Dziennik Snów Crown
#1
Cześć, jestem Crown a to jest mój dziennik snów...
Cytat:LEGENDA:
zwykły sen
świadomy sen
fałszywe przebudzenie
 
P.S z góry przepraszam za kolejny post pod tym, ale nie chciałbym zaśmiecać tego pierwszego posta.  :>  

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
09/09/2020
Warsztaty u Tyszki z TopModel
Tyszka z TM, obrabiał zdjęcia i opowiadał mi o gwiazdach które fotografuję, namawiał mnie abym skorzystał z jego warsztatów fotograficznych i że z czasem też będę mógł gościć przed swoim obiektywem takie gwiazdy. Strasznie mnie tym denerwował. Odczepił się w momencie jak powiedziałem mu że nie interesują mnie jego warsztaty bo jestem fotografem ślubnym. 

10/09/2020
"Zielony"
Pamiętam tylko najbardziej porąbany moment tego snu: Projekcje, których w ogóle nie znałem chcieli ode mnie pożyczać różne rzeczy, dosłownie wszystko. "Masz pożyczyć telefon" "Masz pożyczyć samochód" etc. 
Nie wiem dlaczego, ale podchodzili do mnie z ogromnym strachem, wołali na mnie Zielony. 

Szczeniaczek Vs Tosiek
Mój brat przyniósł do domu rodzinnego w którym się znajdowałem małego słodkiego szczeniaczka. Moi rodzice mają kota, on tam również był. To kilkumiesięczny rudy koteł i nazywa się Tosiek. 
Tosiek ni stąd ni zowąd zaczął atakować biednego szczeniaczka, chciał go albo mocno przestraszyć - albo zjeść. Tosiek był jakby na sterydach, jak spojrzałem w jego miskę to jego kocia karma strasznie dziwnie wyglądała. 

/nagła zmiana lokacji lub inny sen?? (sam nie wiem, nie kojarzę momentu przebudzenia) - ale tak to będę opisywał w tym dzienniku.

/ Brałem kąpiel w mieszkaniu rodziców (wyczuwam powoli że to mieszkanie może być moim znakiem sennym) zasadniczo to był prysznic ale w wannie której już na jawie nie ma, w pewnym momencie JEB, woda zaczęła wylewać się na podłogę, wody było już tak dużo że drzwi z zawiasów wywaliło a ja jak gdyby nigdy nic dalej relaksuje się pod prysznicem. Nagle wpada ojciec...
Patrzę, a tam drzwi już w ogóle nie ma, nigdzie nie leżą. Obudziłem się.

Wstałem, poszedłem sobie zapalić fajeczkę do kuchni, przepisałem słowa klucz do apki w telefonie, napiłem się pićku i poszedłem sobie posiedzieć na telefonie troszkę. Zaczęło mi się chcieć powoli znowu spać więc spróbowałem wilda, no i tutaj pojawił się ten problem który opisałem w tym wątku 
Poradnik z wirusem
Pisałem jakiś poradnik dla kobiet - jak mogą chronić się przed gwałtem. Oglądając przy tym własnie takie scenki na telefonie. W pewnym momencie nie mogłem z tego w ogóle wyjść. Zestresowałem się że jak przyjdzie moja narzeczona to zobaczy że jakieś porno oglądam i że nie uwierzy w moją historię. 


