夢 Skipper's dreams 夢
#41
26 LIPCA 2018

Ilość przespanych godzin: 23:00 - 06:00 / 7h
Ilość zapamiętanych snów: 0
Technika:

chodzę do roboty na budowę i nie mam czasu na sny, ale postaram sie wrocic
Sen jest to skracanie sobie życia w tym celu, aby je wydłużyć.
LD - 6
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#42
27 LIPCA 2018

Ilość przespanych godzin: 23:00 - 06:00 / 7h
Ilość zapamiętanych snów: 0
Technika:

chodzę do roboty na budowę i nie mam czasu na sny, ale postaram sie wrocic
Sen jest to skracanie sobie życia w tym celu, aby je wydłużyć.
LD - 6
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#43
28 LIPCA 2018

Ilość przespanych godzin: 02:00 - 10:00 / 8h
Ilość zapamiętanych snów: 0
Technika:

chodzę do roboty na budowę i nie mam czasu na sny, ale postaram sie wrocic
Sen jest to skracanie sobie życia w tym celu, aby je wydłużyć.
LD - 6
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#44
LIPIEC/SIERPIEŃ
podsumowanie
Ilość przespanych godzin: 242h 
Ilość zapamiętanych snów: 16
W tym LD: (2)

Powiem szczerze, że zacząłem lipiec z bardzo entuzjastycznym nastawieniem na świadome sny, jednak praca i prywatne problemy spowodowały to, że nie byłem w stanie myśleć o czymś innym niż jawie. Od września (mam nadzieję) zacznę prowadzić bardziej spokojne życie, a na sny nie starczy mi miejsca w moim dzienniczku. Planuje również poćwiczyć uważność za dnia i założyć swój prywatny dziennik wydarzeń z mojego życia, aby móc lepiej je zrozumieć, przyglądać się im i je analizować. Mam nadzieję, że założenie dwóch dzienniczków podwoi moją szansę na LD.
Sen jest to skracanie sobie życia w tym celu, aby je wydłużyć.
LD - 6
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#45
26 SIERPNIA 2019

Ilość przespanych godzin: 00:30 - 10:00 / 9,5h
Ilość zapamiętanych snów: 4
Technika: Alfa-budzik afirmowany w dzień (budziłem się na chwilę po każdym śnie)

1. "Jedzenie parówek z ex"
Byłem w parku na polanie, stał tam blok, a obok samochód moich rodziców. Tańczyłem ze swoją byłą dziewczyną w rytm muzyki, a w tańcu trzymaliśmy wspólnie jedną parówkę w buzi. Z góry fotografowała nas moja mama wraz z tatą, a nad nimi mieszkał rzekomy teraźniejszy partner mojej ex... Chyba namawiali nas do powrotu do siebie.

2. "Osiedlowa rozrywka"
Siedziałem na ławce w Opolu z typowym Jauszem z wąsem ubranym w niebieskie polo. Zjeżdżaliśmy przez czerwone ogniste rury (takie jak z aquaparku tylko, że nie było tam wody). Po jakimś czasie przybiegł do nas Cyber Marian, biegł wzdłuż ulicy, przywitał się z nami i również zjechał ze zjeżdżalni.


3. "Instagram i antykoncepcja"
Przeglądałem instagrama, a właściwie pół nagie zdjęcia mojej koleżanki, która wyraźnie zaznaczała bielizną swoje narządy. Post miał charakter informacyjny o stosowaniu antykoncepcji, były też zdjęcia z testem ciążowym. Podjarało mnie to, więc postanowiłem do niej zadzwonić, ale nie odebrała.

