Dźwięki z realnego otoczenia w LD / Paraliż
#1
Miałem dzisiaj w końcu upragnione LD, które trwało nawet dosyć długo (myślę że 15-20min) kilkakrotnie czułem że LD zanika ale powtarzałem TR-y, wpatrywałem się w jeden punkt (dłoń) oraz spróbowałem jeden trik który zadziałał - krzyczałem że chcę dostać większą świadomość - momentalnie wszystko stało się dużo "ostrzejsze". Bawiłem się na początku różnymi TR-ami i sprawdzałem jak działają.

Ale do sedna, gdy stałem się świadomy po wykonaniu TR z nosem, cały czas w LD słyszałem to co dzieje się w okół mojego realnego ciała które leżało na łóżku, w szczególności słyszałem cały czas mój oddech przez nos. Bardzo intensywnie i głęboko, jakbym oddychał przez jakąś maskę która troszkę ogranicza przepływ powietrza (być może nos zasłaniała mi trochę kołdra). Czy to normalne ? Też tak macie ? Czy może to jednorazowy przypadek spowodowany właśnie zasłoniętą kołdrą ? Dodam iż jestem początkującym oneironautą i był to mój pierwszy tak długi LD, poprzednie były albo kilkusekundowe albo nie do końca mogłem wszystko kontrolować.

Swoją drogą bardzo ciekawe uczucie oddychania przez zatykany nos w LD :) Udało mi się też przejść przez lustro żeby się teleportować oraz chwilę latałem :)

Drugie pytanie to paraliż. Po przebudzeniu w środku nocy podczas zasypiania czasem pojawia mi się paraliż (w innym wątku opisywałem, że słyszałem że to łatwa droga do LD ale strach nie pozwala mi się rozluźnić tylko staram się za wszelką cenę wybudzać, za bardzo się tego boję) postanowiłem jednak że spróbuję i postaram się być świadomy i nie zatrzymywać paraliżu. Tak też zrobiłem, czasem jednak przestawałem (strach zwyciężał), próbowałem kilkukrotnie. Gdy jednak udało mi się "wytrzymać" w tym stanie to w pewnym momencie pojawiają się silne wibracje - ale są one niezwykle mocne, całe moje ciało jakby wibruje w przestrzeni z niesamowitą intensywnością, jakby było rozrywane na wszystkie strony, czuję jakby strasznie duże podniecenie jednocześnie przeszywające całe ciało - błogość, czuję jak bardzo mocno zaczyna mi bić serce - czy to normalne ? Dodam że przy moich paraliżach nigdy nie mam opisywanych przez większość hipnagogów, zjaw, zmor, dźwięków itp. Wszystko przebiega w ciemności i ciszy. Z czasem zaczynają pojawiać się różne obrazy. Gdy wibracje zniknęły stało się tak: wiedziałem że jestem świadomy i leżę w łóżku ale nie wiedziałem czy śpię czy też nie - po ciemku zrobiłem TR z nosem i z dłonią (palce jednej ręki przechodziły przez dłoń drugiej) okazało się że to LD. Cały czas było ciemno, nie mogłem jednak się ponieść z łóżka. Gdy próbowałem wstać, czułem jakby moje astralne ciało próbowało oderwać się od prawdziwego ale napotykałem opór. Nie dałem sobie z tym rady i albo zasnąłem nieświadomie albo się obudziłem - już nie pamiętam ale tej nocy miałem 2 LD, jeden normalny i jeden opisywany właśnie przypadek po paraliżu. Ciekawi mnie czy te wibracje tak właśnie mają wyglądać czy tylko u mnie dzieje się coś takiego ?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Po pierwsze gratuluję osiągnięcia LD.


Nie bierz tej odpowiedzi za całkowicie poprawna, liczę że ktoś mnie poprawi w wypadku błędów, ale:

Bodźce ze świata realnego, szczególnie w płytkim śnie, są w stanie przenikać do snu. Jeżeli podczas LD za bardzo się na nich skupiałeś, mogły się przez to nasilać.

Co do paraliżu miałem podobnie, szczególnie podczas moich pierwszych prób. Wibracje mogą wystąpić naturalnie jako część paraliżu prowadząca do snu. Gdy przed i podczas paraliżu jesteś spięty i zestresowany wibracje mogą oznaczać próbę pozbycia się energii nagromadzonej w mięśniach w celu rozluźnienia. Dużego doświadczenia nie mam, ale w moim przypadku drugi rodzaj wibracji znacznie utrudniał, a niekiedy całkowicie uniemożliwiał uzyskanie snu. Grunt to rozluźnienie.