Byłem z narzeczoną w jakimś budynku przypominającym szkołę. Było tam sporo ludzi, którzy mówili o tym że mnie znają/kojarzą. Bylismy tam w celu przygotowania jakiegoś posiłku dla tych szkolników. Narzeczona wymyśliła że zrobi potrawkę z makaronem i brokułem (rzeczywiście takie coś zrobiła na obiad na jawie) ale we śnie do tego frytki.  BUDZIK***
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
11/09/2020
Wojna
Byłem w jakiejś szkole gdzie planowano przedstawić retrospekcję jakiejś bitwy. Szwagier, który trzyma się swoich twardych zasad i reguł stwierdził że bitwa musi być w tradycyjny sposób na śmierć i życie. Nagle przyjechały trzy armie, które miały brać udział w tej zabawie. Przestraszyłem się że jeżeli ten pomysł wypali to może coś mi się stać. Postanowiłem pożegnać się z bliskimi. Dotarła nasza drużyna na czele z dwoma znajomymi. Jeden z nich miał połamaną nogę i kazałem mu odpocząć. 
Złapaliśmy się wszyscy za ręce wykonując jakiś rytuał zwycięstwa. Pojawiła się szachownica - na której mieliśmy walczyć, jakieś monitory z IP serwerów na które mieliśmy się połączyć. Szwagier dalej brnął w swoje że ma być to krwista walka, nikt jednak się na to nie zgodził. Połączyliśmy się i przeniosło nas na szachownicę. Przeciwnicy, to jacyś mistrzowie świata - nagrywali na yt swoje walki. Mieli pełno kamer, nie minęło kilka sekund i rozgromili nas totalnie. Uciekłem jako jedyny, schowałem się za winklem a oni zaczęli mnie szukać. 


pojawiłem się nagle u mamy, piłem sobie wodę i nagle zobaczyłem pająka który przypominał mi ziomeczka z tej bitwy. Rozgniotłem go, a on wpadł do dziwnie wyciętej butelki po wodzie. 

Klub i kupon
Byłem przed wejściem do jakiegoś klubu, gdzie na wejściu przepuściłem masę pięknych kobiet, w nagrodę Pani szatniarka dała mi jakiś kupon na udział w konkursie. Napisane tam było coś w stylu "Wymiociny" oraz "orzeszki ziemne"? i jakaś grafika... Pomieszczenie w którym się znajdowałem to kręcone schody do góry i do dołu, te niczym z filmu o Harrym Potterze. Nie za bardzo chciałem brać udział w takim konkursie więc chciałem go komuś oddać. Nikt jednak nie chciał go przyjąć i zauważyłem że piętro wyżej znajduję się ziomek którego pamiętam z gimnazjum, wołał on professora z domu z papieru, piętro niżej był professor we własnej osobie. W jego kierunku rzuciłem ten kupon. 

12/09/2020
Wystawa 
Byłem na jakiejś wystawie psów.

Ogródek
Zajmowałem się ogrodem na podwórku, przesadzałem jakieś drzewka. Nagle pojawiła się sąsiadka z drugiego piętra, która wyglądała bardzo ładnie, sąsiad z boku - wzór trzeźwości okazał się pijany jak szpadel. 

13/09/2020
Fotografy
Ziomeczek (konkurencja w pracy) wynajął mieszkanie sąsiadów pod swoje studio foto i chciał wejść ze mną w spółkę. Zgodziłem się nie mając nic do stracenia. W domu była dziwna dziura w ścianie, przez którą można było oglądać telewizor. Obok był pokój który służyć miał za studio + rupieciarnię. On siedział w recepcji i zapisywał ludzi a ja miałem robić portrety na białym tle. 

Kamerun
Byłem z kamerzystą, którego poznałem ostatnio na weselu i on coś odwalał

Przestępca
Jadłem jakiegoś kebsa, którego kupiłem w spożywczaku. W tym śnie był taki kolega, którego nie za bardzo lubiłem za czasów szkolnych, dokuczał on jakimś dziewczynom. Postraszyły go policją i chciał uciekać. Szybko wbiegliśmy do mojej fury i pojechaliśmy do tego spożywczaka. Znajomy dał mi puste butelki po piwie i że mogę sobie je wymienić na co chce. Ponieważ kebab mi całkiem nieźle smakował to chciałem na kebsa, ale sprzedawca nie pozwolił. Zapytałem sprzedawcę czy mogę wymienić w takim razie na chrupki (krążki cebulowe) on powiedział ze ok i dał mi takie chrupki dla dzieci, coś mi nie pasowało i mu je oddałem mówiąc że to nie to i nie jestem bobasem żeby takie g*wno jeść. Zgodził się ze mną, pomyślałem że te butelki wymienię na piwo i dam je temu znajomemu a za swoje pieniążki kupię te krążki cebulowe. Rozglądam się i kolegi nie widzę. Nagle pod sklep przyjechały te dziewczyny z policją i rodzicami mówiąc że to jest przestępca, kryminalista i złodziej. 

