Kłótnia z podświadomością?
#1
Jezus maria jak dawno mnie tu nie było.  :D Hejka.

Wpadam bo mam rozterkę. Od kilku dni próbuje inkubacji snów ale odnoszę wrażenie, że mój tępy mózg mnie robi w konia. Wiem, że temat zapewne był już wałkowany tysiące razy, próbowałem też szukać informacji w Google na różnych stronach ale wszędzie odklepywane są te same rady:

-Odpowiednia intencja.
-Wizualizacja.
-Odpowiednio silne pragnienie.
-Naucz się Świadomych Snów.
-Mantry.
-Medytacja.
Etc etc. Trochę to tak jakby ludzie cytowali tylko wypowiedzi innych, kopiowali się nawzajem bez jakiegoś dokładniejszego zbadania tematu, ale nie wiem, może tylko ja to tak odbieram.

Problem w tym, że próbowałem już chyba wszystkiego i nic z tego nie wynika. Mam od czasu do czasu świadome sny i tam z reguły mi się udaje stworzyć odpowiedni scenariusz ale wolałbym też mieć tą możliwość wywoływania konkretnych snów zwykłych przed zaśnięciem. Zawsze mnie to do pewnego stopnia irytowało, że śnią mi się kompletne głupoty które zupełnie nic nie wnoszą do mojego życia i chciałbym to zmienić.

Próbowałem powtarzać do siebie przed zaśnięciem zdania typu: "Dziś śnię o [temat]", "Tej nocy spotkam [osoba]", i wałkowałem takie zdania po kilkadziesiąt razy przed snem, nic. Próbowałem wizualizacji i odtwarzania sobie w umyśle konkretnych sytuacji, nic. Pragnienie jest zawsze i sądzę, że jest odpowiednio silne w trakcie dnia. Mimo tego, każda próba kończy się niepowodzeniem. Doszły do mnie również stwierdzenia, że czasami inkubowany sen pojawia się kilka dni później ale... to chyba trochę traci sens. Mam inkubować sny tydzień przed czasem? No nie no, trochę tak słabo.

Z reguły kiedy NIE próbuje o czymś śnić to dopiero wtedy śni mi się to co chce ale kompletnie losowo a to również jest utrapieniem, ten brak kontroli mi po prostu przeszkadza. Najprościej mówiąc, czuje, że moja własna podświadomość się ze mną spiera. Nie potrafię znaleźć na to innych słów. Kiedy się staram o uzyskanie konkretnych efektów, czy to ze zwykłymi snami czy snami świadomymi, to nic nie działa jak powinno. A kiedy postanowię się tym nie interesować to wtedy CZASAMI się udaje ale jedynie do tego stopnia, żeby mocniej mnie zachęcić do próbowania. Zupełnie jakby podświadomość mnie wodziła za nos.

Jakieś przemyślenia?  hmmm
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
https://i-sen.pl/Temat-Tak-jest-zawsze-c...5#pid37995

nigdy w pelni nie bedziesz snil o tym co chcesz, podczas snu mozg musi przetworzyc informacje za dnia by je utrwalic w pamieci
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
"(...) nic dziwnego że pojawią się w marzeniach motywy które przewijały się w dzień. Im dłuższy jednak dzień, tym więcej bodźców nasz umysł ma do przetworzenia i tak fajnie nie widać tej korelacji."

Mówiąc szczerze nie do końca to zdanie do mnie przemawia.

Rozumiem, że ze świadomością to nie jest tak, że zawsze działa w jakiś konkretny sposób i nie mogę wymagać żeby zawsze śniło mi się w 100% konkretnie to co sobie zażyczę... ale gdyby chodziło o bodźce z minionego dnia to moje sny byłyby bardzo ubogie. Moje życie na jawie jest bardzo, baaaaardzo schematyczne i o nadmiarze bodźców nie ma mowy. Inaczej śniłoby mi się tylko siedzenie za biurkiem i okazjonalne rozmowy przez Discorda. Nigdy nie mam o tym snów, zazwyczaj są to kompletne abstrakcje ani trochę nie związane z czymkolwiek czego mógłbym doświadczyć na jawie.

