 227 112,961 11-07-2021, 18:15
Ostatni post: Tymoteusz
  Dziennik snów Kilera Jestem Kiler 103 6,120 22-06-2021, 16:37
Ostatni post: Jestem Kiler
  Dziennik snów by Wolfie WolfiePL 11 2,288 12-05-2021, 14:30
Ostatni post: WolfiePL
  Dziennik snów Młodego Mlody90 0 424 11-03-2021, 21:31
Ostatni post: Mlody90
  Dziennik snów - Howolf Howolf 146 22,405 15-12-2020, 03:45
Ostatni post: Howolf

Skocz do:

UA-88656808-1