Dziennik snów Tymoteusza
Noc 15/16 stycznia 2022

Dzisiaj znowu średnie LD, ehh. 

Obudziłem się rano koło 9 po jakichś 6h snu. Zjadłem płatki, bo byłem głodny i wróciłem do łóżka. Leżąc koncentrowałem się na oddechu. 
Byłem w swoim rodzinnym domu. Wstałem z łóżka zdenerwowany, bo nie mogłem spać, a próbowałem WILDa. Mój brat siedział na kompie w tym samym pokoju i dodatowo był włączony telewizor. Moja mama go oglądała, było głośno. Czułem frustrację. Wstałem i chwyciłem za nos, by zrobić TR, jednocześnie zrobiłem też derealizację. Robiłem tego TRa długo i byłem obecny, ale wynik był negatywny... Trochę nie mogłem uwierzyć. Podszedłem do lustra w przedpokoju i spojrzałem w swoje oczy. Miałem delikatnie nierówne źrenice.
- Chyba znowu wariuję. - Powiedziałem do siebie. Potem poszedłem do ciemnego pokoju, gdzie nikogo nie było i położyłem się, leżałem i gdy przykryłem głowę poduszką miałem paraliż. W pierwszej kolejności spróbowałem unieść prawą rękę, udało mi się podnieść prawą stronę ciała, była bardzo lekka, ale moja lewa strona nie chciała się ruszyć, gdy wstawałem to właśnie przez to prawie spadłem z łóżka (we śnie) i bałem się, że się obudzę. Byłem bardzo delikatny. Wróciłem do ciała i próbowałem się relaksować, gdy paraliż się pogłębiał, czułem jak coś chodziło mi po nogach, jakby jakiś kot. Momentami wracałem do ciała fizycznego, byłem przekonany, że jest środek nocy, tak jak we śnie było. Cieszyłem się, bo najlepsze LD po Wild są w głębokich fazach snu. Po jednym paraliżu udało mi się wstać z łóżka już we śnie.
Byłem w swoim rodzinnym mieszkaniu ponownie, tym razem TR był pozytywny. Za oknem był środek pochmurnego dnia. Skoncentrowałem się na rzeczywistości sennej i dałem jej się wyklarować. Jakość snu i poczucie Tu i Teraz były dobre i satysfakcjonujące, 8/10. Gdybym uprawiał seks w takich warunkach uważności w LD to byłbym zadowolony  :P
Przeszedłem się po pokoju i poszedłem do brata, który był przy kompie, coś tam gadał do siebie. Potem usłyszałem kłótnię w kuchni mojej mamy i siostry, poszedłem tam i powiedziałem, żeby uciszyły japy. Zrobiłem kontrolnego TRa z zegarem i był pozytywny. Szukałem po mieszkaniu jakiejś laseczki, ale nie znalazłem i gdy wróciłem do pokoju gdzie było łóżko, z którego wstałem to kontrolnie przeleciałem pamięcią przez rzeczy, które dotychczas zrobiłem. Potem zacząłem wołać sennego przewodnika
- Senny przewodniku, gdzie jesteś!
Chodziłem po mieszkaniu i zaglądałem do szaf, pokoi, łazienek. Gdy to robiłem wmawiałem sobie, że senny przewodnik właśnie tam jest. Potem gdy szedłem do startowego pokoju, otworzyłem drzwi i przygniotłem kogoś drzwiami.
- Senny przewodniku, to ty?
Tym razem ukazał mi się zakapturzony nastolatek z mokrymi włosami w czarnej kurtce, podobny do Jonasa Kahnwalda z serialu "Dark". Wyglądał jakby chciał mi wy*ebać. 
- Tak to ja - Odpowiedział.
- Chciałbym wykorzystać LD na rozwój, byłbyś w stanie mi pokazać coś ciekawego we śnie? - Potem się złapałem i powiedziałem na głos:
- Moment, muszę być uważny, prawie wyssałeś moją uważność. - Obwiniłem go o to i zrobiłem mu wyrzuty, chociaż to była moja wina, ale to nieistotne. 
- Byłbyś w stanie przypominać mi o byciu uważnym? - Zapytałem.
Gdy to zrobiłem, nastolatek otworzył okno w pokoju i wyskoczył, potem zobaczyłem, że gdzieś biegnie. Następnie uslyszałem mamę we śnie i sen zaczął się spłycać. Zacząłem trzeć rękami mocno, czułem ich ciepło
- To nie może być koniec fazy, dopiero się zaczęła.
Tak czy siak w pewnym momencie straciłem ręce i wróciłem do ciała. Leżałem zrelaksowany i zrobiłem fiksację oczu, gdy się rozluźniłem, przez mój mózg przeszła ciepła fala i zacząłem słyszeć pisk. Paraliż raz się włączał, raz nie i tak w kółko. Dwa razy zrobiłem fiksację i w pewnym momencie paraliż był na tyle stabilny, by wrzuciło mnie na chwilę do snu. Myślałem nad próbą oobe, tak wyobraziłem sobie, że wypluwa mnie z ciała. Rzeczywiście wypluło. Pojawiłem się w ciemnym pokoju w pierwotnym miejscu gdzie wcześniej próbowałem Wilda we śnie. Obróciłem się za siebie i widziałem niewyraźną postać podobną do mnie i ubraną w moje ciuchy, które mam za dnia. Nie była to prawdziwa eksterioryzacja, to był zwykły sen. W pokoju ktoś był, ja spróbowałem zrobić TR z nosem, ale był negatywny. Pobiegłem do kuchni i tam był zegar, TR był pozytywny. Znowu mnie na chwilę wywaliło do ciała. Jak leżałem to przede mną zaczął się pojawiać delikatny obraz. Byłem w jakimś hotelu, recepcjonistka stwierdziła, że jest moim sennym przewodnikiem. 
- Dobrze, czy jesteś w stanie przypominać mi o tym, że to sen? - Zapytałem.
- To nie będzie konieczne, zobacz.
No i jak to powiedziała to sen zaczął się rozlewać jak sok ze szklanki wylany na stół. Wszystko zniknęło, a ja się obudziłem.
LD counter since 20 June 2021 - 27
Approximate time spent in LD with clarity and awareness since 20 June 2021 - 66 minutes
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Czytałam setki relacji obenautycznych ale nigdy nie spotkałam się z wypluciem z ciała.
Boże, uwierz w siebie
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Noc 19/20 stycznia 2022

