20-06-2017, 12:26
Witam,
Ostatnio miałem dość dziwny sen. Początku już za bardzo nie pamiętam, ale była w nim moja koleżanka ze szkoły, co więcej była w nim moją dziewczyną (co ciekawsze w szkole gadam z nią bardzo mało). Ogólnie to po lekcjach chodziliśmy do parku, na lody, brałem nią na barana
i ogólnie było OK. Później jakby "przeskoczyłem w czasie" i nagle znalazłem się w szatni, o co się pokłóciliśmy, ona wybiegła cała zapłakana, a ja pobiegłem za nią. Spotkałem ją w parku, ona się do mnie usmiechnęła i ja do niej (chyba mi wybaczyła). Po tym przytulaliśmy się (ale bez całowania). Goniliśmy się po parku, potem chcieliśmy przejść przez ulicę. Mi się udało, ale ją na moich oczach przejechał samochód. Wtedy się obudziłem, cały zlany potem, ogarnęło mnie dziwne uczucie (jakby wewnętrznej pustki) i nie wiem czemu, ale zacząłem płakać
. Po jakiś trzech godzinach dopiero doszedłem do siebie. Dziwny sen, co nie? Jak sądzicie, oznacza on coś?
Ostatnio miałem dość dziwny sen. Początku już za bardzo nie pamiętam, ale była w nim moja koleżanka ze szkoły, co więcej była w nim moją dziewczyną (co ciekawsze w szkole gadam z nią bardzo mało). Ogólnie to po lekcjach chodziliśmy do parku, na lody, brałem nią na barana
i ogólnie było OK. Później jakby "przeskoczyłem w czasie" i nagle znalazłem się w szatni, o co się pokłóciliśmy, ona wybiegła cała zapłakana, a ja pobiegłem za nią. Spotkałem ją w parku, ona się do mnie usmiechnęła i ja do niej (chyba mi wybaczyła). Po tym przytulaliśmy się (ale bez całowania). Goniliśmy się po parku, potem chcieliśmy przejść przez ulicę. Mi się udało, ale ją na moich oczach przejechał samochód. Wtedy się obudziłem, cały zlany potem, ogarnęło mnie dziwne uczucie (jakby wewnętrznej pustki) i nie wiem czemu, ale zacząłem płakać
. Po jakiś trzech godzinach dopiero doszedłem do siebie. Dziwny sen, co nie? Jak sądzicie, oznacza on coś?





