Derealizacja i uświadomienia bez TR
#1
No więc pisałem wczoraj z jednym oneironautą (Johnym, jeśli ktoś kojarzy). Dowiedziałem się że kiedy praktykował LD, używał techniki "To jest sen" oparty na derealizacji.
Staranie się poczuć jak we śnie połączone ze skupieniem na "Tu i Teraz" (czyli zwiększoną uważnością) ale.... bez TR.

I jak wynika z jego relacji. W prawie wszystkich LD'kach uświadamiał się po przyjęciu postawy "Tu i Teraz", nie poprzez TR. Nawet nie robił ich dla potwierdzenia.

Jak wspominał - TR służą jako kotwica na "Tu i Teraz". Co myślę że potwierdzi FielX :)

No i teraz pytanie. Jest doświadczonym oneiro więc wątpię że były to same uświadomienia się w płytkim śnie. Czy derealizacja bez TR może za skutkować uświadamianiem się w snach głębokich i nie prowadząc do snu o LD?

Jestem wątpliwy co do tej kwestii lecz z drugiej strony czysta uważność za dnia, po długim czasie też potrafi za skutkować uświadomieniem się w snach głębokich. Czy nie jest tak?

Dodam że gdy dziś spróbowałem tego sposobu derealizacji, było mi o wiele wygodniej i co najważniejsze łatwiej. TR'y są stresujące. Jednak czy to jest skuteczne?
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Ja tez tak mówiłem:(. - nie lubie walić cytatami ale trudno.
Cytat:"-Nie tyle mówisz że wszytko co widzisz jest sem a powątpiewasz ze to co widzisz jest prawdziwe. Żeby dobrze sprawdzi czy wszytko co nas otacza jest halucynacja trzeba być skupionym i uważnym- słowem przytomnym. Robiąc RT nie zamierzenie wiążesz RT-przytomnosc - i negowanie rzeczywistości* jak u psów Pawłowa.
(jesli zauwazyłes ze Rt i negowanie rzeczywistości to prawie to samo to dobrze:)).

Gdy któreś w nich wystąpi w treści snu uruchomi to łańcuch odpowiednich skojarzeń i będziesz miał LD. Żadna z tych czynności osobno nie daje LD masz wiele przykładów w relacjach.

Poza tym stan umysłu(przytomnosc) i rzeczy które uważamy za ważne(np.te przy których musimy sie skupićSmile) łatwiej przechodzą do snu niż abstrakcyjny ruch ręką.
No i przytomność i gdybanie czy wszytko jest na swoim miejscu występują "fizjologicznie" w treści marzeń sennych(rzadko ale zawsze) a ruch ręką nie:). "

*taki termin bo fallen uzywa słowa derealizaja w jego miejsce mozna w stawić- myślenie ze to sen, zastanawianie ie nad tym ect.

Ofc jeśli uważasz ze to co pisze jest prawdziwe to jeśli chwilkę zastanowić to sama myśl to sen i przytomność powinny wystarczyć(zawsze wiemy trochę wiemy że śpimy :P), RT to tylko dodatek takie upewnienie się lub inna ew. forma zastanawiania sie.
Swoja drogą samo stosowanie RT nie wynika z powyższego mechanizmu (o ironio mechanizmu działania RT) tylko z podejścia "jak co 2 min bede sprawdzał czy sen to kiedyś mi sie to w końcu przyśni" .
<3
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Cytat:RT to tylko dodatek takie upewnienie się
No właśnie tak według mnie jest w snach optymalnie płytkich. W głębokich dowiemy się czy nie śnimy tylko z TR, no chyba że taka mocna derealizacja i skupienie na "Tu i Teraz" ale takie naprawdę silne. Wiele LD'ków straciłem bo TR nie zadziałał.
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Odpowiedź jest prosta. Skoro za dnia derealizujesz się bez TRa oraz podczas snu robisz to samo - to skąd u licha masz wiedzieć co jest czym? Jeżeli Johnnemu wystarcza samo stwierdzenie, że to sen, to albo uświadamia się w snach słabej jakości, albo robi czasem głupoty na realu hehe. Przecież zawsze musisz czymś sprawdzić rzeczywistość - istotnie można się uświadomić bez TRa, samą derealizacją, ale coś musi cię też upewnić, że znajdujesz się we śnie - albo jakość, albo konflikt pamięci, albo próba kontroli, z pewnością Johnny też jakąś tam wykorzystuje po uświadomieniu się.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Cytat:jeśli masz wątpliwość, czy śpisz taką prawdziwą - to najprawdopodobniej śpisz.
Już nie wiem co o tym myśleć :P

A twoim zdaniem jest jakaś różnica w skuteczności? Próbując patrzeć obiektywnie.
Ten sposób jest mniej stresujący i łatwiejszy, swobodniejszy.
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
(25-02-2014, 16:49 )Fallen Leaf napisał(a): I jak wynika z jego relacji. W prawie wszystkich LD'kach uświadamiał się po przyjęciu postawy "Tu i Teraz", nie poprzez TR. Nawet nie robił ich dla potwierdzenia.

Też zazwyczaj się uświadamiałem nie robiąc testu. Służyły mi one bardziej do stabilizacji snu :)
Następnie wykonywałem je co jakiś czas aby nie stracić świadomości.
Większość LD oczywiście była nad ranem i były słabe, mało kreatywne. Imitowały zazwyczaj życie i świat z jawy. Czasami zaś trafiały się takie w których czułem się jakbym "wszedł" trochę głębiej w własny umysł. Miejsca były kosmiczne, abstrakcyjne i zupełnie mi nie znane, czyli takie jakie lubię najbardziej. Takie LD trafiało się w połowie nocy i nie przechodziło w sen o nim gdyż z większości LD'ków sam się wybudzałem najczęściej przez emocje.
[H]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Skuteczność samej derealizacji musi byc gorsza. Dlaczego? Bo w jaki sposób niby wmawiasz sobie, że to może być sen, skoro nie musisz tego sprawdzać? Wyobraź sobie, że teraz robisz samą derealizację i nie popierasz jej TRem. Jeżeli jesteś pewny, że to sen to wyskoczysz z okna :) A jeżeli nie, to znaczy, że robisz derealizację tylko odruchowo, bez znaczenia, i ten sposób ma taka samą skuteczność co odruchowo, rytualnie robiony sam TR.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
Tak też myślałem, od samego początku. Ale miałem nadzieję że tak nie jest, bo jak wspominałem bez TR jest wygodniej, bez stresu. Spróbuje znaleźć odpowiednią mieszankę derealizacji,TR i "Tu i Teraz". Żeby nie była stresująca, były w niej zawarte TR, i przynosiła dobre efekty.

A czy częstotliwość wystąpienia stanów zwątpień/derealizacji w czasie snu jest inna? Zakładając że obie "drogi derealizacji" wykonywałbym w takiej samej ilości.
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
Teraz nie rozumiem - zwątpienie w realność rzeczywistości to definicja derealizacji.
Chyba, że chodzi o coś innego - mieszanka samych TRów z samą derealizacją z pewnością będzie mniej skuteczna od derealizacji popartej TRem.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
Chodzi mi o testowanie DR nie popartej TR'em oraz popartej.
Jeśli już derealizacja w śnie wystąpi to z pewnością większą skuteczność będzie miała DR poparta TR'em. Chodzi mi jednak o częstotliwość takich stanów derealizacji we śnie.
Może się okazać że sama DR nie poparta TR'em wystarczy mi do uświadomieniu. Jeśli skupię się na tym "Tu i Teraz". To trzeba sprawdzić.
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1