08-12-2011, 22:33
Właśnie obudziłem się z drzemki, spałem przy zapalonym świetle. Sen był dość wyraźny, choć chyba płytki. Natychmiast po przebudzeniu, pamiętałem mnóstwo szczegółów, które niestety uciekły mi w ciągu następnych paru-dziesięciu sekund. Mam wrażenie, że gdyby nie zapalone światło, to spałbym dłużej. Miałem chyba też mikro przebudzenia, w trakcie snu babcia owinęła mnie kocem
(sen nieplanowany, to też spałem nieprzykryty).
Zdaje mi się, że pamiętam moment, gdy ktoś kładł na mnie koc i nie zdziwiłbym się, gdyby spowodowało to przeskok tematyczny we śnie. (Dowód na mikro przebudzenie?).
Czy tak jest zawsze?
Wystarczy jakiekolwiek źródło światła czy musi minimalnie razić przez powieki? ( U mnie w pokoju, jak leżę, to z lekka razi)
Jeżeli spanie przy zapalonym świetle spłyca sen, to czy opłaca się go używać, jako wspomagacz do LD przy drzemkach?
Jakieś doświadczenia związane z tematem?
(sen nieplanowany, to też spałem nieprzykryty).Zdaje mi się, że pamiętam moment, gdy ktoś kładł na mnie koc i nie zdziwiłbym się, gdyby spowodowało to przeskok tematyczny we śnie. (Dowód na mikro przebudzenie?).
Czy tak jest zawsze?
Wystarczy jakiekolwiek źródło światła czy musi minimalnie razić przez powieki? ( U mnie w pokoju, jak leżę, to z lekka razi)
Jeżeli spanie przy zapalonym świetle spłyca sen, to czy opłaca się go używać, jako wspomagacz do LD przy drzemkach?
Jakieś doświadczenia związane z tematem?






