05-02-2011, 23:56
Elo jestem Yetix mam 18 lat interesuje się sportami, szczególnie siatkówką, i ogólnie rożne takie
Od jakiegoś już czasu interesują mnie możliwości człowieka, przekraczanie granic zdobywanie nowych, ciekawych umiejętności, no to już wiadomo co tu robię
Więc usłyszałem o LD jakieś 1,5 roku temu ale dopiero od ubiegłorocznych wakacji coś z ta wiedzą próbowałem zrobić, powiem szczerze ze nie robiłem tego zbyt sumiennie, robienie TR albo prowadzenie dziennika snów kończyło się po kilku dniach
ops: Mimo to zdarzyło mi się mieć świadome sny i było ich pewnie z 7( nie liczyłem) ale większość trwała dość krotko( zamykam oczy mnie wywala albo raz chciałem polecieć to wyskoczyłem z okna i bęc na glebę i wake up :lol: ) Ale około miesiąc temu miałem taki już "prawdziwy" LD tylko problem w tym ze go wcale nie zapamiętałem wiem ze był i ze był długi ale nic nie pamiętam, co robiłem itp No i od tamtej pory założyłem dziennik, który sumiennie prowadzę do teraz, robię testy ale efekty mizerne raz podczas snu pomyślałem ze to chyba sen ale nie zrobiłem testu :evil: No i 2 ni temu trafiłem na forum trochę poczytałem, zmieniłem trosze stosunek o tego i wieczorem relaks, i zacząłem sobie afirmować " Zaraz zasnę i będę śnił, a gdy będę śnił uświadomię sobie ze śnię.... chce mieć świadomy sen , bardzo chce mieć świadomy sen" i po kilku takich powtórzeniach coś się zaczęło dziać, ogarnęło mnie podniecenie którego zwykle nie moglem opanować i się kończyła zabawa, ale tym razem bylem spokojny i czułem ze zaczynam wirować i to bardzo intensywnie nie jakieś tam lekkie zwidy tylko jak po jakiś psychotropach :mrgreen: no i jeszcze taki ciekawy miły chłód w nodze się pojawił. Pomyślałem ze możne mi WILD wychodzi ale bylem dalej spokojny tylko nie wiedziałem co robić- otwierać oczy, próbować wyjść, no i dalej powtarzałem afirmacje. No i z tego niezdecydowania wynikło to, ze koncentracja zaczęła spadać i powoli stopniowo karuzela zaczęła hamować aż po jakiś 5min ustala prawie całkiem :| I od tamtej pory okropnie spadło mi zapamiętywanie snów wcześniej zapamiętywać po 2,3 sny a teraz 1 góra 2 ale tak tylko kawałeczek to z mękami bo rano na świeżo to nemo zupełne. Dobra kończę już pytaniem czy to było WILD :?: i co trzeba było zrobić :?: no i oczywiście jakieś inne wskazówki mile widziane
pzdr
Od jakiegoś już czasu interesują mnie możliwości człowieka, przekraczanie granic zdobywanie nowych, ciekawych umiejętności, no to już wiadomo co tu robię
Więc usłyszałem o LD jakieś 1,5 roku temu ale dopiero od ubiegłorocznych wakacji coś z ta wiedzą próbowałem zrobić, powiem szczerze ze nie robiłem tego zbyt sumiennie, robienie TR albo prowadzenie dziennika snów kończyło się po kilku dniach
ops: Mimo to zdarzyło mi się mieć świadome sny i było ich pewnie z 7( nie liczyłem) ale większość trwała dość krotko( zamykam oczy mnie wywala albo raz chciałem polecieć to wyskoczyłem z okna i bęc na glebę i wake up :lol: ) Ale około miesiąc temu miałem taki już "prawdziwy" LD tylko problem w tym ze go wcale nie zapamiętałem wiem ze był i ze był długi ale nic nie pamiętam, co robiłem itp No i od tamtej pory założyłem dziennik, który sumiennie prowadzę do teraz, robię testy ale efekty mizerne raz podczas snu pomyślałem ze to chyba sen ale nie zrobiłem testu :evil: No i 2 ni temu trafiłem na forum trochę poczytałem, zmieniłem trosze stosunek o tego i wieczorem relaks, i zacząłem sobie afirmować " Zaraz zasnę i będę śnił, a gdy będę śnił uświadomię sobie ze śnię.... chce mieć świadomy sen , bardzo chce mieć świadomy sen" i po kilku takich powtórzeniach coś się zaczęło dziać, ogarnęło mnie podniecenie którego zwykle nie moglem opanować i się kończyła zabawa, ale tym razem bylem spokojny i czułem ze zaczynam wirować i to bardzo intensywnie nie jakieś tam lekkie zwidy tylko jak po jakiś psychotropach :mrgreen: no i jeszcze taki ciekawy miły chłód w nodze się pojawił. Pomyślałem ze możne mi WILD wychodzi ale bylem dalej spokojny tylko nie wiedziałem co robić- otwierać oczy, próbować wyjść, no i dalej powtarzałem afirmacje. No i z tego niezdecydowania wynikło to, ze koncentracja zaczęła spadać i powoli stopniowo karuzela zaczęła hamować aż po jakiś 5min ustala prawie całkiem :| I od tamtej pory okropnie spadło mi zapamiętywanie snów wcześniej zapamiętywać po 2,3 sny a teraz 1 góra 2 ale tak tylko kawałeczek to z mękami bo rano na świeżo to nemo zupełne. Dobra kończę już pytaniem czy to było WILD :?: i co trzeba było zrobić :?: no i oczywiście jakieś inne wskazówki mile widziane
pzdr





