Kim jestem?
(17-08-2019, 08:58 )sidhartha napisał(a): zastanówcie się jestem szczęściem czy cierpieniem?snem czy nihilizmem?pewien mistrz buddyjski mi to zalecił
znikają wtedy pragnienia i pozostaje czysta "prawda"  bez zniekształceń

Nie istnieje "czysta prawda bez zniekształceń", bo wszystko, co przechodzi przez ludzką głowę będzie interpretacją rzeczywistości, a nie stwierdzeniem jej stanu "faktycznego". Można próbować dążyć do poznania "stanu faktycznego", ale nadal rzeczywistość pozostaje jedynie kilkoma punktami wspólnymi na naszej drodze, które i tak różnie zinterpretujemy.

Co za tym idzie, sami się definiujemy. Czynniki zewnętrzne mają, oczywiście, na tę definicję wpływ, ale kiedy się zorientujemy, że można przejąć kontrolę w dużej mierze, zaczyna się robić ciekawiej :}

Dla mnie definicja "człowieka" jest bardzo fajna, bo pozwala czerpać że wszystkiego, co ludzkie. Cała reszta (moje preferencje, cechy, etc) są dodatkowe i, w większości, podatne na zmianę. Jedyna cechą, którą chcę mieć w głównej definicji (i która łączy moje wszystkie "ja" na przestrzeni lat), to ciekawość, bo dzięki niej się nie nudzę i to ona umożliwia mi zmianę/rozwój ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
obyśmy nie cierpieli bo wtedy mamy przechlapane
pedofil
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
wielu tzw.magów lub osób niby rozwijających się popełnia masę błędów na swojej duchowej drodze.
celem nie jest uwolnienie się z cierpień(choć byłoby to mile widziane)tylko "wolność"
gdyby szczęście zależało od przypadku byłoby nic nie warte  :P
bo co to za interes jeśli o szczęście trzeba walczyć?moim zdaniem wszystko albo nic.
dlatego budda nauczał o pragnieniu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1