15-10-2017, 11:42
Hej, to znowu ja.
Tym razem mam dość poważny problem, mianowicie nie mogę znaleźć motywacji.
W sensie udaje mi się już pamiętać sny (w sumie ich skrawki), ale już nie odczuwam chęci nauki jak wcześniej. Nie chce mi się zapisywać snów, w ogóle nie afirmuję już przed snem, więc cały trud poszedł w... i ogólnie zacząłem mniej się tym jarać, chociaż dalej chciałbym się uczyć, bo wiem, że jest to niesamowite uczucie. Ale mój mózg chyba tak nie myśli.
Normalnie bym to rzucił i znowu zaczął swoje szare, nudne życie, no ale chciałbym, aby ta trzecia próba nauki LD nie poszła na marne.
Co robicie w takich momentach załamki? Nie wiem, jakieś filmy, przeczytać coś czy co?
Tym razem mam dość poważny problem, mianowicie nie mogę znaleźć motywacji.
W sensie udaje mi się już pamiętać sny (w sumie ich skrawki), ale już nie odczuwam chęci nauki jak wcześniej. Nie chce mi się zapisywać snów, w ogóle nie afirmuję już przed snem, więc cały trud poszedł w... i ogólnie zacząłem mniej się tym jarać, chociaż dalej chciałbym się uczyć, bo wiem, że jest to niesamowite uczucie. Ale mój mózg chyba tak nie myśli.
Normalnie bym to rzucił i znowu zaczął swoje szare, nudne życie, no ale chciałbym, aby ta trzecia próba nauki LD nie poszła na marne.
Co robicie w takich momentach załamki? Nie wiem, jakieś filmy, przeczytać coś czy co?