Poza tym chodzi mi bardziej o pojedyncze fragmenty, sytuacje, osoby, niekoniecznie o cały sen od początku do końca. Bardziej skomplikowane sny to sobie zostawiam na świadomki.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Bo wspomnienia z minionego dnia to jedna strona medalu. Drugą są kwestie siedzące w nieświadomości. Według Junga w niektórych snach, które najłatwiej pamiętamy, nasza nieświadomość przeprowadza analizę danych i stara się znaleźć rozwiązanie na dany problem który nas nurtuje w codziennym życiu. Ale to tyczy się snów które dosyć często się powtarzają, ponieważ jeżeli źle zinterpretujemy taki sen to będzie się on powtarzał.

To że za dnia nic nie robisz cały czas nie oznacza że nie może być to podstawą do utworzenia snu. To nie jest tak że w 100% to co przesyłes będzie przekładało się na sen. To co przeżywałeś jest tylko punktem zaczepienia dla rozpoczęcia zapisu informacji/rozpoczęcia wątku sennego. Większość z tego co Ci się przyśni będzie luźnymi skojarzeniami z tym co przeżyłeś. Np. słyszałeś od kogoś ze był w parku, to może Ci się przyśnić że jesteś na kręgielni, bo ta kojarzy Ci się z dobrą zabawą, którą ta osoba co była w parku miała kiedy była w tym parku.

Sny nie rządzą się logiką, wręcz przeciwnie, jest to terytorium nieświadomości i ciężko jest nad nim zawładnąć. Możesz sobie wyobrazić przed snem jakąś historyjkę i mieć nadzieję, że Ci się przyśni kontynuacja, a największe szanse są wtedy kiedy wykonasz ją podczas pobudki w nocy, po poprzednim śnie.

Dodatkowo możliwe jest że inkubacja Ci się udaje, ale robisz ja przed pójściem spać, przed pierwszym REM z którego ciężko jest coś nawet spamiętać. A kiedy już coś pamiętasz to może być to druga połowa snu, która tak odbiegła skojarzeniowo od wątku z pierwszej połowy że byś nawet nie poznał że to jest ten sam sen. Mogłeś na początku śnić o kobiecie z klasy/kierunku, a potem możesz nalewać benzyny do kanistra.

Jednym zdaniem: sny to zwodnicze bestie i nie panują w nim reguły z jawy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
"Dodatkowo możliwe jest że inkubacja Ci się udaje, ale robisz ja przed pójściem spać, przed pierwszym REM z którego ciężko jest coś nawet spamiętać. A kiedy już coś pamiętasz to może być to druga połowa snu, która tak odbiegła skojarzeniowo od wątku z pierwszej połowy że byś nawet nie poznał że to jest ten sam sen."

O tym nie pomyślałem. Ma to sens. Teraz kiedy o tym myślę to faktycznie nad ranem jest jakby z tym lepiej. Nie mocno ale odczuwalnie, sen jest o wiele bliższy tematycznie temu co próbuje wywoływać. W zasadzie od tylu lat się interesuje snami, że aż mi trochę głupio, że na to nie wpadłem bo teraz wydaje się to takie oczywiste. Dzięki wielkie za naprowadzenie mnie ponownie na tor. Na pewno spróbuje przerzucić się na poranną rutynę i zobaczę co z tego wyniknie.  :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Piszesz jakbyś był poirytowany, że śnią Ci się mało wnoszące treści, jednocześnie chcąc inkubować sobie świadomie wybrane. Wydaje mi się, że to się wyklucza. Zainkubować sen to można raczej dla zabawy albo z ciekawości, a właśnie to te normalne sny krążą wokół naprawdę zajmujących tematów. Jeżeli więc szukasz głębszych znaczeń, to powinieneś usprawnić swoje wgląd i zdolność interpretacji, niż scenariusz snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Szczerze mówiąc, z tym poirytowaniem to prawda. Owszem czasami śnią mi się zwykłe sny które odczuwam jako istotne, spotykam ciekawe osoby które mówią bardzo interesujące rzeczy, ląduje w pięknych miejscach, chodzi po prostu, że po obudzeniu odczuwam jakieś konkretne emocje. Po obudzeniu wiem, że miało to na mnie wpływ bo jest mi smutno albo jestem podekscytowany. Absolutnie nie mam żadnych problemów ze snami tego typu. Naprawdę takie sny doceniam i chciałbym żeby śniły mi się częściej, nawet jeżeli miałbym w nich nie być świadomy. Przyśniło mi się kilka bardzo ważnych snów które mam zapisane i nagrane na dyktafonie ale to historia na zupełnie osobny temat.

