Dziennik snów zwykłych By Nocny Harry
#41
6 wrzesnia 2020
#1 W sklepie monopolowym a konkretniej na magazynie spoczywał szkielet. 
Chcieliśmy wyprawić ślub rodzicą chrzestnym ale okazało się że chcieli dopiero za 3 miesiące. 


#2 Na statku zatrzymałem rękami race z armaty, którą później wyrzuciłem w niebo. Raca tak czy siak spadła na statek i go podpaliła.

#3 Powiedzialem do matki chrzestnej "mamo" zamiast "ciocia"

#4 Zabiłem przez przypadek swinke morską gdy chciałem wydobyć wodę ze studzienki

#5 Musiałem się przebrać, w tym celu rozebrałem się do rosołu. Jakiś facet powiedział żebym się nie przejmował jezeli  przylecą gołębie, bo one tak po prostu mają. I faktycznie przyleciały 3
Od kiedy wstałem, nie śpię już! 
Zalewa mnie ocean mórz!
LD 12
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#42
7 września 2020

# 1 Dzięki mojej zdolności powrotu przez śmierć, zdołałem wytropić statek wrogów i przygotowac na nich obławę policyjną.

#2 Stosunek oralny z nowo poznaną dziewczyną.Bałem się czy aby na pewno jest  pełnoletnia. Okazało się że tak, ale nie mogłem się nadziwić że znała większość moich danych osobistych. 

#3 Byłem w mieszkaniu jakiegoś kolesia, który siedział przed komputerem i pobierał jakąś gierkę z gatunku battle royale.Zauwazyl mnie i zabrał moją wodę,no to mówię do niego:

- stary oddaj moja wodę, przecież masz swoją.

Wziął łyka mojej niegazowanej niebieskiej, po czym sięgnął po swoją gazowana zieloną. 
W tym samym czasie dostałem wiadomość na messengerze od takiego jednego gościa, którego znam z widzenia.Wiadomosc była o treści :
- Siema chcesz odnowić kontakt? 

Gdy już przeczytałem te wiadomość , spostrzeglem ze ten koleś od komputera pisze z dziewczyną, która mi się podoba. 

Ona do niego:
Emmmmm.. 
Ammmm... 
Wiesz ze powinniśmy chyba iść. Dzisiaj do ZUSU??

On:
Emmmmm
Ammmm. 
No pójdziemy. 

Odnioslem wrazenie że ze  sobą chodza czy coś. 

#4 Mój Wujek miał obskurowana skórę mamuta i dzielił się ze mną pomysłami do czego można by ją wykorzystać. 

#5 Rozmowa na teamspeaku
Od kiedy wstałem, nie śpię już! 
Zalewa mnie ocean mórz!
LD 12
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#43
8 września 2020

#1 Jeździłem samochodem po miescie

#2 Rozbijałem się z piwami wraz z pijanym ojcem po sklepach monopolowych.

#3 Jakis gościu pojechał na mecz Lecha poznan a my chcieliśmy się wbić na jego bilet ( nie kibicuje żadnej drużynie) 

#4 Na ścianach w pokoju hotelowym chodziły ślimaki, które zostawiały za sobą tłuste slady
Od kiedy wstałem, nie śpię już! 
Zalewa mnie ocean mórz!
LD 12
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#44
9 wrzesnia 2020

#1 Byłem na parkingu z dość sporą ilością osób. Czekaliśmy na jakiegoś bandziora, i tak.. to była obława... 
Akcja rozgrywała się ogólnie 
praktycznie  nad ranem. Byłem świadomy tego, że świat który widzę jest bardzo realistycznym serwerem GTA. Gdzieś w oddali popędził  VAN więc ruszyłem za nim, wraz z jakimś gościem w pościg. Śledziliśmy go przez jakieś 2 km, po czym wyjechał gdzies poza granice świata, a my zaliczyliśmy dachowanie. Ostatnie co pamiętam to widok faceta wyciagajacego mnie z płonącego samochodu. Byłem zły że nie udało nam się złapać bandziora.

