X-PARK
=10.01.2018=
Sen 1 ( WBTB + MILD )
Pobudka: 10:03
Jakość snu: 4/10
Pamięć snu: 6/10
Znalazłem się w mieście, które znam. Była ze mną Magda, było zimno na dworze sądząc po moim i innych ubiorze lecz go nie odczuwałem. Zaporoponowała żebyśmy poszli do Niemieckiego miasta, które było bardzo blisko i dzieliło je tylko krótki most. Zgodziłem się i ruszyliśmy, gdy już byliśmy przed mostem podszedł do nas nieznajomy nam mężczyzna, trzymał w ręku jakąś bardzo dziwną małą skrzynkę z dziwnymi wyrzeźbieniami i metalowymi uchwytami. Zapytał czy nie chcemy złożyć datku, nie powiedział na co datek jest przeznaczony więc odmówiliśmy i przeszliśmy przez most. Weszliśmy do miasta i szliśmy wąską ulicą z kostki przy której po obu stronach były budynki. Ulica była bardzo długa lecz nie spotkaliśmy żadnej osoby idąc nią. Gdy wszedłem do miasta zauważyłem jedną dziwną rzecz. Choć te 2 miasta dzielił jedynie mostek to w pierwszym było szaro ale zupełnie sucho i bez śniegu, lecz gdy wszedłem do drugiego miasta zauważyłem że jest w nim śniegu po kostki i dalej pada. Nie rozumiałem czemu tak jest ale szedłem dalej. No więc szliśmy tak jakiś czas aż zobaczyłem reklamę parku rozrywki "X-Park" i zaproponowałem żeby do niego pójść. Park znajdował sie przy dużym placu w środku miasta, który był niedaleko od miejsca, w którym przeczytałem reklamę więc nie szliśmy długo. Gdy już doszliśmy na ten plac powiedziałem Magdzie żeby dała mi portfel i niech idzie do toalety a ja kupie bilety. Ona do mnie że mam nie iść do kasy tylko podejść do tego samego mężczyzny, którego spotkaliśmy przed mostem. Nie rozumiałem czemu mam akurat do niego iść ale zanim zdążyłem choć chwilę nad tym pomyśleć ten mężczyzna już stał obok nas z wyciągniętą skrzyneczką. Zaczął mówić do nas po Niemiecku czego też nie rozumiałem bo jakiś czas temu mówił do nas po Polsku. Chwile tak mówił z czego nic nie zrozumiałem i po chwili Magda położyła obie ręce na skrzyneczce i mu podziękowała (nie wiedziałem za co). Nagle mi powiedziała że mam za nim iść, nie podała powodu po prostu miałem za nim iść to zrobiłem jak powiedziała. Szedłem za nim i spytałem się go pare razy dokąd idziemy ale on wcale nie zwracał na mnie uwagi jakby mnie nie słyszał ani nie widział że ide obok niego. Wszedł do jakiegoś sklepu, a ja zły że wcale nie zwraca na mnie uwagi postanowiłem iść do kas biletowych. Przy nich zauważyłem kilka znanych mi osób i jedną nieznajomą, która była z nimi w grupie. Wszyscy z tej grupy olewali tego chłopaka jakby go z nimi nie było, stanąłem za nim i zapytałem "fajny wypad co?" na co się uśmiechnął i kiwnął głową. Po nie długim czasie stania w kolejce podeszłęm do kasy i wtedy zauważyłem że nikogo w niej nie ma, poczekałęm chwile z myślą że ktoś zrobił sobie przerwę ale nikogo nie było. Zły i zrezygnowany odszedłem od kasy i poszedłem zobaczyć na co patrzą się inni i wtedy zauważyłem za wielkim kamiennym łukiem odgrodzonym kratą wielki sześcienny metalowy słup z 2 podestami na górze, z których zwieszały się liny. Gdy na nie spojrzałem momentalnie się przebudziłem.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W śnie ten mężczyzna był dla mnie nieznajomym, lecz po przebudzeniu jak o nim pomyślałem wydało mi się że go kojarzę. Był to mężczyzna, o którym czytałem że pojawiał się w wielu snach innych ludzi. Teraz jestem pewien w 100% że to był on. Był to pierwszy raz kiedy mi się przyśnił.
--------------------------------------------------------------------------
Odkryłem również że w dzisiejszym śnie było wiele przypadków kiedy czułem i wiedziałem że niektóre momęty w śnie są dziwne i nienaturalnie, lecz nie uświadomiłem sobie że to sen. Mam nadzieję że Przy kolejnych próbach w końcu uda mi się uświadomić że śnie i przeżyć swoje 1 LD.