Mazuring
Byłem na jakichś mazurach ze znajomymi, kolega chciał pokazać że jest spoko i dał mi jakąś kanapkę. Później zaprowadził mnie w jakieś dziwne miejsce, które było naprawdę zjawiskowe i typowo takie "senne" przynajmniej ja tak sobie wyobrażam senne krajobrazy. Zachód słońca, piękny naturalny zapach lasu w środku bagna?? Tak to przynajmniej wyglądało. Pełno wody, zrobiłem krok w przód i nagle zmoczyłem buty. Zobaczyłem tam robaka, który wglądał jak kot?! taki mały kot. Był wielkości palca serdecznego. Utonął w bagnie.  Wystraszyłem się i chciałem stamtąd szybko uciec mówiąc "ty mordo ... spierda***y stąd"

/ Nagle pojawiłem się z jakimiś małolatami jakby dalej na mazurach tylko w innej części. W serdeczności za poświęcony dla mnie czas chciałem się tym dzieciom jakoś się odwdzięczyć i kupić lody czy czekoladę, ale ziomeczki pokazali mi że w plecaku mają browary i oni chcą browary bo za mało i że im nie sprzedadzą bo są niepełnoletni, mówię lux... 

Gej
Nie wiem dokładnie o co chodziło, jestem tolerancyjny ale nie do takiego stopnia. Był ziomeczek, ja chyba byłem jakimś detektywem i musiałem ziomka przebadać co robi i z kim. On był jakiś dziwny i chyba myślał że ja chcę z nim jakąś orgię uprawiać, zdjął gacie i się wypiął a ja do niego że nie tym razem. 

Klientka
Byłem u mojej ostatniej klientki na jakimś poczęstunku coś takiego... zjadłem trochę czipsów, trochę wypadło mi na ziemię, pozbierałem i wrzuciłem do pustej miski, która jednak nie okazała się być pusta mimo że przed chwilą była. Jakiś tryk świadomości że coś tu nie gra, ale wstałem i wyszedłem z tego domu. 

Crown
Jest taki ziomeczek w grze, który nazywa sie Crown i nagle go poznaję. On do mnie mówi - Cześć, Crown. A ja do niego odpowiadam - Cześć, ja też Crown. Chłop zdębiał a ja się z niego śmieję. 

15/09/2020

Gdzie foty?!
Byłem znowu u jednej z klientek na jakimś przyjęciu, była tam moja ostatnia para młoda i jej rodzina, wszyscy pytali i łazili za mną upierdliwie pytając gdzie zdjęcia z ich ślubu? 

Potwór
Jakaś typka, krótkie ciemne włosy zleciła mi pobicie jakiegoś chłopa. W pierwszym starciu przegrałem, ale chciałem rewanżu, zobaczyłem że chłop to jakiś cyborg i wziąłem nożyk, było tam sporo projekcji i namawiałem ich żeby mi pomogli wyjaśnić typka, a oni że okej. Dałem im jakieś widelce, noże i łyżeczki jako narzędzia do walki. Chłop przychodzi, ja mu kosę w żebra a on się śmieje. Ziomeczki trzymają te sztućce i patrzą raz na mnie raz na niego, pytam czy mi pomogą czy nie a oni nic. Chłop do mnie że musimy to wyjaśnić w miejscu X, a więc poszedłem do auta i zacząłem kierować się w wyznaczone przez niego miejsce.
Zrób TR, wydaję mi się że śnisz :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
(15-09-2020, 11:10 )Crown napisał(a): 13/09/2020

...Jest taki ziomeczek w grze, który nazywa sie Crown i nagle go poznaję. On do mnie mówi - Cześć, Crown. A ja do niego odpowiadam - Cześć, ja też Crown. Chłop zdębiał a ja się z niego śmieję...

