Jak zapamiętywać sny
#1
Jest to poradnik autorstwa J z bliźniaczego forum. Z pewnością pomoże wam jak najlepiej zapamiętywać sny, po prostu wszystkie informacje jakie powinniście wiedzieć w pigułce.


Opiszę wg. mnie bardzo dobrą metodę (instrukcje do) zapamiętywania snów. Dzięki tym czynnościom pamiętam do 5-6 snów z jednej nocy, oraz poprawiła się ilość pamiętanych szczegółów ze snów. Ogólnie rzecz biorąc - działa. :)

Wiedza, która jest niżej pochodzi z książek, artykułów, wypowiedzi oneironautów i mojego doświadczenia. Taki zbiór wykształcił się podczas mojej praktyki, po prostu uznałem go za najlepszy dla siebie i polecam innym.

Pamiętaj, że każdy akapit jest ważny, jeśli ominiesz niektóre czynności (zapisywanie do dziennika snów, bo "przecież pamiętam", sugestię wieczorem, czy przypominanie sobie rano) efekty mogą być trochę, lub dużo gorsze. Oczywiście możesz (i powinieneś) modyfikować poszczególne części tak jak Ci się to podoba, ale zachowując esencję. Pamiętaj, że cała metoda zajmuje bardzo mało czasu, łączy się w całość i daje dobre efekty.

Nie zrażaj się tym, że tekstu jest dużo - to wszystko jest bardzo łatwe, może być jeszcze łatwiejsze (tak naprawdę wystarczy sama chęć zapamiętania snu!) i dawać lepsze efekty. :) Po prostu starałem się solidnie to opisać.

Po pierwsze załóż dziennik snów! Weź zeszyt, włóż pod materac czy za łóżko i pisz w nim "po swojemu" wszystkie swoje sny, datę (przydaje się), godzinę, jak chcesz. Możesz nagrywać swoje sny na dyktafon/telefon/cokolwiek, jeśli nie chce Ci się ich zapisać np. w środku nocy, aby później przepisać do dziennika. Prowadzenie dziennika snów ma całą masę zalet dla pamięci snów i świadomego śnienia nawet, jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Dalej, aby pamiętać jak najwięcej snów (to samo jest z wywoływaniem świadomych snów) należy położyć się wcześnie spać. Nie ma wtedy zaburzeń występowania faz REM, najczęściej rano budzimy się z fazy REM, czyli prosto z marzenia sennego, co sprawia, że pamiętamy ostatni sen i dużo łatwiej możemy przypomnieć sobie poprzednie sny, poza tym umysł wydaje się wypoczęty i świeży. (przy okazji - 8 godzin snu to minimum, jeśli oczekujemy b. dobrych efektów)

Gdy budzimy się z fazy non-REM (nie wiemy co się przed chwilą działo, nieprzytomni budzimy się zwykle nic nie pamiętając), należy poświęcić chwilę na (delikatne) oprzytomnienie.

Przed snem (jeśli chcesz to i w dzień, byle przed snem też):

Jeśli potrafisz, zrób to w lekkim transie, jeśli nie, to po prostu rozluźnij swoje ciało siedząc wygodnie (gdy będziesz leżał najprawdopodobniej "uciekniesz" gdzieś myślami i zaśniesz z przyzwyczajenia - jeśli nie odczuwasz senności - możesz oczywiście leżeć).
Przypomnij sobie jak to jest pamiętać swoje sny, przypomnij sobie jak budzisz się rano i pamiętasz ostatni sen, albo i kilka. Skup się na emocjach, odczuciach, jeśli nie potrafisz zatrzymać tych emocji na dłużej, po prostu przywołaj je kilka razy. Przypomnij sobie dokładnie jak to jest pamiętać swoje sny budząc się rano (staraj się to poczuć, powiedzieć niewerbalnie [bez słów], użyj emocji). Zrób to kilka razy (wcześniej zaplanuj ile razy, np. 2, żebyś nie zasnął przy pierwszej próbie) i za każdym razem gdy to zrobisz powiedz sobie w myślach "pamiętam swoje sny", "potrafię zapamiętać moje sny", lub "kiedy budzę się rano, pamiętam swoje sny". Pomyśl o tym FAKCIE przez chwilę. Potem zaśnij spokojnie i bądź pewien, że zapamiętasz swoje sny. :) Możesz też dodatkowo pomyśleć o zamiarze zapisania snu do dziennika. W tej części spróbuj się przede wszystkim przyjemnie zrelaksować i uspokoić myśli.

