Dość dziwny świadomy sen
#1
Hej.
Od niedawna próbuję mieć świadomy sen. Wiem to i owo, co jakiś czas wykonuję test rzeczywistości z zatykaniem nosa.
Ale dziwne jest, że w nocy, mam sen i w nim nie robię testu, ale rano, kiedy już jasno, wtedy nawet na początku snu robię test. Wtedy sen mam świadomy, mogę się w nim utrzymać. Wirowanie nie zmienia mojej lokacji, cały czas ta sama. Na otoczenie nie mam zbyt dużego wpływu, chcę coś zmienić, nie mogę. Mogę coś zmieniać jedynie za pomocą komend głosowych, ale przychodzi mi to z trudem, np. jak wypowiedziałem zaklęcie, żeby spadł śnieg, spadł, ale osoba, która mi się śniła powstrzymała śnieg przeciwzaklęciem. Ostatnio we śnie miałem chęć zmiany miasta w miasto z Flintstonów, zupełnie nie wiem czemu (nie było tego w moim planie), budynki się zmieniały, ale z trudem. Po jakimś czasie sen musi się skończyć, zapamiętuję go dość wyraźnie, ale nie idealnie. Czy to może przez to, że mam niepełną świadomość we śnie? I co z tym, że w środku nocy nie mogę zrobić testu?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Odnośnie trudności kreacji w śnie to musisz innych popytać, ale powiem Ci że sam robie dość często TR'y z nosem na codzień i afirmuję się, a ostatni LD miałem z 2 michy temu, co nie satysfakcjonuje mnie. Wciąż powtarzam, że to dziś się uda, to właśnie tej nocy uświadomię się!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Kontrola w LD działa na zasadzie magii. W zaklęcie trzeba wierzyć. Mimo, że to okropny banał, zajęło mi 4 lata zrozumienie tego faktu, że treść snu świadomego zależy tylko i wyłącznie ode mnie, a nie od aktywności mózgu, hormonów ani płytkości :)
Paradoksalnie, im mniejszą świadomość masz we śnie, tym łatwiej uwierzyć we własną moc, toteż w takich snach kontrola jest dużo lepsza. ( prawdopodobnie twój sen z flinstonami ) Tak samo im mniej wyraźny jest sen, tym łatwiej wyobrazić sobie jakąś jego akcję. Wystarczy, że raz uda ci się w takich snach rzucić zaklęcie,wtedy nie powinieneś mieć problemu z kontrolą snów w pełni świadomych. Czyli po prostu praktyka ;)

A co do TRów w środku nocy, to jakoś to tak jest, że w każdym śnie z kolei szansa na uświadomienie się jest coraz większa, z tym, że przy pierwszym jest znikoma. Standardem jest LD w przedostatnim śnie danej doby. W ostatnim da się, ale jest już za płytki, żeby się w nim utrzymać.

I trzecia rzecz - unikaj innych osób w swoim śnie, czyli tzw projekcji. Bardzo często wytraca się na nich świadomość. Podejrzewam, że ma to coś z wspólnego z koncentracją świadomości podczas kontaktu z drugim człowiekiem.

LucidFighter - jak prosta afirmacja nie pomaga, afirmuj się w ostatniej chwili " śnię , jestem we śnie "
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Z płytkością racja, tyle że jeszcze niekorzystną wadą dla mnie był minimaklny hałas w domu, po którym chodzili członkowie. Był to tak jakby ostatni sen po przebudzeniu późnym rankiem. Złapalem się za nos i wtedy mnie wywalilo - podejrzewam teraz że to te dwie przyczyny.
Wiesz... przeczytałem książkę Kopydłowsiego o LD, Bytofa - "Oneironautyka", na czym ne zamierzam skończyć. Cały czas chcę się rozwijać i szkolić swoje umiejętności. A przed snem zwykle zwykle relaksuję się, proste ćwiczenia z budzikiem podświadomości albo z odliczaniem i opadaniem z wizualizacją schodzenia w dół ze schodów. Mogę ewentualnie dodać to co napisałeś w cytacie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Ok, zastosuję się do rad, ale co za przyjemność będzie z niewyraźnego snu?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Powtarzasz ostrość x1000000000000000000000 i wierzysz w to ; )
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Dziś miałem dziwny przypadek. Miałem sen i byłem w nie moim domu. Zrobiłem test i uświadomiłem sobie, że to sen. Robiłem techniki utrzymania się we śnie, ale po jakimś czasie mnie obudziło, gwałtownie. Nadal był sen, ale nie wiedziałem o tym. Nie zrobiłem testu rzeczywistości, tylko nakrzyczałem na osobę, która mi się śniła, że mnie obudziła ze świadomego snu (nadal był ten dom, co mi się śnił), a po jakimś czasie prawdziwe obudzenie.
Co mam na to poradzić? Chyba pozbycie się osób, które mi się śnią pomogłoby, ale co zrobić, jak się nie ma sumienia usuwać bliskich przyjaciół, lub rodziny? Właśnie czułem, że jedna osoba mnie wypycha ze snu, robiąc coś, ale tylko na nią nakrzyczałem i robiłem techniki utrzymania się we śnie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
Cytat:Chyba pozbycie się osób, które mi się śnią pomogłoby, ale co zrobić, jak się nie ma sumienia usuwać bliskich przyjaciół, lub rodziny?
Boże, chciałbym mieć takie problemy jak ty.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
No co? W tym śnie nie mam pełnej świadomości, więc trudno mi pomyśleć tak, że to tylko "boty".
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
Po prostu spodziewaj sie, ze obudzenie z LD zazwyczaj jest falszywe, to typowy problem - rob TR za kazdym razem jak otwierasz oczy po snie i tyle. Projekcje znajomych to glos podswiadomosci, zawsze beda cie odciagac od swiadomego snu. Dzieje sie tak dlatego, ze za bardzo obawiasz sie wybudzenia z tego stanu, musisz wyluzowac. Niedlugo pewnie bedzie ci sie wydawalo, ze wybudza cie budzik albo jakis inny halas.

PS co masz na mysli mowiac pozbycie sie?? Nie wiem czy LD jest warty zabojstwa krewnych hehe
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Realistyczny świadomy sen dziwny sen ostrzeżenie koszmar przepowiadnia Jestem Kiler 1 1,012 18-11-2020, 16:26
Ostatni post: incestus

Skocz do:

UA-88656808-1