#2 Zagrałem w dużego lotka. Podczas sprawdzania wyników zauważyłem że zarówno na moim losie jak i na stronie internetowej, zamiast liczb widniały czarne niewyraźne drukowane litery. Dwa razy powtórzyła się litera "T"

#3 Duży czarny kleszcz wbił mi się w ramię.
Od kiedy wstałem, nie śpię już! 
Zalewa mnie ocean mórz!
LD 12
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#45
10 września 2020

#1 W domu u koleżanki. Siedzieliśmy wspólnie w domu u koleżanki. Jej ojciec kręcił się po domu i miał nas na oku. Grałem na gitarze i bawiliśmy się w karaoke. Było nam wesoło.
Mieliśmy chyba w planach uprawiać seks bo coś wspominała o prezerwatywach. 


#2 Strzelanina, pociski i Miłość
Trwała strzelanina, w której brały udział głównie młode osoby (w tym ja). Ludzie byli podzieleni na teamy ale ja byłem sam. Moją bronią był czarny karabin snajperski z celownikiem cyfrowym. Akcja rozgrywała się na osiedlu domków jednorodzinnych, nieopodal nich były jeszcze parki. Co do pogody to można śmiało powiedzieć że mieliśmy  wtedy  środek lata w biały dzień. Przebiegając pomiędzy domkami, zatrzymałem się na moment żeby sprawdzić położenie przeciwników, chodzili oni po parku. Podczas celowania do młodego chłopaka spostrzeglem ze nie tylko on miał broń ale i każde z nich. Błądzili po tym parku wchodząc coraz bardziej w głąb. Nie miałem wiele czasu, mój cel się oddalał więc oddałem strzał. Pudło, kula przeleciała tuž obok niego, wówczas spostrzeglem że zostałem zauważony, więc postanowiłem  się szybko zaszyć w małym domku. Zanim jeszcze wszedłem do środka, ten koleś do mnie podbiegł i zaczęliśmy się szarpać. Każdy z nas chciał zastrzelić drugiego ale brakowało nam kul w magazynkach a o czasie na przeladowanie nie było teraz mowy. Wyprowadziłem mu potężny cios na twarz po czym z mocnego rozbiegu złapałem w locie i powaliłem na beton. Udało mi się, unieruchomilem go. Pozostała kwestia jego znajomych ale nigdzie ich nie było ani widać ani słychać. Wszedłem do swojej tymczasowej kryjówki tylnymi szklanymi drzwiami. Przed oknami z roletami od strony frontalnej, stał drewniany stolik za którym można by się troszkę schować. Siedząc w tamtym domu, zastanawiałem się czy przeżyje, czy wystarczy mi amunicji i jedzenia, siedziałem tak główkując z dobre 10minut. Nagle usłyszałem że obok mojej kryjówki ktoś się kręci, spojrzałem za okno, to była grupka tego chłopaka. Usłyszałem głos dziewczyny:

- Rozdzielamy się. Pójdę sprawdzić ten dom.

Usłyszałem że zaczyna  obchodzić dom dookoła i że zbliża się do tylnych drzwi. Wpadłem w lekką panikę ale starałem się zachować zimną krew, szybko schowałem się za drewnianym stolikiem.
Dziewczyna powoli weszła do domu   i zobaczyła że wystają mi nogi.
Już miała krzyczeć że mnie znalazła
ale ja podbiegłem do niej z prędkością której nie powstydziłby się sam Usain Bolt. Wyrzuciłem jej z dłoni karabin i położyłem rękę na usta. Patrzyła się na mnie w ciszy i zarumieniła. Nie wiedziałem co powinienem teraz zrobić...
Wzialem więc jakiś stary  materac i 
zawinąłem ją w niego jak kebaba.

W obliczu zagrożenia życia nie w głowie mi seksy  :))
Od kiedy wstałem, nie śpię już! 
Zalewa mnie ocean mórz!
LD 12
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#46
11 września 2020 

#1 Ośrodek poprawczy z maślaną

Byłem w jakimś ośrodku z postacią
 
maślany z władców much. Ogólnie to nasz 

plan był taki aby się wyrwać albo przez 

piętro, albo przez ścieki. 

Niestety zawezwała nas pani frau na dół, 

abyśmy wspólnie grali na automatach w 

ramach integracji osadzonych. 

#2 Niestety kolejny sen o ex

Znowu byliśmy że sobą. Tym razem

miałem świadomość tego dlaczego właściwie

z nią zerwałem i wówczas nawet we snie nie

chcialem z nią być.

#3 Ucieczka z laboratorium

Uciekałem wraz ze swoim ojcem z 

laboratorium szalonego naukowca. 