Gdy obudzisz się rano:

Najlepiej nie otwieraj oczu i leż w wygodnej pozycji (często ta, w której się obudzimy jest najlepsza). Jeśli jesteś bardzo senny to lepiej usiądź.
Będziesz pamiętał albo cały sen, albo jego strzępek, urywki, czy końcówkę. Jeśli tych urywków jest zbyt dużo zapisz kilka kluczowych słów w dzienniku i skup się na jednym z nich. Jeśli jednak nic "nie pamiętasz" nie martw się, wystarczy chwilka skupienia, spokoju i za chwilę złapiesz przypadkową myśl o ostatnim śnie (tak działa pamięć snów). Jeśli jest to końcówka snu, postępuj w taki sposób (przy urywkach ze środka snów podobnie):
- Nie "wychodź myślami" poza łóżko, skup się tylko na świecie swoich snów, świat fizyczny odkładasz na "za dziesięć minut", staje się na ten czas nieważny. Leż dalej w łóżku, najlepiej w takiej pozycji w jakiej się obudziłeś (jeśli jest wygodna i nie jesteś senny), możesz mieć zamknięte oczy.
- Przypominanie sobie snów przypomina wyciąganie różnych znajomych rzeczy z zamkniętego pudła, na początku nie wiesz co w nim jest, ale kiedy sięgniesz i zobaczysz, to od razu "wszystko wiesz". :) Więc może Ci się wydawać "nic nie pamiętam, za cholerę sobie nie przypomnę", a tak naprawdę wystarczy sięgnąć do pudła. To chyba najważniejszy punkt.
- Przypomnij sobie dokładnie wszystko co się działo, gdzie byłeś, co widziałeś, co czułeś, kto tam był, co tam było, a potem
- Zacznij się "cofać" - dlaczego tam byłeś? Skąd przyszedłeś? W jakim celu? Skąd się wzięły tam te osoby? Kiedy przyszły? A przedmioty? itp. Im więcej pytań zadasz, tym więcej szczegółów "wychodzi z pudła", wyciągaj jak najwięcej szczegółów z każdego momentu snu. Na pewno zauważysz, jak przypomnienie sobie jednej rzeczy powoduje, że za chwile przypominasz sobie następne.
- Kiedy cofniesz się do momentu w którym "nie da się" dalej cofnąć, "przeleć" w pamięci kilka razy akcję całego snu, przypomnij sobie wszystkie szczegóły, nie pomijaj żadnych wydarzeń. To pomoże wydobyć z pamięci ukryte szczegóły i inne sny
- Kiedy już dobrze będziesz pamiętał cały sen zadaj sobie więcej pytań - co było jeszcze wcześniej? A może już doszły do Twojej świadomej pamięci urywki innych snów?
- Im więcej uwagi poświęcasz przypominaniu sobie snu w danym momencie, tym więcej kawałków innych snów przychodzi Ci do głowy. Po chwili przypominania sobie jednego snu powinieneś już pamiętać tyle urywków innych snów, że trudno je spamiętać, o to chodzi! :)

Technika celuje w maksymalny wzrost pamięci snów - jeśli uda nam się osiągnąć bardzo dobre rezultaty - pamiętanie snów stanie się znów naturalną umiejętnością.


Dodatkowe ćwiczenie (wykonać przynajmniej raz, chociażby w tym momencie):

Usiądź, lub połóż się wygodnie i zrób wszystko co opisałem wyżej, aby zrobić po przebudzeniu z tą różnicą, że zaczynasz z ostatnim wspomnieniem z dnia. Tego dnia, jeśli jest wieczór, lub wieczora poprzedniego dnia. Należy cofać się tak jak opisałem to powyżej, przypominać sobie jak najwięcej szczegółów. Cel to ćwiczenie i lepsze zrozumienie techniki przypominania sobie snów.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Ja polecam 30 min przed snem dawke 150-200 mg witaminy b6
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Captain Noni napisał(a):Ja polecam 30 min przed snem dawke 150-200 mg witaminy b6
Zażywać, także w "naturalnej" formie, czyli owoce itd.

A to coś daje, że się zażyje 30 min przed snem?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Dobra ta technika, wcześniej o niej nie słyszałem, ale sam mniej - więcej tak robię. I jest skuteczna. Polecam ;)
LD: 6
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
SlaviaConsesiao napisał(a):A to coś daje, że się zażyje 30 min przed snem?
Leki doustne zaczynają działać zazwyczaj około pół godziny po ich zażyciu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Mam pytanko: czy picie przed snem melisy, ma znaczenie dla zapamiętywania snów oraz dla świadomego śnienia.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
lax napisał(a):
SlaviaConsesiao napisał(a):A to coś daje, że się zażyje 30 min przed snem?
Leki doustne zaczynają działać zazwyczaj około pół godziny po ich zażyciu.
Nie można też brać naraz więcej niż jedną tabletkę, która ma 50mg

LuciusWolf napisał(a):Mam pytanko: czy picie przed snem melisy, ma znaczenie dla zapamiętywania snów oraz dla świadomego śnienia.
No, bynajmniej
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
LuciusWolf napisał(a):Mam pytanko: czy picie przed snem melisy, ma znaczenie dla zapamiętywania snów oraz dla świadomego śnienia.
Jeśli chodzi Ci o jakieś negatywne skutki, to nie masz się czego obawiać. Jeżeli zaś chodzi o pozytywne, melisa - jako lek na stres - może mieć wpływ na jakość snu, a co za tym idzie - jakość marzeń sennych. Oczywiście, tylko gdy masz problemy z nerwicą, bezsennością lub innym schorzeniem. W innym przypadku efekt będzie niezauważalny.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1