Pobudka 8:45. Zjadłem śniadanie i wróciłem do spania. Nie mogłem zasnąć i byłem pobudzony, włączyłem relaksujące dźwięki delfinów i oceanu, zasnąłem.

Całkiem szybko doznałem wyraźnego paraliżu. Towarzyszył mi głęboki relaks i pisk w uszach, jednakże ilekroć skupiałem się na dźwięku relaksującej muzyki, paraliż uchodził. Stosowałem wtedy fiksację oczu i się rozluźniałem. Gdy paraliż trzymał na tyle długo, że zaczęła ze mnie uchodzić świadomość, pomyślałem o OOBE. Trochę się bałem, ale spróbowałem. Wyobraziłem sobie, że wypluwa mnie z ciała. Tak się stało, wrzuciło mnie do jakiejś przestrzeni, a ja unosiłem się w powietrzu.
Sen był delikatny. Obróciłem się by spojrzeć na swoje ciało. Leżałem na boku, co było niemożliwe, bo miałem słuchawki na uszach i zasnąłem na plecach. Poza tym zauważyłem, że leżę w rodzinnym mieszkaniu, aniżeli u siebie. Gdy tak patrzyłem na siebie i pomyślałem "obe, srobe", zacząłem przenikać przez ścianę na przeciw mnie i nie mogłem się zatrzymać. Potem przeniknąłem przez podłogę i spadałem coraz głębiej w dół. Przenikałem pomieszczenia i pomyślałem, że podlecę do sąsiadów, bo jest tam jedna atrakcyjna kobieta. Ale nie miałem kontroli nad kierunkiem lotu. Przeniknąłem dwa piętra i w pewnym momencie zebrałem się do siebie i skupiłem się na przestrzeni wokół mnie. Upadłem na ziemię i znajdowałem się w pierwotnym pokoju. Gdy wstałem jeszcze kręciło mi się w głowie. Zacząłem trzeć ręce i skupiłem się na śnie. Jakość snu 8/10. Do snu przenikał dźwięk muzyki relaksującej i ilekroć się na nim skupiałem to traciłem sen. Zacząłem wołać kobietę. "Hej hej, gdzie jesteś kobieto". Tak na prawdę krzyczałem po imieniu. Przeszedłem mieszkanie wzdłuż i wszerz, wszystkie pokoje. Zapytałem matuli gdzie jest ta kobieta. Była na klatce schodowej, nie przypominała kobiety, której szukałem ale była spoko. Doznałem wyraźnego przygotowania do stosunku (krępuję się, gdy piszę, że miałem wzwód). Skupiłem się na byciu uważnym, trochę podotykałem i coś tam porobiłem, ale zrezygnowałem w dalszej kolejności z atrakcji, bo chciałem wykorzystać LD na rozwój. Wybiegłem z domu, zacząłem krążyć po okolicy i wołałem 
- "Senny przewodniku! Gdzie jesteś!" - Wołałem, mój głos był delikatny, ale słyszalny na osiedlu. Przeszedłem okolicę, zajęło mi to kilkadziesiąt sekund i nie zamierzałem się poddawać. Wołałem i wołałem. Nagle ujrzałem chłopca w wieku 5 lat na rowerku czterokołowym. Był bardzo do mnie podobny gdy byłem mały. Miał moją bluzę na sobie, którą pamiętam z dzieciństwa.
- "Jestem tutaj, już jadę, jadę..." - Powiedział
Zapytałem go czy jest mną. Powiedział, żebym nie zadawał pytań i wskakiwał na rowerek. Nie do końca wiedziałem jaki rowerek, ale ujrzałem jakąś starszą panią na rowerze, zepchnąłęm ją i zabrałem jej rower, był to jakiś miejski staroć. Zacząłem podążać za sobą i 1 raz jechałem na rowerze w LD. Doświadczenie było ciekawe, jakbym nigdy nie jechał na rowerze, walczyłem z równowagą i w końcu nabrałem tempa. Jechałem wzdłuż ulicy na osiedlu, nabrałem prędkości i minąłem swoją postać. Jechałem i stwierdziłem, że