Dwie ciekawe sytuacje
#1
Siemka, ostatnio mam więcej wolnego czasu, więc wróciłem do praktyki LD. Miałem ostatnio dwie ciekawe sytuacje o których chciałem opowiedzieć. Pierwsza wydarzyła się jakieś dwa tygodnie temu. Tak się złożyło że w moim pokoju spał nasz pies i kilka razy mnie w nocy obudził. 
W jednym ze snów zostałem hmm... Zabity? Jakby to nie brzmiało xd. Coś jak "wasted" w GTA, nie wiem jak wam to wytłumaczyć. Wtedy się obudziłem, nie na długo, bo po chwili zasnąłem i się uświadomiłem. Zrobiłem TR z nosem (mimo że jeszcze nie wyrabiałem tego nawyku, przynajmniej przy tym podejściu do LD). Utrzymałem się w świadomości jakiś czas co jest dla mnie sukcesem, ale w końcu straciłem świadomość. 
Czy uświadomiłem się przez psa który tak często mnie budził, i to spłyciło mój sen?

Druga sytuacja z tej nocy. Chyba jeszcze ciekawsza. Miałem sen w którym spałem, miałem świadome sny i się budziłem (cały czas we śnie) 
Czyli w skrócie:
1. Śniło mi się że usypiam, w tym śnie we śnie się na jakiś czas uświadamiam, ale po chwili:
2. Budzę się (cały czas śpiąc w realu, chyba się zalicza pod fałszywe przebudzenie?)
3. krótka sytuacja po przebudzeniu we śnie, czyli leżę sobie u siebie w pokoju i od nowa idę spać (pamiętam że raz przy łóżku stał kot chociaż nie mamy kota) 
I od nowa pkt 1.
Mam nadzieję że wyjaśniłem wszystko w miarę zrozumiale. Co o tym myślicie?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
No ja bym zdecydowanie obstawiał, że pies jest temu winny :).
Liczne mikrowybudzenia powodują, że do umysłu dociera w niepełni świadoma treść o tym przebudzeniu i ponownym zaśnięciu. Ta treść ulega przekształceniu i pojawia się w następowym śnie, co zazwyczaj tak się właśnie objawia - snem o zasypianiu, snem o nieudanych próbach zaśnięciach, snem o pobudce, do końca nocy. Dość trudno uzyskać jednak taki poziom spłycenia snu, który nie wybudzał by nadmiernie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
(23-05-2020, 10:36 )incestus napisał(a): No ja bym zdecydowanie obstawiał, że pies jest temu winny :).
Liczne mikrowybudzenia powodują, że do umysłu dociera w niepełni świadoma treść o tym przebudzeniu i ponownym zaśnięciu. Ta treść ulega przekształceniu i pojawia się w następowym śnie, co zazwyczaj tak się właśnie objawia - snem o zasypianiu, snem o nieudanych próbach zaśnięciach, snem o pobudce, do końca nocy. Dość trudno uzyskać jednak taki poziom spłycenia snu, który nie wybudzał by nadmiernie.

A o tym śnie, w którym kilkakrotnie miałem hmm..  LD czy sny o LD i fałszywe przebudzenia co myślisz? Wtedy już w pokoju spałem sam tak jak zwykle :))
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Ten fragment to taki specyficzny sen świadomy, który zazwyczaj wynika ze snu we śnie - stajesz się świadomy stanu śnienia, ale jesteś jednocześnie świadomy istnienia całkowicie fałszywej rzeczywistości. Umysł jest wypełniony fałszywymi wspomnieniami o bardzo dalekim zasięgu, które opisują rzekomy świat w którym zasnąłeś. Zazwyczaj nie ma to najmniejszego wpływu na przebieg LD, bo same rozumienie faktu śnienia pozwala na adekwatne akcje, ale te urojenia w tle mogą na przykład popędzać śniącego do szybszej pobudki, bo np " za niedługo budzik i zdaje test z marsjańskich ślimaków ".
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Ciekawe techniki i wspomagacze oneironautów Slavia 9 9,908 05-12-2011, 21:25
Ostatni post: WelcomeinPrudnik

Skocz do:

UA-88656808-1