70 babci idę przez taki jakby przedpokój i patrzę, że na fotelu w pokoju ktoś siedzi. Chciałam temu komuś uświadomić, że powinien iść do jadalni. Przystanęłam i stwierdziłam, że to trochę dziwne, że gościu siedzi w fotelu po ciemku i z wyłączonym telewizorem. Później sobie uświadamiam, że w jadalni wszyscy siedzą i nie było wśród gości żadnego starszego Pana. Zrobiłam kilka kroków w kierunku ducha/zjawy/halucynacji i stwierdziłam, że to nikt kogo znam spanikowałam i zwiałam. Nie umiałam się uspokoić przez dobre 3 tygodnie. Nie umiałam spać, ciągle słyszałam kroki (głupia, głupia wyobraźnia!) i przeklinałam mój dom, no i koszmary nocne. Chyba nie jestem najdzielniejszą osobą na świecie.
Jawa. Nie zgadza się z wszelkimi opisami innych ludzi, więc mogły być to moje omamy spowodowane najwyraźniej schizofreniom, o której nie wiedziałam. Wiedziałam, że ze mną jest coś nie tak. Jako dziecko też widziałam dziwne rzeczy i rodzice mówili mi że mam chorą wyobraźnie. Schizofrenia rls.
Hello! Jeżeli sądzisz, że możesz mieć Schizofrenię, proszę, umów się z jakimś niekonwencjonalnym lekarzem, on powinien "dokonać diagnozy" czy cuś, ewentualnie cię oczyścić. Bo nigdy nic nie wiadomo .
właśnie się zastanawiam. Bo skoro widziałam ducha to to może nie być duch tylko miałam początki schizofreni? Kurczę to poważna sprawa, muszę się zastanowić nad jakimś psychiatrą. Może przestanę o tym myśleć. I jeszcze raz wszystkich witam i dziękuję za ciepłe powitanie.
Witam Cię i życzę powodzenia. Co do ducha, na następny raz gdy go ujrzysz przeżegnaj się i odejdź, najlepiej zmów jakąś modlitwę. Szczerze mówiąc nie wiem jak to jest ale nie radzę rozmawiać z takim "czymś", bo skutki są nieprzewidywalne. A co do schizofreni, nie wykluczam, ale wątpię więcej opisów jest potrzebnych.
~Miśka : Tak właśnie, zazwyczaj rozmowa jest najlepszym sposobem na wyładowanie emocji, zmartwień itd.