(13-09-2020, 13:43 )Harrenvolk napisał(a): 13.09.2020r.

...Dziewczyna ta miała różowe włosy. Chwila ciszy i kontaktu wzrokowego i postanowiłem się z nią zapoznać. Podałem jej rękę, a wówczas ona powiedziała słowo „Kuba”. Ja odpowiedziałem, że tak, tak mam na imię, ona zaś, że ona też i zrobiło się dziwnie...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
[quote pid='39810' dateline='1600167261']
(13-09-2020, 13:43 )Harrenvolk napisał(a): 13.09.2020r.

...Dziewczyna ta miała różowe włosy. Chwila ciszy i kontaktu wzrokowego i postanowiłem się z nią zapoznać. Podałem jej rękę, a wówczas ona powiedziała słowo „Kuba”. Ja odpowiedziałem, że tak, tak mam na imię, ona zaś, że ona też i zrobiło się dziwnie...

[/quote]

To chyba nie jest zbieg okoliczności xD
Zrób TR, wydaję mi się że śnisz :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
16/09/2020

Pieczątka
Była jakaś taka dziwna akcja że musiałem znaleźć mega wartą i ważną pieczątkę z łapą psa albo kota? Pieczątka była jakimś kluczem. 

Cytat:Obudziłem się ok godz 2:30. Spisałem ten sen i próbowałem sobie coś jeszcze przypomnieć ale nic nie wpadało do łba. Napiłem się, poszedłem na fajeczkę, zapaliłem nawet dwie żeby się bardziej rozbudzić, posiedziałem chwilę na telefonie i wróciłem do łóżka. Afirmowałem się "Będę pamiętał każdy sen, obudzę się po każdym i  zapiszę go do dziennika" - kilkanaście razy i "Będę śnił, świadomie śnił, we śnie zdam sobie sprawę  że to sen" Wiem, dziwnie to brzmi ale jak to wymyślałem to mój mózg oszalał i tylko to mi wpadło.. XD 
Zacząłem robić WILDa, skupiłem się na oddechu. Leżałem na plecach tak może ok 10 do 15 minut i nic nie czułem, dosłownie nic. Pomyślałem sobie że na chwilkę przekręcę się do pozycji w której szybko zasypiam, a zaraz wrócę do kontynuacji WILDa chwila moment bach - śpię.

LD Ciemność widzę! 

Leżałem w łóżku w pozycji w której zasnąłem. Próbowałem usnąć ale jakoś mi się nie chciało, postanowiłem że sobie pogram w coś na telefonie, zobaczyłem że mam LoLa na telefonie więc odpaliłem tą aplikacje - grałem kilka minut po czym usłyszałem odświeżacz powietrza z przed pokoju, który jakoś tak inaczej brzmiał. Momentalnie usłyszałem jakiś hałas, jakby ktoś próbował wejść przez okno do domu, mocne tłuczenie. Chciałem się podnieść, ale moja narzeczona mnie zaskoczyła i złapała bardzo mocno i nie chciała mnie puścić, zacząłem się dusić. Hałas był coraz głośniejszy, nie dowierzałem co się dzieję i próbując wyrwać się z uścisku zabrałem rękę i wykonałem TR z nosem - pomyślnie ale jakoś tak nie mogłem w to uwierzyć więc zrobiłem powtórkę - pomyślnie. To sen, już miałem się uwolnić kiedy nagle zrobiła się mega ciemność a ja otworzyłem oczy - na jawie.
Cytat:Z początku myślałem że może to FA, ale kilka TRów pod rząd nic nie dało. 
LD trwało jakieś 3-5 sek ale zawsze to uświadomienie.  
Mogłem postąpić tak jak w naukach - akomodować wzrok do ciemności albo jakoś zapalić lampkę czy coś a ja głupi otworzyłem oczy... 

Spotkanie jak za dzieciaka
Spotkałem ziomeczka z osiedla z którym nie trzymam się od jakichś 17 lat, poszliśmy do innego ziomeczka a on sobie pykał w Valoranta. 

