Dziennik LD by Nocny Harry.
#21
Gdzie mogę umieścić wyznanie związane z moim lunatykowaniem? Jest dosyć zabawne i chciałbym się nim podzielić z szerszym gronem odbiorców.
Od kiedy wstałem, nie śpię już! 
Zalewa mnie ocean mórz!
LD 12
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#22
Może w osobnym wątku ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#23
30.05.2020 

Byle jakie WBTB (muszę się bardziej postarać

Byłem na jakimś odludziu blisko autostrady.
Czolgałem się z takiego względu że nie mogłem ruszać swoimi nogami.Probowałem pofrunac spadając z parometrowej górki aby się oderwać ale nic z tego.Teraz czołgałem się po błotnistej ziemi i czułem się nieco zażenowamy...Wpadłem na pomysł aby zaczac od lewitacji i wzbilo mnie bardzo powoli na 3 metry w górę, znosząc się powoli i niestabilnie, po czym ostatecznie spadłem wprost do błota Później dostałem w swoje miejsce jakąs konsole na której były takie pozycje jak - policja, biblioteka czy więzienie. Wybrałem bibliotekę i już mogłem normalnie chodzić. Przechodząc przez bibliotekę albo raczej  przez korytarz galerii handlowej (bo tak to wyglądało), dostrzegłem obrotowe dzwi które prowadziły na miasto mojej ex, przechodząc przez te drzwi widziałem jak obracają się kilkakrotnie razy szybciej niż powinny ale nie raniąc mnie przy tym ani nie blokując. Gdy tylko wyszedłem to znowu mnie tepło na tą ziemię obok autostrady, znowu leżałem i się czołgać tylko mogłem, więc się czołgałem.Tak się czołgając i czołgając dostrzegłem znane min znane mi bloki z mojego miasta i mojej ex oraz zamki i zabytkowe wieże. Po chodniku chodziły jakieś postacie z anime ale takie modele rodem wyciągnięte z gry Gary's Mod a po ulicy jeździły równie plastusiowe samochody sportowe.Wstałem z ziemi i podbiegłem ukraść komuś jedno z nich i pognałem przez autostradę.Po paru chwilach się zatrzymałem i spostrzeglem bloki gdzie blisko nich mieszka moja ex, ale były położone one w zupełnie mi obcym miejscu obfitym w zarośla, drzewa itd gdzieś na poboczu autodtrady. Poszedłem w tamto miejsce ale gdy do niego dochodziłem to zamieniało się w zupełnie inne, również dobrze mi znane aczkolwiek nie do końca takie same. 

Reasumując - Muszę się wyleczyć z mojej ex bo już mnie to męczy i jest mi mega przykro.Stanowczo za często przejawia się w moich snach i mam tego dosyć.
Od kiedy wstałem, nie śpię już! 
Zalewa mnie ocean mórz!
LD 12
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#24
Alkoholowe LD

Spacerowalem sobie chodnikiem z dziewczyną w której się podkochuje, trzymamy się za ręce i tak idziemy.

Zaraz zaraz... 

zatrzymaliśmy się, spojrzałem jej prosto w oczy i ścisnąłem lekko obie dłonie chowając je w swoich.

Uświadomiłem sobie ze to sen.Obraz powoli zaczął zanikać i wszystko wydawało się przez moment jak gdyby  czarno białe. Uczucie które mi wtedy towarzyszyło to niesamowita euforia, byłem również w ciężkim  szoku. 

Przeniosło mnie na kanapę mojej matki w salonie (inne mieszkanie), nikogo nie było a ja byłem troszeczkę przerażony faktem ze to naprawdę sen i starałem się tego nie popsuć. 

W Salonie było troszkę ciemno, wyglądało to na bardzo wczesny ranek w pochmurny dzień. Podparłem się powoli na łokciach żeby się rozejrzeć po pokoju ale wszystko robiłem bardzo powoli i ostrożnie a przynajmniej się starałem.Po krótkim rozeznaniu doszedłem do wniosku że nic w pomieszczeniu dziwnego nie znalazłem, no może prócz jednej rzeczy.. 