Przyspieszona akcja serca jest (przynajmniej dla mnie i z tego co wiem) oznaką wchodzenia w sen. Nie powinieneś podczas tego zjawiska próbować kontrolować oddech w celu uspokojenia. W Twoim przypadku, jeżeli w nocy budzisz się i z łatwością wchodzisz w stan paraliżu uważam, że powinieneś po nocnej pobudce przystąpić do wykonywania WILD'a - może się on okazać Twoją szczęśliwą techniką.

W sytuacji, gdy TR da wynik pozytywny ale widzisz ciemność - nie otwieraj oczu. Przytaczając porady starszych kolegów - akomoduj do ciemności, znajdź w świecie snu włącznik światła lub zdejmij okulary. Obejrzyj dokładnie odcinek kursu sennego śnienia poświęcony WILD'owi - może zawierać wiele przydatnych porad.

@edit
Wydaje mi się, że warto sprecyzować - w moim przypadku wibracje spowodowane stresem nie występują podczas paraliżu - jest to przygotowanie do niego, wyładowania energii. Podczas nich jesteśmy (a przynajmniej ja) w stanie swobodnie poruszać ciałem. Jeżeli wibracje występują w połączeniu z paraliżem mięśni, są one całkowicie naturalne i nie powinniśmy się nimi przejmować.

Jeszcze raz przepraszam za moje błędy myślowe i pozdrawiam.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Zgadzam się z przedmówcą.



W moim przypadku takie przenikanie dźwięków występuje tylko w "płytkich" snach lub zaraz przed obudzeniem.






Te "wibracje" to całkiem (przynajmniej dla mnie)
normalne uczucie i do tego naprawdę przyjemne.
Choć wibracjami bym tego nie nazwał... To coś w stylu takich "rzutów" (mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi :P ).
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Z moich obserwacji wynika, że realne bodźce przechodzą do snu tylko bardzo płytkiego, na granicy wybudzenia. Nawet wtedy są zniekształcone we śnie. Jeżeli jednak podczas LD odczuwasz bodźce zewnętrzne przez ponad kilka minut - to jest to treść snu zaindukowana wiedzą, że twoje ciało leży na łóżku. Jak będzie się to powtarzać to z łatwością zauważysz masywne rozbieżności między ich treścią a stanem obiektywnym :)

Też nie nazwałbym wszystkich tych doznań wibracjami, ale tak - to częste i normalne. Może poza tą błogością, ale nie dziwią mnie indywidualne różnice :). To, że nie mogłeś wstać sennym ciałem wynikało z twojego nastawienia i skojarzeń. Uwierzyłeś, że jesteś " sparaliżowany " mimo że przecież wcześniej wtykałeś w siebie dłonie. Na taki problem też trzeba sobie pomóc innymi skojarzeniami - ja np indukuję sobie, że wyłamuję się ze skorupy swojego ciała i zostawiam popękany zatwardziały tors za sobą :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i wyjaśnienia. Po przeczytaniu Waszych opinii przyszło mi na myśl, że oddech który słyszałem rzeczywiście mógł być tylko zaindukowany wiedzą że leżę w łóżku, zwłaszcza że będąc w LD "bawiłem" się TR'ami i bardzo zaciekawiło mnie uczucie oddychania z zatkanym nosem, na którym się skupiałem przez chwilę - być może właśnie to zaindukowało we śnie ten słyszalny "oddech". Zobaczymy jak będzie w kolejnych LD :) Czy sen był płytki - nie wiem, zasnąłem dość wcześnie, gdzieś pomiędzy 21:00 a 22:00 natomiast pamiętam że po wybudzeniu z LD na pewno nie było później niż godzina 02:00 w nocy. Długo więc nie spałem, mimo to udało mi się uzyskać kontrolowane LD.

Odnośnie paraliżu, jestem teraz spokojniejszy i postaram się postępować według wskazówek. Przypomniałem sobie jeszcze jeden fakt który nastąpił tej samej nocy, mianowicie próbując "pokonać strach" paraliżu, gdy wibracje ustały nagle obudziłem się, zniesmaczony porażką zmieniłem pozycje w łóżku i dalej kontynuowałem. Jakie było moje zdziwienie gdy po przebudzeniu okazało się ze nadal jestem w pierwotnej pozycji a poprzednie przebudzenie okazało się fałszywym przebudzeniem - szkodza że nie zrobiłem wtedy TR bo naprawdę było to mega rzeczywiste fałszywe przebudzenie. Przynajmniej człowiek uczy się na błędach i teraz za każdym razem po przebudzeniu będę wykonywał TR :)