Eksmisja 
Oglądałem jakieś głupotki w tym samym łóżku i w tej samej pozycji jak w LD. Nagle do drzwi ktoś puka. Próbuję się podnieść a ja nayebany. Idę zygzakiem do judasza, patrzę a tam babka. Otwieram drzwi a ona gada że ja tu nielegalnie mieszkam i mam się wyprowadzić.

Kiszanka 

Był jakiś grill/obiad z moimi rodzicami. Przyszedł nagle jakiś ziomek i pobiłem się z nim. Wygrałem. Chyba był nietrzeźwy bo się zrzygał. Na ten widok ja też się zrzygałem.  Za chwilę mama miała nakładać obiad. Była tam moja 7 letnia chrześniaczka i powiedziałem jej że zaraz będzie jadła kiszankę (chodziło mi o kiszkę ziemniaczaną)
Zrób TR, wydaję mi się że śnisz :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Zmieniłem post 1 na taki zwykły, ze względu na to że doświadczyłem 3 LD w sumie każdy z nich miał w sobie TRa i nie chce mi się dociekać dokładnie co to była za technika bo czasami stosuję dwie na raz a nie chce jednego LDka wpisywać podwójnie bo się będzie mylić ::)

17/09/20
Kurs
Był jakiś kurs foto w sklepie?? Tak, to był zwykły sklep + kawiarnia. Kurs był bardzo drogi i nie było mnie za bardzo na niego stać. Była tam moja koleżanka która powiedziała że i tak lepszym rozwiązaniem było by wziąć udział w kursie indywidualnym ponieważ więcej z niego wyniosę. Zgodziłem się z jej tezą. Idę sobie przez ten sklep gdzie trwał kurs fotograficzny a tam tabliczka o zakazie fotografowania? No tak było. Widzę jakiegoś ziomeczka który robił zdjęcia i jakaś babka sklepowa go opierniczyła. Była tam też typka która oglądała jakiś telefon, który można było kupić i po cichaczu bawiła się jego aparatem. Mówię do niej, że pewnie ma jakieś licencje i może łamać zakazy a ona do mnie że cicho i jest amatorem. Wyszedłem z tego miejsca. 


Zwiedzałem Auschwitz. 

18/09/20
Znalezisko po zmarłym bracie
Znalazłem w piwnicy jakieś kartony z rzeczami po moim zmarłym bracie. W kartonach były ciuchy, jakieś torby, kilka saszetek które nosił. W środku saszetki był portfel a w portfelu 70 złotych - bez zastanowienia schowałem pieniążki do kieszeni. Po chwili miałem wyrzuty sumienia że okradam zmarłego, ale z drugiej strony jemu już się to nie przyda. W pewnym momencie zadzwoniła do mnie jego córka - w tej chwili 6 letnia i mówi coś w stylu że fajnie że znalazłem to miejsce i że będzie mogła zobaczyć rzeczy po ojcu. 

Pomarańczowy dostawczak
Wyjeżdżałem od rodziców z parkingu w lewo a z naprzeciwka jechał jakiś pomarańczowy dostawczak który nie mógł złamać się w zakręt. Bał się że zahaczy o sygnalizację. Chłop był tam w celu naprawy jakiegoś słupa. 

Wieczór Panieński z fleshem. 
Zaprosiła mnie klientka do uwiecznienia imprezy wieczoru panieńskiego w jej domu. 
Jakaś jej przyjaciółka była ubrana w strój dmuchanej lalki (tej dla panów). Były tam też trzy duże i groźne psy. 
Mama klientki przyszła do mnie z jakimiś smaczkami abym w razie potrzeby dał tym pieskom bo mogą mnie zaatakować. Była też tam jakaś inna dziewczyna, która zaprojektowała jej wcześniej jakieś fleszowe coś w ścianie. Wzięła swój aparat i chcąc mnie zawstydzić cyknęła kilka fotek. Nagle ściana zaczęła błyskać tak jak lampa fotograficzna. 