Była nią lampka nocna , malutka lampka tuż obok łóżka a znajdowała się jakiś metr od mojej głowy bliżej drzwi balkonowych. 
Nie wiem co mi strzeliło do głowy ale skoczyłem w stronę tej lampy i opadając w slowmotion objąłem ją swoimi dłońmi. 
W dalszej kolejności moją uwagę przykuł balkon. Wstałem powoli i gdy tylko podszedłem bliżej dostrzegłem identyczną okolice jak w realu, promienie słoneczne częściowo pokrywały budynek współdzielni mieszkaniowej. Na dworze z początku nie było nikogo, dopiero po paru sekundach zza współdzielni wyszedł jakiś facet który sobie po prostu szedł a ja byłem pełen podziwu jak bardzo ten sen jest realistyczny, w mojej głowie kłębiła się wtedy myśl (jak to możliwe że ten facet wydaje się tak realny!, przecież to sen!) i może dlatego po chwili się obudziłem.
Od kiedy wstałem, nie śpię już! 
Zalewa mnie ocean mórz!
LD 12
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#25
Byłem na podwórku w krótkim rękawku z dwoma koleżankami z dzieciństwa, gdzie staliśmy w kałużach tuż obok topniejących tafli lodu.

Zimno wam? - zapytałem 
 
 - Nie

Policja!! - krzykneła jedna z nich Zaczęliśmy uciekać ile sił w nogach przez miasto.

Znalazłem się nagle w domu mojej mamy. Przedemna stał mały kwadratowy telewizor z którego emitowane były  czarnobiałe filmy z kobietami palącymi papierosy.
Gdy to dostrzegłem wydało mi się to bardzo dziwne....I wtedy pomyślałem sobie:

"zaraz zaraz, to nie może być sen mojego kuzyna czy real... 
to świadomy sen a w dodatku mój!"

 "Tylko spokojnie...
 Co bym mógł--
 Wiem!" 
Poszedlem do pokoju brata i ogolnie chciałem zrobić obchód po mieszkaniu żeby móc zaaobserwowac wszystkie te zmiany w pomieszczeniach, ale niestety długo się nie napatrzyłem bo mój starszy brat się zjawił i zasłaniał dosłownie wszystko opowiadajac mi jakieś bzdury i po prostu irytując mnie.

Stracilem świadomość.
Ale odzyskałem ją ponownie
Nie wiem jak ale uczucie było na zasadzie "To normalne że, Odzyskałem świadomość, łatwo o to i jest to naturalne, nawet się nie musze starac" - pomyślałem

Znowu byłem w tym mieszkaniu.
ale tym razem postawiłem na latanie.

Wyszedłem na balkon
Po czym skoczyłem i zacząłem dryfować w powietrzu w przód. 

Mijałem budynki itd (nie pamiętam dokładnie), po jakimś czasie usłyszałem dzwony koscielne
Po czym spostrzeglem bramy samego kosciola

w tamtym momencie  można było uslyszec jak z kościoła dobiega muzyka

"DOOORIMEEEE!! AMENO DORIME" 

Miałem jakiegoś węża przy sobie który mnie ugryzł

Sen zaczął się rozpadać niczym w incepcji a przynajmniej był to taki motyw.

Wylądowałem a z nieba zaczął padać obfity deszcz.
Bieglem przez miasto gdy nagle potknąłem się upadając przy tym  na trawnik, gdzie leżały dwie kanapki w tym jedna spleśniała.
podświadomie włożyłem jedna do ust i była to właśnie ta 

Była obrzydliwa , więc zerwałem trochę trawy aby ją zjeść a  żeby zabic to smak tego świnstwa .