...problem jest wtedy kiedy śni mi się coś takiego: (Prosto z mojego dziennika)
"Otworzyłem to pudełko, w środku znajdowały się małe sześciany. Były bardzo miękkie. Przemalowywałem je różnymi farbami, barwnikami, na różne kolory. Niektóre zmieniały się na jeden kolor, niektóre na kilka kolorów naraz. Potem przytknąłem do tego patyk i wszystko zaczęło się topić. Okazało się, że te sześciany to żelki, a gdy zacząłem je jeść poczułem, że są bardzo twarde."

Naprawdę ciężko mi szukać jakiegokolwiek znaczenia w takich snach jak ten. Wiem, że sny rozpatruje się indywidualnie i osoba postronna nie ma takiego wglądu w życie śniącej osoby żeby mieć pojęcie o znaczeniu konkretnego snu; ale scenariusze takie jak ten to 95% wszystkich moich dzienników które zdążyłem zapisać przez te lata i nigdy nie poczułem żeby którykolwiek z tych snów przełożył się w jakimś stopniu na jawę, pod kątem emocji czy przeczuć czy odniesień. Nic. Od tak jakby ktoś pisząc książkę walnął głową w klawiaturę i uznał, że ten losowy ciąg liter ma sens.

Być może to błąd ale zawsze kierowałem się w tych sprawach emocjami. Sny mało mają wspólnego z logiką więc analogicznie nie każdy sen musi być logiczny i/lub mieć sens, stąd też czuje, że nie każdy sen jest warty interpretacji. Jeżeli obudzę się ze łzami w oczach (A zdarzało się), to wtedy owszem, w takim przypadku warto się takiemu snu przyjrzeć bliżej. Chciałbym tylko trochę wyrównać ten stosunek jednych snów względem drugich jeżeli jest taka możliwość. Miałem nadzieję, że może właśnie indukcja snów by mi w tym pomogła.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
Jestem dość pewny, że sny odbijają w krzywym zwierciadle cały okres w ciągu dnia, a także samą noc. O czym byś myślał, gdyby zostawiono cię bezczynnego na 8 godzin - o tym, co robiłeś poprzedniego dnia, o tym co zamierzasz zrobić jutro, z nudów coś byś pofantazjował, albo zajął by cię ważny emocjonalnie temat na długi czas. Tak właśnie działają sny, tylko to myślenie nie jest świadome, a odbywa się obrazowymi scenami. 

Zagadnienie " jak sprawić, żeby sny rodziły emocje i dotyczyły ważnych spraw " jest więc tym samym zagadnieniem co " jak sprawić, żeby chciało mi się zastanawiać nad rzeczami dla mnie istotnymi i rodzącymi emocje ". Odpowiedź wydaje się oczywista - że żeby mieć o czymś myśleć, to trzeba się za dnia na pewne przeżycia wystawić. Zrób coś, czego normalnie unikasz, to będziesz śnił o przygodzie, lęku i rozwoju. Zamknij się w sobie - będziesz śnił o pustce i niespełnionych potrzebach. Za to jak w ciągu dnia dzieje się niewiele, np jak grasz w grę logiczną albo rozwiązujesz zadania na studia - to będziesz śnił o eksperymentowaniu z barwieniem sześcianów. Tak więc - pokoloruj sobie życie :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1