Dwa sny
#1
Ostatniej nocy śniło mi się, że byłem w Gdańsku oblężonym przez wojska Łukaszenki. Schowałem się przed żołnierzami w jakąś boczną, ślepą uliczkę, a tam zaatakowała mnie pszczoła mutant z wielkim żądłem. Dała radę użądlić mnie przed koszulkę. Obudziłem się wystraszony.

Może mieć znaczenie, że moja mama jest z Gdańska a tata z Białorusi. I zawsze sympatyzował z Łukaszenką. Mówię w czasie przeszłym, bo od 6 lat nie żyje.

Inny sen sprzed paru miesięcy:
Byłem u mojego dawnego terapeuty, który jest też miłośnikiem jogi. Demonstrował swoje magiczne zdolności, sprawiając że małe zabawki latały. Powiedział jednak, że do większych czarów potrzebuje Szatana. A Szatan nie przybędzie jeśli nie będzie miał narzeczonej. Tak więc przebrał mnie za kobietę, żebym robił za tą narzeczoną. Jeszcze w tym damskim przebraniu wyszedłem z gabinetu, i spotkałem kuzynkę. Ona też była przerobiona na faceta, miała wąsy. Nie poznała mnie w wersji babskiej.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Emocje, refleksje, tak jak zawsze proszę ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
W tym śnie Białoruskim, to kojarzy mi się niezgoda między rodzicami. Temu drugiemu też towarzyszył niepokój związany z tym, że kuzynka mnie nie poznała. Motyw zmian płci też jest niepokojący, nie lubię LGBT.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1