O dziwo smak trawy też czułem

Straciłem świadomość.Teleportowało  mnie do domu gdzie odgrywałem role żony typa z incepcji.Miałem położyć dzieci spać. Problem był taki ze mieszkanie było zalane wodą do poziomu barierki balkonowej i znowu się "naturalnie uświadomiłem" 

Zmiana miejsca jestem
w zatłoczonym małym busie.
Kolega dał mi wyzwanie ze mam wyskoczyć przez przednią szybe i skoczyć na murek idealnie gladziutko

Pomimo myśli że skoro to sen to będzie mi łatwo, to jednak wcale nie bylo iż prawa fizyki w tamtym momencie zupełnie nie odbiegały od tych z rzeczywistości..

Za X próbą z rzędu przed kabinom kierowcy powstała plastikowa szyba przez którą nie mogłem przejsc ani jej rozbić, tak samo jak kolega. 

Pamiętam że jeszcze po którymś uświadomieniu  się w domu mojej matki, i po dłuższej exploracji snu wyjawiłem pewnej dziewczynie  ze to sen a ona miała takie "TRIGGERED" jak żona typa w incepcji, która nie chciała uwierzyć w rzeczywistość.

Obczajalem półkę był tam ładny zegarek i książka do języka Angielskiego która wydawała się legit

Co do  słów tam zapisanych pamiętam tylko jedno  "assumed"
Od kiedy wstałem, nie śpię już! 
Zalewa mnie ocean mórz!
LD 12
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#26
Dość realistyczny stosunek seksualny,z dziewczyna, która dawno temu wprowadziła mnie w tematy tabu.
Od kiedy wstałem, nie śpię już! 
Zalewa mnie ocean mórz!
LD 12
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#27
13 Czerwca 2020


Poszedłem spać stosując pierwotnego SSILDA. Ustawiłem budzik pod WBTB ale ostatecznie obudziłem się godzinę wcześniej za sprawą alfa budzika. Następnie zapisałem sen i porobiłem jeszcze trochę SSILDA. Zasnąłem i obudziłem się jeszcze raz koło 7:00 zapisując słowa kluczowe kolejnych snów. Tym razem po prostu poszedłem spać bez żadnego SSILDA. Przysnily mi się że dwa sny po czym nastąpił świadomy. Będę próbować w dalszym ciągu tej techniki.


#Testowamie zmysłów na lotnisku. 

Pojawiłem się wraz z moją ex obok kina. W momencie jak poszła kupić bilet do parkomatu , zajarzyłem że jest to sen.

Ruszyłem za nią ale jej nie znalazłem.

Straciłem na chwilę  świadomosc

Tym razem pojawiłem się na lotnisku w jakimś miejscu z rzeczami zaginionymi bądź też w szatni.

To był taki szary korytarz w którym nie było ani bardzo ciemno ani jasno. W korytarzu znajdowały się buty, kurtki na wieszakach itd.
Na koncu korytarza były szklane drzwi prowadzące na parter. 

Moja świadomość osiągnęła wtedy wysoki poziom. Hoć LD miałem stosunkowo dawno to byłem spokojny i opanowany. Miałem ochotę mrugać ale odrzuciłem ten pomysł mówiąc sobie w myślach. 
"Nie musze mrugać to tylko takie  wrażenie", "Moje fizyczne oczy są zamknięte" "nie musze mrugać"

Skoro to LD to co mógłbym zrobić hmm... Może coś przetestuję. 

Ułożyłem się na kolanach. Wziąłem do ręki różowego buta i go powąchałem.

Jasmy gwint to sen a ja czuję smród przechodzonych skarpet! 

Pomyślałem sobie że to co jeszcze zrobię będzie dziwne ale to tylko sen więc... 

Polizałem ścianę. 

Czułem językiem dotyk zarówno jak i posmak. 

Później użyłem zmysłu słuchu i usłyszałem odgłosy masy ludzi z lotniska. Chciałem coś jeszcze wymyśleć ale jakiś otyły  Janusz wparował mi do pomieszczenia krzycząc przy tym:

- CHODZ SZYBKO!!! 
- POTRZEBUJEMY MASEŁKA
- NO CHODZ!! BŁAGAM! 
Po czym wyszedł.