W laboratorium były przeprowadzane badania i

 eksperymenty  nad ludźmi z autyzmem, 

zespołem downa, aspargena itd.
Szalony Naukowiec nie odpuszczał. 
Zawył jak wilkołak, a wszystkie osoby badane ruszyły za nami jak zombie.
Ostatecznie udało nam się uciec.

 Po drodze napotkaliśmy jakąś urodziwą 

niewiastę, na co  ojciec zareagował w stylu:

-Kurła! jaka kobita!! kurrrrła, takiej to ja bym z łóżka nie wypuścił!! 

Ojciec ale ty wiesz ze ty masz prawie 50 lat

i mógłbyś te komentarze zachować dla siebie? 

Ogólnie później wróciliśmy do domu.
 
Mega dziwny był fakt że nasz dom był 

położony dwa bloki dalej a ja sam, odnioslem 

wrażenie że faktycznie kiedyś tam 

mieszkaliśmy a ja o tym totalnie zapomniałem!

No jak ja mogłem! 

Czyżby znowu nostalgiczna konfabulacja? 

Po obudzeniu się byłem trochę 
zdezorientowany.
Od kiedy wstałem, nie śpię już! 
Zalewa mnie ocean mórz!
LD 12
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#47
Rozwaliło mnie te Januszowe "kurła" hahah
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#48
12 września 2020

#1 Rozmowa z kuzynem

To moje buty czy twoje buty?
- moje, odparłem 
 Po co założyłeś czarna bluzę jesteś debilem?

Poszedłem do przedpokoju aby podziwiać czarne eleganckie buty oprawione w ramkę. 

#2 Moczary i Owoce

Chodziłem po zamglonych moczarach szukając owoców. Tuż obok wody stał krzak, na którym rosły jabłka. Niestety ale nie nadawały się one do spożycia, gdyż były przegniłe. Prócz mnie ktoś również ich szukał. 

#3 Kanapka

Poszedlem na przystanek autobusowy, wyciągnąłem jakąś kanapke i zacząłem ją jeść

#4??????? 
Obyśmy mieli racje.

#5 Magiczna kuchnia
Pomagałem w domu kuzyna, a konkretnie zmywałem naczynia. Nagle coś zauważyłem.

Jak to się nazywa chwytak? Tego zawsze mi było brak.
No.. w sumie można tak powiedzieć - odparła kuzynka. 
Miałem dwa brudne talerze. Na pierwszym znajdowały się resztki spaghetti, a na drugim jakiś sos. 
Połączyłem ich zawartość w jedność, po czym zmienił się ich  kolor na buraczany.

#6 Marnotrawstwo

Zatopiłem  rolki papieru toaletowego w dużym plastikowym pojemniku marki curver.Pozniej je rozrywałem jakimś kijem. 


#7 Pomoc koleżance w łazience

Koleżanka poprosiła mnie abym przytrzymał jej wyjętą rzęsę tuż obok jej oka, dociskając palcem do jej twarzy. Poprosiłem ją żeby ustawiła głowę nieco pod innym kątem do światła, bo nie mogłem spostrzec czy nadal mam rzęsę pod palcem. Czułem się jak bym to kiedyś już robił i byłoby to  całkiem normalne. 

#8 Ośrodek wypoczynkowy

Byłem na terenie ośrodka wypoczynkowego. Za każdym razem jak szedłem do tamtejszego sklepu spożywczego, to jakiś facet z zakolami  wysiadał na chwilę z samochodu, tylko po to żeby pokazać mi środkowy palec. Tym razem w pierwszej kolejności udałem do vapeshopu. W środku było tylko dwóch pracowników kobieta Polka i mężczyzna Koreańczyk, oboje byli zajęci. Usiadłem więc na białym krześle przy biurku Polki i czekałem aż skończy rozmawiać przez telefon. Obawialem się niewygodnych pytań z jej strony a to z takiej racji że nie vapuje. Jej rozmowa telefoniczna trwała stanowczo zbyt długo, więc po prostu wyszedłem. Jak miałem w planie, następnym celem padł spożywczy. Po dotarciu na miejsce okazało się że to coś pokroju budki z jedzeniem. Na wstępie zapytałem się kobiety, która tam pracowała czy można płacić kartą. Odpowiedziała że płatność jest możliwa tylko od kwoty 5zł. Zastanawiałem się przez chwilę  co mógłbym  sobie wziąć. Patrzę na menu, widzę jakieś napoje po 2,99 itd 
Hmmm może herbata, może kawa pomyślałem. Ludzie zaczęli się już schodzić, więc ich przepuściłem w kolejce. To byli pracownicy vape shopu
Co bierzemy? zapytał Koreańczyk

- Ja poproszę cafe makiato odparła

Chwilę potem przyszedł  jakis chłopiec, który się na mnie patrzył błagającym spojrzeniem. 
Jego też wpuściłem przed siebie. 