4. "Przemoc na Cejrowskim"
Pojechałem na wakacyjną kolonię z Wojciechem Cejrowskim. Była zima, chodziliśmy razem po zamarzniętym stawie, w pewnym momencie Pan Cejrowski zatrzymał się na lodzie i kazał mi iść dalej samemu. W mojej ręce znalazł się pasek od spodni, próbowałem zrobić kilka kroków do przodu, ale nie było to zbyt możliwe, ponieważ jakieś promieniowanie, które czułem od przodu odpychało mnie. Nagle włączył się alarm, przyjechali jacyś ratownicy (nie odzywali się do nas) lód zaczął pękać, a ja zacząłem skakać z tafli na taflę. Kiedy byliśmy już na brzegu, owinęliśmy się osobnymi kocami i piliśmy ciepłą herbatę. Siedziałem w otwartym bagażniku i obserwowałem Pana Wojciecha udzielającego wywiadu jakiejś stacji radiowej. Przyjechaliśmy razem do mojego mieszkania, moja mama bardzo się z nim polubiła, przebrał się i położył na wersalce, czuł się jak u siebie w domu, chociaż był gościem. Rozmawialiśmy o scenografii, pytałem go czy zwykli rekwizytorzy, ludzie po kostiumologii również zajmują się dekoracją i ogólną oprawą plastyczną filmu - odpowiedział, że tak. Opowiedziałem mu o wizji swojej przyszłości - słuchał z zaciekawieniem. Chwila nieuwagi, a domalował mi białe choinki do obrazu (https://i-sen.pl/Temat-tfurczosc-skipper...6#pid37026). Jak ja się wkurrrzyłem! Zacząłem go szarpać, wrzeszczeć i wyzywać, tłumacząc na głos "DLACZEGO DOTYKASZ MOICH PRAC, UŻYŁEŚ FARBY AKRYLOWEJ DO ŚCIAN, TE CHOINKI TAM NIE PASUJĄ I ROZKŁAD ŚWIATŁA NA NICH NIE POKRYWA SIĘ Z RZECZYWISTOŚCIĄ". Farba była nałożona tak grubo, że nie chciała tak łatwo zejść, była nawet po drugiej stronie podobrazia.
Sen jest to skracanie sobie życia w tym celu, aby je wydłużyć.
LD - 6
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#46
27 SIERPNIA 2019

Ilość przespanych godzin: 00:00 - 10:00 / 10h
Ilość zapamiętanych snów: 1
Technika:

5. "Mini perfumeria"
Znajdowałem się w centrum handlowym, wszedłem do perfumerii, pomieszczenie nie było za duże, produkty były poukładane dookoła, na środku stał jeden regał, a w jednym z rogów dwie panie przy kasie. Właśnie będąc przy wolno stojącym regale na środku postanowiłem zrobić zdjęcia perfum i je na sobie przetestować. Każde psiknięcie było naliczane i widoczne na liczniku, który również tam stał. Miałem w świadomości, że poczuję zapach dopiero wtedy kiedy psiknę pięćsetny raz, tak więc na liczniku widniały cyfry takie jak "500", a później "1500" kiedy już poczułem, że muszę wyjść, bo na zewnątrz czekał na mnie mój stary znajomy. Nie zastałem go przed wejściem, więc wziąłem rower i pojechałem na działkę dziadków. Będąc w trasie na lewo była łąka, zauważyłem cień lisa , przyśpieszyłem, a ten próbował mnie ugryźć i gonić. Po prawej było boisko szkolne, leżały tam rzucone rowery mojego brata i dziadka, którzy grali razem w piłkę. Zdziwiłem się, że ich spotkałem, pierwsze o co zapytał mnie dziadek to to czy w perfumerii pracuje pani, która jest łysa, bo jeżeli tak to on ją zna.
Sen jest to skracanie sobie życia w tym celu, aby je wydłużyć.
LD - 6
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#47
30 SIERPNIA 2019

Ilość zapamiętanych snów: 1 LD
Ilość przespanych godzin: 00:30 - 7:00 / 5,5h
Technika: WBTB - MLD