Pomyślałem sobie "What the fu*k" co to do cholery było.. 
Spokojnie wstałem a wszystko wokół mnie  zaczęło stopniowo zanikać. Począwszy od drzwi, skończywszy na butach.

Nie uznaje  tego LD za jakieś super ekscytujące. W momencie uświadomienia ani się nie bałem, ani też nie jarałem faktem że śnie. 
Jestem zadowolony z faktu że nareszcie mi się znowu udało i wcale nie jestem rozczarowany ze sen był tak krótki. To wciąż dopiero  początkowy etap  mojej praktyki więc jest to całkiem normalny stan rzeczy. 
Od kiedy wstałem, nie śpię już! 
Zalewa mnie ocean mórz!
LD 12
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#28
Cytat:Później użyłem zmysłu słuchu i usłyszałem odgłosy masy ludzi z lotniska. Chciałem coś jeszcze wymyśleć ale jakiś otyły  Janusz wparował mi do pomieszczenia krzycząc przy tym:

- CHODZ SZYBKO!!! 
- POTRZEBUJEMY MASEŁKA
- NO CHODZ!! BŁAGAM! 

Wszyscy wiemy kto to był. Olej się skończył :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#29
(13-09-2020, 18:30 )incestus napisał(a): Wszyscy wiemy kto to był. Olej się skończył :)

Haha dokładnie  :))
Od kiedy wstałem, nie śpię już! 
Zalewa mnie ocean mórz!
LD 12
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#30
Bardzo długie LD  z 2019 (np  z października)

Obudziłem się 60 km od swojego miasta, w domu u  mojej (wtedy) dziewczyny. Było to dość duże mieszkanie z otwartą kuchnią, jeszcze  bez drzwi w żadnym z pomieszczeń
Z  kolei łóżko na którym zazwyczaj razem spaliśmy stało przy ścianie w dużym pokoju. Wstałem tak jak zawsze ale coś było nie tak. W całym domu panowała zupełna cisza a mojej dziewczyny nigdzie nie było. Nagle coś usłyszałem, było to ciche tykanie zegara ściennego. Spojrzałem na niego dwa razy i zauważyłem że godzina na tarczy się zmieniła. Tak to był świadomy sen, w dodatku jak się okazało bardzo stabilny. Chodziłem po domu i obserwowałem pomieszczenia, w których wszystko było ułożone tak jak w rzeczywistości. Spojrzałem za okno.  Na zewnątrz było jeszcze troszeczkę ciemno ale mogłem dostrzec kota, który tam chodził. Uroilem sobie że to kot mojej laski i muszę go uratować, pomimo tego że wiedziałem iż jest to sen, to mój świadomy umysł został zainfekowany tym motywem. 
Otworzyłem okno i skoczyłem z 4 piętra powoli opadając w jego stronę. Zamiast go uratować to przestawiałem na podwórku jakieś kartonowe pudła, których było pełno, a kot gdzieś w między czasie się ulotnił. Wróciłem więc do mieszkania podlatujac wcześniej do okna. W mieszkaniu nadal nie było nikogo prócz mnie. Zastanawiałem się co mogę zrobić. Chodziłem zamyślony po mieszkaniu zafascynowany stabilnością tego LD i jego długością, i w momencie gdy odwróciłem się któryś raz z kolei od okna. Pojawiła się przede mną wielka różową na wpół zaokrąglona lodówka, taka jak w kreskówce (Oggy i karaluchy). Na lodówce było pełno kolorowych magnesów, każdy z nich coś przedstawiał. Pomimo tego że widziałem ich tak wiele to zapamiętałem tylko jeden. Był to miś koala przeżuwający liść bambusa. Dotykałem tych magnesów, przy czym czułem je dzięki aktywnemu zmysłowi dotyku. Zastanawiałem się jeszcze czy nie otworzyć tej lodowki aby wyjąć z niej kurczaka, którego odmrożę w rękach, ale zrezygnowałem z tego ponieważ ktoś zapukał do drzwi. Otworzyłem drzwi nie wiedząc co mnie czeka. Przyszła obca mi młoda kobieta, wraz ze swoją bezzębną córką.Jej córka nie weszła, została na zewnątrz. Kobieta chwilę porozglądała się po mieszkaniu, po czym chciała się już udać do wyjścia, jednak ja ją zatrzymałem proponując jej szybki numerek. Zgodziła się i szybko zdjęła bieliznę. To było mega przyjemne uczucie, tyle mogę powiedzieć. Po tym super doznaniu. Znowu obudziłem się w tym samym łóżku i po raz kolejny w mieszkaniu było ciemawo.Jednak tym razem wskazówki zegara po przeprowadzeniu TR'a nie zmieniły swojej pozycji. Poszedłem więc do kuchni i tak spotkałem swoją dziewczynę obok lodowki.

