05-11-2016, 13:41
Z góry wszystkich witam, ponieważ jestem nowy na forum.
Dziś z rana przytrafiła mi się dziwna sytuacja i prosiłbym o zdiagnozowanie co to właściwie było.
Zacznę od tego, że tej nocy miałem zamiar zapisać mój sen w zeszycie, i to mi się udało, miałem ładny, przejrzysty sen, który starałem się opisać z szczegółami w zeszycie. Jako że jest sobota, chciałem jeszcze dospać. I tu się zaczyna to czego nie rozumiem. Zawsze mnie dziwiło, jak niektórzy ludzie potrafią bez problemu świadomo śnić, więc wpadłem na pomysł że jak już znowu mam zamiar zasnąć, co mi zaszkodzi nie spróbować
. Czytałem wcześniej o jakiś technikach, polegających na powtarzaniu słów, dość dziwne, przyznam. Tego ranka próbowałem po prostu wejść w ten sen. Wyobrażałem sobie, że chce się do niego zbliżać, trochę chyba wytrzeszczyłem gałki oczne (nie wiem dlaczego), przez chwile czułem jakby wibrowanie w głowie, potem słyszałem jakby głos, który mówił do mnie coś, jedyne co zapamiętałem to skup się na... zapomniałem co to było, ale starałem się skupić i nagle pojawił się obraz. Byłem u siebie w pokoju, nie wiem czy moje ciało leżało w łóżku, bo nie patrzałem w tym kierunku, dlatego mam wątpliwości czy to oobe. Czytałem o testach rzeczywistości, więc w pierwszej kolejności chciałem sprawdzić godzinę zegarku, lecz nie miałem takowego przy sobie. Więc sięgnąłem ręką do kieszeni, wyciągnąłem zwity papieru, słyszałem że kiedy się spojrzy 2 razy na ten sam napis, to powinien się zmienić, a tu został ten sam. Nie miałem pewności, więc zakluczyłem drzwi (tak wiem to głupie), i starałem sobie coś wyobrazić. Będę z wami szczery pomyślałem o kobiecie
. Pojawiła się, choć słabo ją pamiętam i potem się przebudziłem. Wiem, brzmi to dziwnie, proszę o wasze zdanie, co o tym sądzicie?
Dziś z rana przytrafiła mi się dziwna sytuacja i prosiłbym o zdiagnozowanie co to właściwie było.
Zacznę od tego, że tej nocy miałem zamiar zapisać mój sen w zeszycie, i to mi się udało, miałem ładny, przejrzysty sen, który starałem się opisać z szczegółami w zeszycie. Jako że jest sobota, chciałem jeszcze dospać. I tu się zaczyna to czego nie rozumiem. Zawsze mnie dziwiło, jak niektórzy ludzie potrafią bez problemu świadomo śnić, więc wpadłem na pomysł że jak już znowu mam zamiar zasnąć, co mi zaszkodzi nie spróbować
. Czytałem wcześniej o jakiś technikach, polegających na powtarzaniu słów, dość dziwne, przyznam. Tego ranka próbowałem po prostu wejść w ten sen. Wyobrażałem sobie, że chce się do niego zbliżać, trochę chyba wytrzeszczyłem gałki oczne (nie wiem dlaczego), przez chwile czułem jakby wibrowanie w głowie, potem słyszałem jakby głos, który mówił do mnie coś, jedyne co zapamiętałem to skup się na... zapomniałem co to było, ale starałem się skupić i nagle pojawił się obraz. Byłem u siebie w pokoju, nie wiem czy moje ciało leżało w łóżku, bo nie patrzałem w tym kierunku, dlatego mam wątpliwości czy to oobe. Czytałem o testach rzeczywistości, więc w pierwszej kolejności chciałem sprawdzić godzinę zegarku, lecz nie miałem takowego przy sobie. Więc sięgnąłem ręką do kieszeni, wyciągnąłem zwity papieru, słyszałem że kiedy się spojrzy 2 razy na ten sam napis, to powinien się zmienić, a tu został ten sam. Nie miałem pewności, więc zakluczyłem drzwi (tak wiem to głupie), i starałem sobie coś wyobrazić. Będę z wami szczery pomyślałem o kobiecie
. Pojawiła się, choć słabo ją pamiętam i potem się przebudziłem. Wiem, brzmi to dziwnie, proszę o wasze zdanie, co o tym sądzicie?