Zbędne info: (Poszedłem spać o 00:00, zasnąłem o 00:30, wstałem z alfa-budzika o 04:50, do 05:20 się rozbudzałem, wizualizowałem połączenie z MLD i afirmowałem się, że muszę zapamiętać sen, zasnąłem gdzieś ok. 06:00, wstałem po 07:00 i zapisałem LDka)

6."Szybkie fury" #LD
Przyszedłem do swojej byłej dziewczyny, która była w moim mieszkaniu, ale ja postrzegałem ten dom jako jakiś obcy, nie swój, a on był właściwie jej. W pokoju zwyczajnie stało łóżko z szafkami na lewo, a po prawej długie biurko i dwa fotele przy dwóch komputerach. Usiadłem obok niej i zacząłem grać w Minecrafta, spoglądając na nią. Była obrażona, nie za wiele mówiła, była ubrana cała na czarno, włosy również miała przefarbowane na taki kolor. Po chwili zmieniły się strony pokoju i tam gdzie powinno być biurko było łóżko, a my na nim. Podniósł mi się trochę kortyzol, bo widziałem jak mnie zlewa i traktuje obojętnie. Usłyszałem, że w mieszkaniu przebywa również jej tata, wiec zacząłem lekko podnosić głos, żeby mnie usłyszał i być może porozmawiał z córką o tym konflikcie, problemie, że nie jesteśmy już razem w związku. Przez stres trzymałem mocno w dłoni jej kołdrę, patrzyłem na nią i dostrzegłem na jej twarzy czerwone przebarwienia, siniaki, pryszcze z białą ropą i liczne dziurki psujące całą cerę. Spytałem dlaczego tak wygląda i co jej się stało? Pokazała mi wtedy ślady po stawianiu baniek na nogach i powiedziała, że jej kolega, którego poznała w psychiatryku jej je postawił i od tamtego momentu pojawiły się mankamenty na jej twarzy. Rozmowa podniosła mi ciśnienie, czułem gniew, szczególnie dlatego, bo nie cierpię tego gościa. Chciałem wyjść, wychodząc ostatni raz chciałem się jeszcze rozejrzeć po pokojach dla wspomnień. Wszedłem do kuchni, po prawej stał jej wiecznie uśmiechnięty tata, popatrzałem na lewo, a tam według mnie w śnie powinno być przejście do salonu (PS w rzeczywistości jest tak samo jak w śnie, nie ma tam przejścia), ujrzałem białe kafelki, ale miałem wmówione, że tak to w rzeczywistości nie wygląda, więc zrobiłem TR z nosem z automatu (bez poddania rzeczywistości w wątpliwość itd.) no i uświadomiłem się! To był moment, w którym powiedziałem sobie, że jest tak bardzo realistycznie, że aż w to nie wierzę. Przenikając przez okno wyleciałem przez nie, chwilę polatałem nad swoim blokiem żeby popodziwiać piękne detale sennej kreacji. Wiedziałem, że śnię i czułem to charakterystyczne uczucie świadomości na innej płaszczyźnie, myślę, że zbyt intensywne myślenie o tym, że właściwie leżę teraz w łóżku skończyłoby się przeskokiem świadomości i wybudzeniem, więc byłem z tym ostrożny. Kilka dni wcześniej myślałem o tym, żeby przenieść się do domu kultury, do którego uczęszczam i tam "wygenerować" różne artystyczne dzieła lub sprawdzić możliwości kontroli nad ludźmi. Wpadłem na pomysł teleportacji przez kominy czy kanały, więc rozpędzony próbowałem wbić się w nie, ale to nic nie dało. Poczułem lekki dyskomfort z tym, że czas mi ucieka, a ja nie potrafię niczego sensownego zrobić w tym śnie. Wyobraziłem sobie, że na skrzyżowaniu obok ma pojechać zaraz policja, podleciałem do niej, nie użyłem broni, ale zwykłej ręki do dziecinnego "pif-paf", policjanci położyli się