Mamo mamo! zawołał.
Okazało się że kasjerka jest jego  matką. Chłopczyk usiadł na krześle po czym zaczęli rozmawiać ze sobą po Niemiecku.  Pomyślałem że całkiem dobra z niej matka, skoro uczy dziecko  języków już  w tak młodym wieku. Chłopiec skończył rozmowe i sobie poszedł. Myślałem że będę już mógł zamówić herbatę ale do kolejki wepchała się  jakaś babka co by zagadać kasjerkę. 

Lecimy na tutejsze Katowickie  morze? Będzie ekstra!

No może, zobaczy się - odpowiedziała kasjerka z wyraźnym entuzjazmem. 
Zamiast herbaty ostatecznie kupiłem maść ochronną z witaminą A i sok z multiwitaminą w kartoniku. 

Udałem się do toalety. Maści nie użyłem, ale oglądałem ją tam w pogniecionej reklamówce. Gdy umyłem ręce i już miałem wychodzic, do środka weszły na chwilę jakieś dziewczyny. Opowiedziałem im historie  o gościu, który wystawia mi ciągle środkowy palec. Nie były tą historia szczególnie zainteresowane, więc wyszły.

#9 Nagroda

Jakaś kobieta  rozpowiadała bzdury. Ktoś  z niej zadrwił wręczając jej głupie słowa jako trofeum. 


#10 Sen o zapisywaniu snów

#11 Nagi i zdezorientowany

Siedziałem nagi na fotelu w dużym pokoju u koleżanki w domu. W czasie gdy ona odkurzała w pomieszczenia obok, ja zasłaniałem swojego pytona.Nagle ni stąd ni zowąd do pokoju w którym byłem weszła siostra koleżanki. Szukała czegoś ale sprawiała wrażenie obojętnej na moją obecność. Krzyczała do siostry że szuka swoich  majtek.




#12 Zielony samochód gigant. 

Jechałem wraz z kuzynem potężnym dużym zielonym samochodem sportowym, a on go kierował. Szukaliśmy miejsca żeby zaparkować a nie było to proste. Na swojej drodze napotkaliśmy jakichś  gości w innym samochodzie. Zarówno my jak i oni wyszliśmy z samochodów aby kuzyn mógł  zbic pione z jednym z nich.Wracajac do naszego wozu , otarłem się nogą  o rękę jednego faceta który już siedział na swoim miejscu w tym drugim samochodzie. Pojechaliśmy dalej. Kuzyn szukał miejsca parkingowego rozmawiając jednocześnie z kims przez telefon. Po długich poszukiwaniach znaleźliśmy 3 wolne miejsca obok siebie. Niestety okazały się one mimo wszystko  zbyt małe aby zmieścić się  tym konkretnym samochodem. 

#13 Rozmowa z Wujkiem

Laserowa teleportacja! 
Słuchajcie.. mówię wam!
Nie robię sobie jaj! 

- Wujek ale wiesz ze to wymysł ludzi, science fiction? 

No ale ludzie się uczą od przyrody a to w kosmosie jakieś tam skały i kryształy zachowują się podobnie! 
Daje słowo!!! 

#14 Wujek i kurczak

Jadłem całego nieugotowanego kurczaka w pełnym mętnej wody plastikowym pojemniku marki  curver. Wujek siedział naprzeciwko mnie na pufie i patrzyl się na mnie z poirytowaniem oraz pogardą. Nagle się do mnie wydarł:

Co ty będziesz to g*wno jeść! 
Zostaw to już bo zamiast jeść to ty to  tylko memlasz i memlasz!!! 

#15 U siebie w mieszkaniu

Moje drzwi od domu były inne. Zajrzałem do lodówki, gdzie w pojemniku na warzywa znalazłem wodę mineralną o pojemności 1.5 litra. Później zbierając się do wyjścia, do mojej ręki trafił nie wiadomo w jaki sposób baton proteinowy. 