to jest to, to jest wolność. Czułem wiatr we włosach i było niewykle rześko. Na horyzoncie ujrzałem piękne góry i lasy, zupełnie miejsce niepodobne do mojej rodzinnej okolicy. Jechałem w stronę gór i byłem ciekaw czy dojadę do nich, ale gdy do nich dojeżdżałem, to nie rosły, tylko były małe i potem się okazało, że były miniaturkowe jak jakaś makieta. Wjechałem na nie i wróciłem do paraliżu. Może dlatego, że byłem dziwnie podekscytowany i leciały mi łzy.
Po powrocie do snu byłem w rodzinnym mieszkaniu po raz kolejny i obudził mnie mój brat. Miałem sen o WILD. Prosiłem rodzeństwo by mi nie przeszkadzało, bo właśnie miałem LD. Trochę przeszkadzali. Gdy zapadłem w sen w śnie o Wildzie, wróciłem do paraliżu i usłyszałem dźwięki oceanu z słuchawek. Gdy się zrelaksowałem bardziej, znalazłem się w sennym odpowiedniku mojego prawdziwego pokoju. Zrobiłem TRy. Wszedłem na swojego pracowniczego laptopa dodatkowo się upewniając, że to sen i wpisałem na youtube "Wielkie cycki". Wyszukałem jakiegoś filmika, a w zasadzie to sam się wyszukał. Potem zacząłem marszczyć freda i w pewnym momencie ogarnąłem, że mam kontrolę nad swoim orgazmem. Mogłem go aktywować lub nie. Potem zacząłem strzelać jak z pistoletu na wodę z mojego członka wiadomom substancjom. Jednakże nie intensyfikowałem orgazmu, bo nie chciałem się obudzić. Potem wyszedłem na balkon nieubierając gaci, bo same się pojawiły na moich pośladkach. Poczułem letnie ciepło na tym balkonie i była słoneczna pogoda. Zwróciłem szczególną uwagę na to ciepło. Wyskoczyłem z 5 piętra i idąć wzdłuż ulicy spostrzegłem, że ktoś za mną idzie. Na początku zobaczyłem, że to ja w wieku 5 lat, ale siłą sugestii spowodowałem, że pojawiła się moja eks. Musiałem z 5 razy obrócić głowę, żeby jej twarz wyglądałą sensownie. Potem zacząłem ją całować. W wyniku tego odpłynąłem. Miałem sen nieświadomy, gdzie stałem w garażu z Waltem Whitem z Breaking Bad. Trzymał w słoikach mózgi. Jeden słoik mu spadł i się rozbił, złapał mózg i wrzucił go do zapasowego słoika. Potem się dowiedziałem, że ten mózg jest mój, gdy miałem 5 lat. Zdziwiłem się, że 5 latek może mieć taki wielki mózg. Wyjąłęm spluwę i zacząłem strzelać do Walta, bo nie chciał mi oddać mojego mózgu. Najpierw pistolet strzelał amunicją, potem metalowymi kulkami.
LD counter since 20 June 2021 - 27
Approximate time spent in LD with clarity and awareness since 20 June 2021 - 66 minutes
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Plus za:
  • obe srobe
  • przenikanie przez ściany i sufity
  • gotowość do stosunku
  • orgasm control
Boże, uwierz w siebie
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dziennik snów Soldiera Soldier 44 1,418 Wczoraj, 15:28
Ostatni post: Isabela
  Dziennik snów Kilera Jestem Kiler 219 12,589 21-01-2022, 17:51
Ostatni post: Jestem Kiler
  Dziennik Snów FindeJa FindeJ 23 1,007 18-12-2021, 00:03
Ostatni post: FindeJ
  Dziennik snów - Howolf Howolf 161 26,996 15-11-2021, 04:46
Ostatni post: Howolf
  Kys - Dziennik snów Kys 53 10,532 26-10-2021, 21:11
Ostatni post: Kys

Skocz do:

UA-88656808-1