01-10-2015, 19:44
Cześć. Swoją przygodę rozpocząłem 5 lat temu w 1 gimnazjum. W tamtym okresie trenowałem LD ok 4 miesięcy i w szczytowej formie miałem do 3 świadomych snów w tygodniu (spontanicznych bez WBTB i WILD). Jednak z czasem przestałem prowadzić dziennik snów, głupi byłem... stwierdziłem "po co mi dziennik skoro mam świadome sny" no i z czasem przestałem śnić świadomie. Ostatnio zacząłem wspominać stare dobre czasy i po obejrzeniu filmu Incepcja (po raz kolejny) postanowiłem wrócić do LD bo to jest coś wspaniałego i żałuję tego, że przerwałem tą sztukę za młodu.
Ale zmobilizowałem się!
Cofając się do korzeni i wykorzystując wcześniej zebraną wiedzę powracam do formy! Jest to 20 dzień odkąd zacząłem oneironautykę na nowo. Do tej pory osiągnąłem 3 świadome sny i na tym nie przestanę. Nie tym razem
Mam na imię Hubert i pochodzę z Podlasia w lipcu skończyłem 17 lat <blush>
Ale zmobilizowałem się!
Cofając się do korzeni i wykorzystując wcześniej zebraną wiedzę powracam do formy! Jest to 20 dzień odkąd zacząłem oneironautykę na nowo. Do tej pory osiągnąłem 3 świadome sny i na tym nie przestanę. Nie tym razem

Mam na imię Hubert i pochodzę z Podlasia w lipcu skończyłem 17 lat <blush>
Zwykła świadomość jest jak sen, a prawdziwe życie rozpoczyna się, gdy mamy dość siły i odwagi, aby się przebudzić. Przebudzić we śnie?