#16 Stalkerka i Gadający pies

Szedłem do swojego kuzyna, a obok mnie pojawiła się jakaś dziewczyna. Myślę sobie okej idzie po prostu chwilowo w moim tempie, ale nie.. nic z tych rzeczy. Popatrzyła się na mnie jak bysmy się znali po czym wyskoczyła z tekstem: No powiedz coś w końcu! rozmawiaj ze mną! 

Zagrodziła mi drogę, po czym mnie  bardzo ale to  bardzo wysoko podniosła.

Wow co za siła odparłem a  możesz mnie teraz postawić?

Postawiła mnie bez słowa na ziemię i dalej szła tuż obok mnie w stronę domu kuzyna. Przerwała swoje milczenie bombardując  mnie  miliardami pytań których już nie pamiętam. Uznalem ją za niezłą stalkerke i chciałem uniknąć zdobycia przez nią informacji o miejscu zamieszkania kuzyna. 
Zatrzymałem się pod klatka kuzyna zadając jej jedno zasadnicze pytanie. 

Przepraszam ale czy wiesz ze jesteś mega EKSCENTRYCZNA?! 

- Wiem

To ja pójdę po coś do domu

- Okej poczekam tu

Jak już byłem w domu to zadzwoniłem do kuzyna żeby mu opowiedzieć o sytuacji. Zapytałem się czy  coś słyszał jak byłem z nią pod blokiem. Powiedział mi  ze słyszał jedynie moje pytanie zadane w jej strone. Przyszedł później do mnie żeby oznajmić ze teren pod jego domem jest czysty. Razem ruszyliśmy więc na  jego osiedle. Byliśmy już za rogiem. Robiło się ciemno. Właścicielka pieska chiwawa patrzyła jak ten oddaje kał. Gdy piesek  robił swoje można było zauważyć białą diodę zaraz nad jego odbytem, która świeciła się tylko wtedy gdy piesek prze. Później ten sam pies zaplatał się wokół mnie smyczą i zaczął krzyczeć do swojej właścielki coś w  stylu.

-ZABIERZCIE ODEMNIE TEGO PSA! 

Miałem takie wtf gadający pies. 

Tej typiary pod blokiem faktycznje już nie było ale znalazłem tam jej zdjęcie na jakiejś ulotce. 

#17 Isenowy wierszyk
Ktoś na isenie napisał wierszyk z dużą liczbą wulgaryzmów. Rymów było całkiem sporo.

Ogólnie to zrobiłem dziś WBTB
No ale się nie udało wbić w LD

Następnym razem sproboje po raz pierwszy zastosować u siebie SSILDA.
Od kiedy wstałem, nie śpię już! 
Zalewa mnie ocean mórz!
LD 12
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#49
13 września 2020

#1 Operacja i Lekarz żartowniś

Miałem przejść operacje wzmocnienia ciała. Byłem spokojny do czasu gdy  położono  mnie na lodowaty stół operacyjny. Strasznie się bałem. Lekarz nachylił się nade mną i podał mi narkozę.
Szybko usnąłem, a gdy otworzyłem oczy zapytałem lekarza czy umarłem i jestem w niebie. 

Niestety operacja się nie udała proszę pana. Umarł pan. 

- ŻE CO?!! 

Haha żartowałem.
Operacja się  powiodła i trwała prawie 14 godzin. A teraz wstań i przez pierwsze parę dni nie przemęczaj się zbytnio. 

Wyszedłem ze szpitala. Poszedłem na miasto losową ścieżką i zbierało mnie na wymioty. 


#2 Śmierć nie wchodzi w grę

Ukrywam się przed wichurą w domku  na drzewie. Czasem wchodzę wysoko na gałęzie aby zobaczyć jak ma się sytuacja.
W domku była biblioteczka na  której  stały butelki z przyczynami  oraz datami śmierci różnych osób. 
Jakkolwiek to dziwnie nie zabrzmi to szukałem butelki "Maćka z Klanu" 
Czyjaś głowa wystawała zza półki z książkami. Wziąłem do ręki randomową butelkę i rozbiłem ją o głowę tej osoby. Okazało się że to była moja butelka. Mimo tego że ją do połowy zbiłem to wciąż była czytelna:

Data śmierci "8888"
Przyczyna "Alkoholizm" 

Wkrótce po tym umarłem od przepicia ale jako duch zmusiłem jakiegoś faceta aby mnie urzędowo przywrócił do życia XD. 