Masz ognia? 
Byłem z narzeczoną w samochodzie, gdzieś mieliśmy jechać- chyba w stronę domu. Z tyłu siedział jakiś pies, który zgniótł pudełko jajek. Z przeciwnej drogi wyszedł mój kolega z podstawówki z rodzicami innej koleżanki (prywatnie to jego jakaś tam rodzina - nie ważne) i chciał pożyczyć ode mnie zapalniczki. Wyciągnąłem dwie zapalniczki z kieszeni i powiedziałem mu że nie mam czasu i że mam tylko dwa ognie a jak jeden zgubię a drugi przestanie działać to i tak nie będę sam miał jak odpalić papierosa, odwrócił się i poszedł. 

Byłem już z narzeczoną w domu. Tam libacja z chrzestnym trwała w najlepsze, była tam też jego wnuczka, która grzebała w moich rzeczach w moim pokoju. Kazałem jej się wynosić, ale ona wróciła więc krzyknąłem "Wypier....!" XD a później musiałem przeprosić za swoje zachowanie. Moja narzeczona poszła spać.

Nieudana próba wilda
LD: Okno, chęć dziwnej orgii i nieświadomość. 
Otworzyłem okno w pokoju rodziców w którym kiedyś mieszkałem. Padał śnieg, było ciemno. Zrobiłem TR z nosem - podejrzewałem że jestem we śnie. Tak to sen... Chciałem wzbić się w powietrze i wyskoczyć przez okno ale nie mogłem tego zrobić. Może kula ognia z ręki? Nic z tych rzeczy - dźwięk pierdnięcia i mała kulka wielkości tabletki. Myślę, oho? Następnym razem, idę. Poszedłem do pokoju, miałem ciemność przed oczami tak jak idąc normalnie w nocy po domu bez światła. Zapaliłem światło w dużym pokoju z myślą że będzie tam czekała na mnie jakaś hot sexy dziunia. Zapaliłem światło a tam leżała pijana moja matula. Aż taki poyebany nie jestem myślę, trudno nie ma kontroli. Nagle przychodzi ta wnuczka chrzestnego i zaczyna się do mnie dobierać. Tak myślę że bez zgody mojej narzeczonej nie mogę jej zdradzić nawet we śnie, więc poszedłem zapytać o zgodę, powiedziała że okej i że ona też chce LOL. Obudziłem się.

Postanowiłem wrócić do tego LD DEILDEM i odziwo się udało
więc tak jakby 2x LD. 

Wróciłem do tego samego miejsca tylko leżałem na dywanie. Dla pewności TR z nosem - tak to sen. ale w tym śnie było więcej projekcji a orgia jeszcze się nie zaczęła. Ziomeczek ze szkoły średniej miał jakąś dziwną szarfę zwycięstwa w kolorze niebieskim. Złapałem go za tą szarfę i przerwałem chyba ze złości że pojawił się w tym śnie. No nic myślę, wygonię go i jak już mam taką okazję to się zabawię. Nagle lokacja zmieniła się bez mojego wpływu - byłem w takim jakby hotelu. Chyba fabuła i chęć doświadczenia czegoś nowego była dla mnie tak silna że zacząłem tracić świadomość. 
Obudziłem się. 

19/09
Urodziny 
Byłem u mojej rodziny na podlasiu albo to oni byli u mnie? Nieznajome miejsce ale znajome twarze. Ojciec pił jakąś coca-colę z wujem w której była wódka. 


Te samo miejsce ale jakby inna pora dnia, ja bawiłem się z jakimś bobasem - wydawało mi się że to ja tylko z przeszłości. 

