23-11-2020, 18:35
Witam,wydaję mi się,że wymyśliłem technikę na osiągnięcie LD(a tak mi się wydaje chociażby).
Oby osiągnąć tą techniką LD,należy położyć się będąc bardzo zmęczonym(tak że mógłbyś w czasie 1-3minut zasnąć).
Jak już się położymy to należy wybrać dla siebie najbardziej wygodną pozycję do spania.Tylko trzeba położyć się tak,aby dłoń była blisko twarzy,a dokładniej nosa.Gdy już się położymy,to czekamy chwilkę,aby nasze ciało było gotowe na sen.Po krótkim okresie czasu,robimy systematycznie test rzeczywistości(należy zatykać nos i próbować oddychać przez niego).Robimy TR w odstępach czasu i systematycznie(odstępy czasu najlepiej ustawić samemu).
Według mojej logiki(?) powinniśmy zrobić TR odrazu na początku snu,albo przejdziemy płynnie do snu(tak jak to następuje w metodzie odwrotnego mrugania.)
Czy według Was ta technika ma rację bytu? Wymyśliłem ją podczas robienia WILDA dzisiaj w nocy
Oby osiągnąć tą techniką LD,należy położyć się będąc bardzo zmęczonym(tak że mógłbyś w czasie 1-3minut zasnąć).
Jak już się położymy to należy wybrać dla siebie najbardziej wygodną pozycję do spania.Tylko trzeba położyć się tak,aby dłoń była blisko twarzy,a dokładniej nosa.Gdy już się położymy,to czekamy chwilkę,aby nasze ciało było gotowe na sen.Po krótkim okresie czasu,robimy systematycznie test rzeczywistości(należy zatykać nos i próbować oddychać przez niego).Robimy TR w odstępach czasu i systematycznie(odstępy czasu najlepiej ustawić samemu).
Według mojej logiki(?) powinniśmy zrobić TR odrazu na początku snu,albo przejdziemy płynnie do snu(tak jak to następuje w metodzie odwrotnego mrugania.)
Czy według Was ta technika ma rację bytu? Wymyśliłem ją podczas robienia WILDA dzisiaj w nocy






. Poziom zmęczenia, który pozwalał by w ogóle zasnąć w trakcie regularnego wykonywania TR musiał by być na poziomie kilku nieprzespanych nocy