Odbyła się sprawą w sądzie którą wygrałem a werdykt sędziego brzmiał:

- Od dzisiaj ten pan zostaje urzędowo przywrócony do życia! 

Po tych słowach wszyscy spostrzegli  że  siedzę na ławie przysiegłych. 

#3 Zabawa w markecie.

Jestem w biedronce wielkości Kauflandu. Asortymentu jest więcej niż w Castoramie. Są tu całe piętra stołów kanap lodówek itd.
Moja koleżanka zauważyła ze jestem 20 metrów wyżej od jej działku że stołami.

- Czeeeeść!!!
- Zaraz co ty zamierzasz?
- o boze, o k*rwa! 

Patrz i się ucz. 
I w tym momencie zeskoczyłem na jej pięterko w dół na stół, który prawie się złamał. 

- Jak to możliwe to tak wysoko!!! 

Lata praktyki maleńka ;)

Ogólnie to skok był na tyle widowiskowy że bałem się jakiegoś przypału od strony pracowników. 

Przyszła do nas kasjerka aby nam coś oznajmić:

- Moi drodzy widzę ze się  dobrze
bawicie. Niestety muszę prosić was o opuszczenie sklepu w celu zbadania was pod kątem wirusa. 

- Nie chce was straszyć ale  20 osób zginęło w drodze do domu. 

Wciąż bałem się odpowiedzialności za moje latanie po  sklepie. 

Poszliśmy na  zewnątrz. Było tam sporo osób. Praktycznie wszystkim  zmierzono  urządzeniem temperaturę, tylko nie mnie. Balem sje ze mogę mieć tego wirusa bo latałem po sklepie gdzie się dało.

Dlaczego mnie państwo nie chcą zbadać? 

- Ty nie musisz bo byłeś tylko na dziale z elektroniką i dzieciakami odgrywającymi hity  Polskiego internetu, typu jestem hardcore itd.

Potwierdziłem że tak było bo bałem się że prawda wyjdzie na jaw. 

#4 Eksperymenty na mnie

Trafiłem do laboratorium z panią doktor która  jako jedyna znała  hasło.l dostępu. Coś mi wszczepiła, przez co powiększyło mi się jedno oko i przedłużył język. Duch Kacperek się wkurzył, przeniknął przez ścianę laboratorium i odpalił jakieś rakiety niszcząc wszystko wokół. 

#5 Spacerek obok auli

Przechodziłem obok auli koncertowałem będąc na zewnątrz.
Konkretnie szedlem polną ścieżką. Musiałem odgarniać roślinność rękami aby móc przejsc. 


#6 Grałem w takie simsy 2d w wersji retro. 

#7 Poprawczak i zła kobieta. 

Trzymali nas w porawczaku  z chuliganami i nie pozwalali nam wyjść poza teren obiektu. Chłopaków to strasznie wpieniało bo mieli grube pliki pieniędzy do wydania. Wróciłem do budynku chcąc skorzystać z toalety. Jedna kobiet która tam pracowała powiedziała że toaleta jest płatna
8 zł, ale ze mnie wpuści są dsrmk bo jest odblokowane akurat. Już chce wejść, otwieram dzwi a tam jakas gruba baba wychodzi i mówi:

-Won mi stąd! 
Za toaletę się płaci ofermo!


Wkurzyłem się i w akcie niezadowolenia  obróciłem jej krzesło w odwrotną stronę.

To zła kobieta była... 

#8 Szkoda procentów! 

Moj najstarszy brat kupił dla mnie jedno litrowe  piwo wiśniowe 9,5% procentowe. Powiedziałem że dzięki ale nie powinienem  bo ostatnio dużo wypiłem

Myslalem że się napijesz, no ale jak chcesz.

W tym momencie mój drugi starszy brat rzucił się na to piwo, a ono wypadło mu z ręki. Było w szklanej butelce ale się nie rozbiło. Zamiast tego powstała w nim mała dziurka przez którą piwo się pomalutku wylewało. Wstałem i podniosłem butelkę, aby przyłożyć sobie ją następnie do ust.

- Przeciez mówiłeś że nie będzie pić/ powiedział jeden z braci. 

Nie chce żeby się zmarnowało. 

Popatrzyłem w lewo i zobaczyłem swoją ex. Uśmiechała się. 


Następnie nastąpił sen świadomy. 
Moje świadome sny zamieszczam w osobnym dzienniku na stronie na którego zapraszam.
Od kiedy wstałem, nie śpię już! 
Zalewa mnie ocean mórz!
LD 12
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#50
14.09.2020

#1 Złoto w sprayu. 