20/09/20
LD: Katar
Byłem na mieście i kręciłem się po sklepach. Spotkałem koleżankę z podstawówki, która miała do mnie jakiś problem. Później spotkałem kolegę ze szkoły średniej który pokazywał mi jakąś sztukę walki i wymachiwał nogami. Coś mi śmierdziało ogólnie - i to nie były jego nogi. Zrobiłem TR i fajnie - sen. Robiąc TR poczułem że mam jakieś problemy z oddychaniem. Niby wciągnąłem powietrze z zatkanym nosem ale czułem jakiś opór, jakbym miał katar. Gdy już byłem pewien że to sen po kilku testach dla pewności zacząłem dokuczać projekcjom których spotkałem. Chodziłem sobie od osoby do osoby, mężczyzn popychałem a kobiety łapałem za cycki xD. Nikomu to nie przeszkadzało, czuli do mnie respekt. Stwierdziłem że ostatni LD trochę zmarnowany a tego nie chciałbym marnować na głupoty. Nagle zawołała mnie jakaś typiarka że chce mi postawić kawę i ciastko i nagle dostałem papierowym samolotem w głowę od jakiejś dziewczynki. Oddałem dziewczynce samolot i pomyślałem o lataniu, w sumie muszę przecież sprawdzić jak kontrola tego LDka. 
Wzbiłem się w powietrze i poleciałem... ale nie daleko - chciałem być super bohaterem ale nikomu nic się nie działo więc wziąłem dwójkę przypadkowych ludzi i przeniosłem ich na drugą stronę bramki. 
Obudziłem się.

21/09/20
Fifa
Przyniosłem do szkoły przerobioną grę. Było coś takiego że jak ktoś wybierze moją drużynę to pada śnieg a piłkarze grają w hokeja. Ziomek powiedział że nie kupi ale pożyczy więc mu ją dałem. 

22/09 
Dziennik snów
Napisała do mnie koleżanka że pamięta swój sen i że mam go jej zapisać w swoim dzienniku. Powiedziałem jej że to tak nie działa i dodatkowo opisałem jej wszystko co wiem o LD i o tym że musi założyć własny dziennik.

Theelo
Grałem w jakąś grę o nazwie theelo, polegało to po prostu na obserwacji tego co się dzieję bez kontroli. To była głupia gra, jak film xD

Słupek 
Byłem u kolegi, on właśnie gdzieś jechał samochodem i otwierając drzwi uderzył w słupek i w sumie nic go to nie zabolało, pojechał jakby nie zauważył. 

/ Jeździłem autem bez celu od jednej wiochy do drugiej. 

23/09/20
Biedronka 
Byłem z narzeczoną w sklepie, szukałem barszczyków ale nigdzie nie było. Ona oglądała jakieś napoje w puszce i nie mogła się zdecydować, spojrzałem na zegarek i było coś pomiędzy 19-20 i opierniczyłem ją że tak długo już siedzimy w tym sklepie. 

/ Chyba się pokłóciliśmy i poszedłem spać do rodziców. Niby mnie przygarnęli ale mój pokój zmienił się konkretnie. Nie było nawet klucza w drzwiach (którego ogólnie tam nigdy nie było, ale tego spodziewałem się we śnie - że będzie). W domu był jakiś remont i matula mówi że nie chce mnie wyganiać ale chyba będę musiał mieszkać sam bo fachowcy będą remontować dom. Była jeszcze jakaś gadka o podzieleniu sypialni ale się nie zgodziłem. 

----------
Generalnie zauważyłem że śnią mi się czasy szkolne mimo że do szkoły nie uczęszczam już ohoho - długo. 
Czemu? ::)
Ktoś wie?
Zrób TR, wydaję mi się że śnisz :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
(23-09-2020, 13:22 )Crown napisał(a): 23/09/20

...Generalnie zauważyłem że śnią mi się czasy szkolne mimo że do szkoły nie uczęszczam już ohoho - długo. Czemu?...

(23-09-2020, 18:40 )Harrenvolk napisał(a): 23.09.2020r.

