Cechy podatności na hipnozę
#1
Natknąłem się na spis 12 cech podatności na hipnozę i zastanawiam się dlaczego podane cechy miałyby na to wpływać. Wiem, że introwertycy są mniej podatni na hipnozę od ekstrawertyków, więc potrafię wytłumaczyć punkty 5,10,11 ew. 8. No i jeśli chodzi o 7 to krzyżowanie rąk, nóg jest podświadomą oznaką braku otwartości, z tego co mi kojarzę, więc można tu zauważyć powiązanie. A jak jest z resztą? :)
Jeszcze hipnotyzer Sean Michael Andrews w programie Dzień Dobry TVN, wspomina o gwałtowności ruchu gałek ocznych jako o oznace wysokiej podatności na hipnozę. Też nie jestem pewny powiązania :)
http://i.imgur.com/E3NDFug.jpg
Źródło: LINK
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
W tych punktach nie chodzi o introwersję, tylko o otwartość i dostępność, brak lęku przed możliwością bycia w innym stanie świadomośći. To warunek bezwzględny dla hipnozy i tłumaczy punkty 5,7,10. Punkty 1,2 i 3 to podłoże organiczne, stany zbliżone do transu hipnotycznego. 4 i 5 - łatwość zasypiania i upodobanie do śnienia ułatwią odpłynięcie. 6 i 12, prawdopodobnie też 8 - wiara ma ogromny wpływ na sukces w hipnozie, im więcej placebo tym lepiej. Reszta nie wiem, najwyraźniej potwierdzają to doświadczenia.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Czemu pkt. 6 miałby wpływać na wiarę? :)
O ile pkt. 1,2 są zbliżone do hipnozy bo somnambulizmem właściwie określa się stan głębokiego transu hipnotycznego, to pkt. 3 nie rozumiem. Lunatykowanie zachodzi zwykle przy patologicznej głębokości, a mówienie przez sen, nie przypadkiem w płytkim śnie REM? :)

Osobiście nie potrafię zasnąć na lekcji, w podróży. Nie potrafiłem nawet w 8-godzinnej podróży pociągiem przy dużym deficycie snu. Mniemam, że to stres przed osobami trzecimi utrudnia relaks psychiczny, co bardzo utrudnia zaśnięcie. Nie wiem czy to samo co otwartość, dostępność.

Co do pkt. 11, to w z reguły introwertykom ciężej się skupić. Nie jest to reguła, ale zwykle tak jest.
Co do działania, to związek jest jasny. W hipnozie wymagana jest koncentracja na głosie hipnotyzera. Nie jestem pewny, ale głównymi funkcjami jest ograniczenie funkcji krytycznej świadomego umysłu i ułatwienie sobie relaksu psychicznego.

No i właśnie co do tej koncentracji mam pytanie. Co do odpowiedniej postawy do hipnozy, może będziesz wiedział.
Eksperymentuję ostatnio z nagraniami transowymi opartymi na indukcji Dave`a Elman`a. To w sumie oczywiste, ale na doświadczeniach się upewniłem, że najlepsza postawa to pełna koncentracja na głosie hipnotyzera. Jestem osobą bardzo mało podatną na relaksację, na hipnozę, co wiem już od dawna. Obserwując swoje myśli, zauważam jak często analizuję, oceniam, cofam się do poprzednich słów, co oddala mnie od zamierzeń hipnozy. Pełne skupienie na głosie częściowo niweluje te problemy. Ale no własnie, jak skupiam się w pełni to odczuwam jakby ograniczoną pamięć roboczą. I żeby rozumieć co mówi hipnotyzer, cofam się kilka słów do tyłu w myślach. Problem taki, że nie wiem ile powinna załapać świadomość a ile podświadomość. Mam wrażenie, że powinienem być skupiony na głosie, ale niczego nie analizować co w efekcie prowadzi do niezrozumienia procedury. Ale resztę wychwytuje podświadomość. Z kolei kiedy odpłynę od sugestii i świadomość nie będzie nic wyłapywała z tego głosu, to sugestie nie dadzą prawie żadnego efektu.
Przydarzają się czasem momenty, że gdy przez dłuższy czas pozostanę w pełni skupiony na głosie to zachodzi dezorientacja i istnieje dla mnie tylko głos. Ale czuję, że ten stan jest na granicy zaśnięcia. Poza tym po chwili orientacja wraca i wyrzuca z tego stanu. No i w hipnozie jest wiele momentów, gdzie trzeba otworzyć oczy co na pewno orientuję i dodatkowo wytrącą uwagę od głosu.
Czy to jest najlepszy stan mentalny do "łapania" sugestii?
Pokrętnie to napisałem, ale mam nadzieję że rozumiesz o co chodzi :)
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
punkt 6 opisuje fantastę, osobę niekoniecznie twardo stąpającą po ziemii, wolącą sferę wyobraźni. Taka będzie więc mały opór, żeby oderwać się od realności hipnozą. Podejrzewam, że może być też zafascynowana zjawiskiem hipnozy i przez to łatwiej dająca wiarę w takie możliwości.

W punkcie 5 chodzi o to, o czym piszesz - niemożność zaśnięcia tylko z powodu czyjejś obecnośći obrazuje lęk przed utratą kontroli i czyimś wpływem. To silne utrudnienie w hipnozie.

Punkt 11 jest dość niejasny. Każda osoba potrafi się skupić, jest to fizjologiczna cecha uwagi :) Wobec tego musi chodzić tu tylko o to, żeby nie mieć patologicznych zaburzeń uwagi typu ADHD, otępienie i tym podobne :). To co ci przeszkadza, to jakieś strasznie drobiazgowe myślenie. Nie masz pamiętać jakbyś się uczył książki, tylko spokojnie słuchać jak muzyki. Miałeś kiedyś taki problem w rozmowie z matką czy kumplem? Żebyś nie wiedział czy masz skupić się na głosie czy treści, bo nie ogarniasz dwóch naraz?? Hehe. Jak zwykle się po prostu napinasz za bardzo.

A po ostatnie, nie myślisz chyba, że nagranie radiowe cię zahipnotyzuje? To by było niebezpieczne, gdyby działało :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
A o co z tym chodzi?
Cytat:O ile pkt. 1,2 są zbliżone do hipnozy bo somnambulizmem właściwie określa się stan głębokiego transu hipnotycznego, to pkt. 3 nie rozumiem. Lunatykowanie zachodzi zwykle przy patologicznej głębokości, a mówienie przez sen, nie przypadkiem w płytkim śnie REM? :)
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Wątpie, żeby ktoś to aż tak rozdrabniał, najpewniej chodzi tylko o każde stany snu zbliżone luźno do czuwania. No ale nie wiem, może ta teoria jest wynikiem jakichś badań.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1