Nie uwierzysz co mi się śniło.

- Co takiego?

To był świadomy se...

*I w tym momencie spojrzałem jej się głęboko w oczy i poczułem nieswojo. Coś ciągle było nie tak...
Tylko co? Przez głowę przeszła mi myśl że moze to być sen, ale powtarzałem sobie że jest to niemożliwe przecież zrobiłem TR...

Dziewczyna zabrała w ekspresowym tempie reklamówkę z blatu kuchennego i założyła mi na głowę usiłując mnie udusić, obraz zanikł..

Znowu obudziłem się w tym samym domu i w tym samym łóżku. Usłyszałem gdzieś w kuchni ledwo działająca lampę na suficie (taką jak w szkolach i biurach) chyba mówi się na nie świetlówki.
Swiatło nie mogło do końca zaskoczyć przez co dawało efekt niepełnej luminacji, niczym z horroru. Obraz zanikł. Znowu się obudziłem w tym samym miejscu. I znowu.I znowu. Ciągle trwały  w najlepsze tzwn  "fałszywe przebudzenia" a ja dopiero za którymś razem zajarzyłem że to już chyba dosłownie 50raz" Miałem dość. Wyleciałem z mieszkania aby pochodzic po mieście. Pogoda zrobiła się o niebo lepsza, świeciło słońce. Idąc chodnikiem w stronę marketu natknąłem się na dresiarza, który trzymał papierosa w ustach i klął na partie rządząca. Szczególnie wiele razy obrażał Jarosława K. Prócz szluga w ustach, prowadził również wózek dziecięcy i pocieszał się myślą że chociaż ma to "500+".
Poszedlem dalej obserwując rozmaite grafitti na budynkach, które się przybierały to coraz nowsze formy ilekroć na nie spojrzałem. W swojej ręce trzymałem słownik wyrazów obcych i sprawdziłem czy można je przetłumaczyć siłą umysłu na język angielski. Tam dało się. Gdy już doszedłem pod market przywitałem się z jakimś gościem, który grał obok wózków na jednorękim bandycie. I zastanawiałem się kiedy to LD się wreszcie skończy bo to się zaczynało robić już powoli niepokajace. Jeszcze tam posiedziałem chwilę, po czym mnie wyrzuciło że snu.

To było naprawdę niesamowite a ja byłem wówczas bardzo  zafascynowany tym stanem.
Po obudzeniu, czułem się jak bym tam spędził co najmniej  20 godzin a okazało się że spałem od 7:00 do 8 z hakiem.

Jak później opowiadałem sen kuzynowi, to sprawiałem wrażenie tak spokojnego jak bym był właśnie na haju albo latami praktykował medytacje z mnichami.  :">
Od kiedy wstałem, nie śpię już! 
Zalewa mnie ocean mórz!
LD 12
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dziennik snów zwykłych By Nocny Harry Nocny Harry 50 1,835 15-09-2020, 20:07
Ostatni post: Nocny Harry
  Nocny Narrator Opowiada NocnyNarrator 9 1,687 29-08-2018, 11:25
Ostatni post: NocnyNarrator

Skocz do:

UA-88656808-1