...Dużo snów związanych ze szkołą co naprawdę bardzo mnie ciekawi. Edukację mam już za sobą. Skąd taki nagły nawrót?...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
To jest takie thelinked snów. Wszyscy stają się połączeni. Takie wspólne sny i TRansgresje :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
24/09

Wygniotka
Była stłuczka samochodem bo światła padły na największej ulicy w moim mieście. Ktoś walnął w mój wóz w drzwi pasażera od kierowcy. Wgniecenie było tak mocne że cała dłoń można było tam wsadzić. Był gliniarz, który kierował ruchem, mówię mu że jak już jest to niech zacznie coś robić w mojej sprawie. On odpowiedział że tutaj pełni inną funkcję i mam dzwonić na policję. Miałem już dzwonić ale przeszkadzały mi ciągle jakieś wyskakujące reklamy. Zadzwoniłem, osoba z informacji była bardzo nieprzyjemna. Rodzice, którzy pojechali coś załatwić wraz z moją narzeczoną już wrócili i ojciec się dziwił co się stało z moim autem. 

Strach
Byłem z narzeczoną w domu, usłyszeliśmy jakiś dziwny straszny dźwięk. Nagle pojawiła się babka z aligatorem na smyczy. Wiedziałem że to nie nie może dziać się na prawdę, zrobiłem TR z nosem a narzeczona i babka zaczęły się ze mnie śmiać i naśladowały to co zrobiłem. W tamtym momencie zapomniałem jaki wynik dał test, strzeliłem że negatywny. Towarzyszył mi cały czas strach, ciągle w moich uszach był ten przerażający dźwięk, którego nie jestem w stanie opisać. Zapaliłem światło w pokoju, babka z aligatorem zamarła i stała w bezruchu, światło normalnie zadziałało ale po czasie. Najpierw zapaliła się świeczka w przedpokoju a po chwili światło (2-3 sekundy różnicy). Przeszedłem obok tej babeczki a ona nic, moja narzeczona też jakby zamarła. Słyszałem cały czas ten dziwny dźwięk, przeszedłem do drugiego pokoju a tam była znajoma, wziąłem jakąś szabelkę i toporek a ona do mnie mówi żebym jej pożyczył tą szablę bo chce posmarować chleb masłem. 

/ Coś jakby motyw Dragon Balla

25/09 
nie pamiętam

26/09 
nie pamiętam

27/09
nie pamiętam

28/09
pamiętam tylko scenkę gdzie spojrzałem w lustro i miałem długą brodę. 

29/09
nie pamiętam
(za dnia przesłuchałem nagranie A.Bytofa pamięć snów)

30/09
pamiętam tylko scenkę że obrabiałem jakąś fotkę w photoshopie i wycinałem jakąś parę ze zdjęcia żeby został sam krajobraz

~po przebudzeniu pamiętałem dużo więcej ale dosłownie ułamek sekundy po otworzeniu oczu wszystko wyleciało i zostało tylko powyższe

Impreza 

Była moja narzeczona, która szła na jakąś imprezę do byłej koleżanki. Miały być tam też inne koleżanki i kilku znajomych z moich młodzieńczych lat, poszedłem z nią. Zobaczyłem jak dwóch kumpli przechyla 0,7 czystej na raz. Ta impreza była na starym rynku w plenerze XD
Temat gadki był o mojej byłej dziewczynie, wszyscy pytali czy ona działa? Mówię że jak ma dzieciaka to chyba działa. Potem temat zmieniony, na mój dziennik. Typiarka, która kiedyś zabrała mój dziennik w rzeczywistości mówi że jeszcze raz mi go zabierze, a ja mówię że nie za bardzo a ona że jak kiedyś się udało to teraz też.
Zrób TR, wydaję mi się że śnisz :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dziennik snów - Howolf Howolf 144 17,356 26-10-2020, 01:47
Ostatni post: Howolf
  Dziennik snów - Areckt Areckt 74 2,557 25-10-2020, 17:23
Ostatni post: incestus
  Dziennik Snów PseudonimJa PseudonimJa 16 571 24-10-2020, 18:08
Ostatni post: PseudonimJa
  Dziennik snów Aylo Aylo 91 11,491 12-10-2020, 13:06
Ostatni post: Aylo
  Dziennik snów zwykłych By Nocny Harry Nocny Harry 50 1,987 15-09-2020, 20:07
Ostatni post: Nocny Harry

Skocz do:

UA-88656808-1