08-06-2015, 15:18
Siemanko. Od dłuższego czasu mam bardzo poważny problem. Nie wiem czy nazwać to bezsennością czy inaczej. Przez rok czasu pracowałem na nocnych zmianach, dlatego spać chodziłem o 6:00 nad ranem a wstawałem 14:00 - 15:00. Od trzech miesięcy próbuję wyregulować sen na normalne pory, tzn, żeby chodzić spać w godzinach 24:00 a wstawać o 8:00. Próbowałem już chyba wszystkiego, nawet bywało tak, że specjalnie nie spałem całą noc i cały dzień, żeby następnego dnia paść o normalnej porze do łóżka i rano wstać, jednak kończyło się to tym, że pomimo 36 godzin na nogach zwyczajnie nie mogłem dalej zasnąć - jakby ze zmęczenia, albo udawało się zasnąć ale spałem ponad 16 godzin. Nie daje już rady, chociaż jestem 16 godzin na nogach i przychodzi godzina 24:00 ja dalej nie mogę spać. Budzę się albo nie wyspany, albo wyspany tak bardzo, że boli mnie głowa. Czuje się jakby mój organizm nie wiedział, kiedy ma iść spać i tak samo ja się czuje, zwyczajnie nie wiem, kiedy mam się położyć do łóżka, bo pomimo odczuwanej senność nie mogę zasnąć. Brałem też i nadal biorę silne leki na sen, tak silne, że potrafią mnie odurzyć, jednak nawet te leki nie dają żadnego rezultatu w dodatku ,,wkręciłem sobie'' już chyba, że bez leków na sen nie zasnę nigdy.
Przez leki na sen oraz rozregulowany sen, nie pamiętam żadnych snów, w moim wypadku technika WBTB odpada już na zawsze, bo nawet jakby problem z bezsennością miną i wszystko wróciło by do normy i tak nie stosował bym tej techniki, dlatego, że mogła by ona niekorzystnie wpłynąć na mój sen.
Macie jakieś rady jak sobie poradzić z tą bezsennością?
Czy jest jakikolwiek sens praktykowanie LD, bez stosowania WBTB? Odpuścić sobie świadome śnienie?Bo jak wiadomo WBTB jest najskuteczniejszą techniką.
Przez leki na sen oraz rozregulowany sen, nie pamiętam żadnych snów, w moim wypadku technika WBTB odpada już na zawsze, bo nawet jakby problem z bezsennością miną i wszystko wróciło by do normy i tak nie stosował bym tej techniki, dlatego, że mogła by ona niekorzystnie wpłynąć na mój sen.
Macie jakieś rady jak sobie poradzić z tą bezsennością?
Czy jest jakikolwiek sens praktykowanie LD, bez stosowania WBTB? Odpuścić sobie świadome śnienie?Bo jak wiadomo WBTB jest najskuteczniejszą techniką.