Mam jeszcze jedno pytanie - jeżeli u mnie paraliże pojawiają się samoczynnie o różnych, nieregularnych porach (najczęściej gdy przebudzę się w nocy lub nad ranem i próbuję dalej iść spać) to jeśli dobrze zrozumiałem odcinek kursu sennego śnienia poświęcony WILD'owi - muszę trafić na fazę REM, ponieważ gdy na nią nie trafię to po paraliżu i wibracjach będę musiał godzinę lub dłużej przeczekać wszystkie fazy NREM żeby pojawił się LD ? Co w wypadku gdy nie tafię na REM ? Będzie tylko "ciemność" którą muszę przeczekać aż pojawi się REM a z nim LD ?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Z mojego doświadczenia powiem Ci, że jeśli jesteś cierpliwy i sumienny to jest parę metod (w tym parę moich autorskich), które właśnie można powiedzieć "wykorzystują" coś podobnego. Ogólnie to ta cała "ciemność" jest naprawdę zgubna. Osobiście mogę Ci powiedzieć, że najtrudniejsza rzecz to utrzymanie się na pograniczu świadomości przez naprawdę długi okres. Czasem z tego takie poryte stany wychodzą, że aż strach znowu próbować  :P .

W każdym razie jak najbardziej polecam...
Oczywiście, jeśli jesteś cierpliwy i posiadasz silną psychikę ;) .
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Jak masz paraliż, to będzie faza REM, bo NREM przebiega bez paraliżu ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
Ogólnie to oczywiście bardzo polecam obejrzeć cały kurs. Odcinek o WILD na przykład opiera się na fazach snu i WBTB, dla których poświęcone są poprzednie filmy, więc dopiero po obejrzeniu całego kursu będziesz w stanie lepiej zrozumieć fizjologię snu wraz z podstawowymi technikami. Wydaje mi się, że skoro zdarza ci się samoczynnie przebudzać nocą*, zamiast położyć się ponownie spać warto wykonać chociaż część WBTB, oraz, w zależności od chęci, połączyć go z inną techniką (WILD, SSILD**, afirmacje).

Jeśli się mylę oczywiście proszę mnie poprawić ;p


* - Jeżeli są to samoistne przebudzenia najprawdopodobniej występują w fazie REM, co sprzyja WBTB (o ile się nie mylę)

** - WILD i SSILD to przykłady technik, które nie koniecznie wychodzą za pierwszym, trzecim czy n-tym razem, ale podczas ich wykonywania łatwiej "zapoznać się" z paraliżem
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
Myślę, że koledze nie chodzi o ten konkretny paraliż...

Z tego, co wywnioskowałem to stan, którego dotyczy pytanie to ten sam, który... Hmmm... może opiszę to w ten sposób:

"Jak się nie wyciągnę albo ruszę to chyba znowu usnę"

Często, właśnie gdy zamkniemy wtedy znowu oczy, "mamy" teoretyczną możliwość ruchu i w każdej chwili możemy się "obudzić" jednak z czasem uczucie się pogłębia, głównie występują wtedy dziwne mrowienia czy jak ja to określam "Wybite szkło" i praktycznie w pewnym momencie dochodzi do frustracji z nie możliwości przejścia w sen. Po prostu występuje wtedy znane: Pier*ole, nie robię!".

Przy odrobinie szczęścia i dużej cierpliwości uzyskamy efekt "bezpośredniego" wejścia w sen.

Nie wiem, czy na pewno dobrze zrozumiałem twórcę wątku... Jeśli źle to oczywiście niech ktoś mnie poprawi ;) .
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
Jeżeli teoria pobudek w nocy z fazy REM i krótkiego czasu czuwania jest prawidłowa, to po takim przebudzeniu i prędkim powrotu do snu nie przerywamy fazy REM, z racji czego autor wątku tak łatwo i często osiąga paraliż. Dopóki autor się nie wypowie nie dowiemy się dokładnie jaki rodzaj paraliżu występuje, ale przynajmniej w moim przypadku przyspieszona akcja serca (a co za tym idzie oddech), którą również opisuje autor, zwiastuje nadejście paraliżu wraz ze snem (mam z zasady krótkie paraliże, więc nie mogę okreslić o które chodzi). Myślę, że gdy autor, który jak sam zaznaczył jest początkującym onejromantą zainteresuje się całym tematem klarownego snu i poszerzy swoją wiedzę, będziemy w stanie lepiej się zrozumieć.

Nie wiem i nie przypuszczam że moje wypowiedzi są w 100% poprawne, bo w temacie siedzę zaledwie od wakacji, ale wiedzę o LD można poszerzać zarówno czytając wątki i praktykując świadomy sen, jak i próbując zestawić swoją wiedzę z wiedzą bardziej ode mnie doświadczonych.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1