Byłem w mieszkaniu, konkretniej w bloku na czwartym piętrze. Wyjrzałem za okno i zauważyłem że dachówki są zrobione ze złota. Zaraz później dostałem od kogoś żółty spray, dzięki któremu uformowano te właśnie dachówki. Mało tego, ten konkretny dach zapisał się w historii jako jedna z najbardziej drogich inwestycji w kraju. Nie zastanawiając się zbyt długo wypuściłem trochę sprayu za okno. Żółta gęsta chmurka unosiła się jeszcze przez chwilę, po czym zmaterializowało się z niej coś na kształt plastru sera, wówczas fizyka zrobiła swoje. Plaster żółtawego materiału spadł na trawnik pod blokiem. 

#2 Zamki. 
Oglądanie z lotu ptaka zamków
i time lapsów z ich budowy. 

#3 Gang kobiet. 
Po raz kolejny wszystko z lotu ptaka. Tym jednak razem mój wzrok był skierowany na gang mamusiek, które zajmowały się przemytem jakichś walizek z podejrzaną zawartością. Na podwórku znajdował się kawałek trawnika ogrodzony dookoła płotem, w środku  którego naprzemiennie wymieniały się tymi torbami, po czym odchodziły sobie  jak gdyby nigdy nic. 

#4 Znajomi w nowej szkole
Spotkałem starych znajomych w swojej nowej szkole, i zapytałem o ich przeszłość. 

#5 Karuzela.
Kręciłem się wraz  ze  znajomymi na karuzeli, bawiąc się w udawanie czołgu. 

#6 Znajomi i basen. 
 Byłem ze swoimi znajomymi na basenie. 

#7 Niezła wtopa i FA. 
Filmy w których jestem nago trafiły do internetu i obejrzało je ponad 8600 osób a ja nic o tym wcześniej nie wiedziałem i czułem że jestem skończony. Najzabawniejsze jest to że podobno sam przez przypadek je tam zamieściłem. Obudziłem się w tym śnie i cieszyłem się że to był tylko sen (FA) 

#8 Cyganka prawdę ci powie. 

Stałem ze swoją byłą dziewczyną przed moim domem z kluczami w dłoniach, co było dość zwyczajne w realu. Chciałem zamknąć drzwi abyśmy mogli już wyjść. Nagle dzwi mocno trzasnęły a ona  aż odskoczyła. Spokojnie, to tylko przeciąg. Już miałem zamykać drzwi ale przyszła do nas na piętro cyganka ze swoim psem. Unikałem z nią kontaktu wzrokowego i zastygłem w bezruchu udając że się nad czymś głęboko zastanawiam. Moje ręce były za plecami, a pies cyganki zaczął mnie właśnie po nich lizać i dotykać łapkami. Ja oraz  była, popatrzyliśmy  na siebie i wtedy właśnie zauważyłem że zarówno po klatce schodowej, jak i  po jej włosach chodziły białe koniki polne. 

Wtem przemówiła Cyganka:

- Dzisiaj mocno grzeje słońce. Tory są bardzo nagrzane i chętnie położyłabym tam swojego pieska, żeby się wygrzał, ale nie mogę ze względu na pociągi.

#9 Pomoc bratu. 

Brat poprosił mnie o dobranie lub stworzenie muzyki do filmu.

#10 Drogie leki. 

Zachorowałem i wkurzyłem się że ogólnie będę musiał wydać pieniądze na leki.

#11 Stara moneta. 

Ktoś mi podarował monetę z 2001 roku na szczęście.
Od kiedy wstałem, nie śpię już! 
Zalewa mnie ocean mórz!
LD 12
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dziennik snów - Howolf Howolf 144 17,110 Wczoraj, 01:47
Ostatni post: Howolf
  Dziennik snów - Areckt Areckt 74 2,402 25-10-2020, 17:23
Ostatni post: incestus
  Dziennik Snów PseudonimJa PseudonimJa 16 534 24-10-2020, 18:08
Ostatni post: PseudonimJa
  Dziennik LD by Nocny Harry. Nocny Harry 40 1,531 18-10-2020, 11:03
Ostatni post: Nocny Harry
  Dziennik snów Aylo Aylo 91 11,333 12-10-2020, 13:06
Ostatni post: Aylo

Skocz do:

UA-88656808-1