na drodze. Wsiadłem pierwszy raz za kółko i jakoś jechałem, prędkość nie była oszałamiająca, jechałem pod prąd, w końcu zrezygnowałem, bo zrobiła się z tego jakaś gierka do wymijania innych samochodów. Skręciłem w lewo przed jakimś budynkiem i wysiadłem z samochodu. Mówię sobie "okej", teraz pora zrobić ten trik z wywoływaniem ludzi, obróciłem się, pomyślałem, że chcę zastać za sobą ścianę, a za nią moją konkretną koleżankę nago. Powstała szara, ściana z ciemnymi fugami, miała z 3 metry wysokości i może 10 centymetrów szerokości, wyglądała subtelnie. Za nią stała jakaś drobna dziewczyna (wcale nie ta którą przywołałem) ze zdeformowaną twarzą, a przy rogu budynku też siedziała jakaś postać, ale już bardziej w cieniu. Nie zbliżyłem się nawet do niej, bo zacząłem czuć wzrok swojego taty i brata nad sobą. Postanowiłem, ze teraz trochę się z nimi pobawię i zademonstruje swoje możliwości. Mniej więcej od tego momentu przy wykonywaniu TRa z nosem zacząłem czuć lekki opór w przepływie powietrza jak i również zacząłem czuć, że mam tej świadomości już nie takie 100% jak wcześniej, a trochę mniej. Nie pamiętam dokładnie co najpierw było w tym budynku, ale wydałem polecenie żeby powstał tam tor wyścigowy. Nie było jakiegoś szału, to była raczej taka platforma niczym z aquaparku tylko, że dookoła niej stały różne motory, skutery i quady. Odpuściłem sobie, podszedłem do taty i brata i zacząłem zastanawiać się co mogę tu jeszcze zrobić. Przypomniał mi się senny quest z od @Sudo  "Bonusowy Quest ! - Spraw, żeby twoje ciało pokrył rój twoich miniaturowych klonów." Pomyślałem o samej miniaturyzacji człowieka, zmniejszyłem mojego tatę na swoich oczach i dałem mu skrzydła, to była świetna zabawa... Następnie pomyślałem o przeniesieniu się na statek, bo nic innego nie przyszło mi na myśl, ale nie wiedziałem co zrobić. Wyszliśmy z budynku, za ścianą gdzie pierwotnie stała moja pseudo koleżanka, stały teraz dzieci (nie nagie!), tam nadal była droga, więc hmmm... Może teraz czas na najszybszy sportowy samochód? Obróciłem się i pomyślałem o stworzeniu ściany, powstała pod dziwnym kątem, krzywo i do tego na drodze, obróciłem się jeszcze raz i pomyślałem o aucie. Pojawiło się czerwone! Jako, że mój tata jest z zawodu kierowcą to dałem mu usiąść z przodu i poprowadzić, chciałem poczuć prędkość. Przed odjazdem pokazałem im dwóm (tacie i bratu), że musimy co jakiś czas wykonywać testy rzeczywistości z nosem lub dłońmi, słyszeli co mówię, ale nie odpowiedzieli nic, w ogóle mało mówili, na ich twarzach nie zapisywało się za wiele emocji. Przejażdżka nie zapewniła mi wielu wrażeń, jak jechaliśmy to chciałem zrobić pranka z wielkim gównem ptaka na szybie, ale wszystko zaczęło się spłycać, traciłem kontrolę. Wywaliło mnie do płaskiego świata z Minecraft, a później przed dom gdzie już kompletnie straciłem świadomość. Pamiętam, że wcześniej jeszcze próbowałem kręcić się w okół własnej osi dla ustabilizowania świadomości i teleportacji, ale brakowało mi tego przekonania, że to coś da, bo nie wiele dawało, pewnie przez moje myśli. Z tego Minecrafta wywaliło mnie znowu w inne miejsce, leżałem przed domem swojej byłej na ławce i obserwowałem ludzi, pamiętam, że poznałem tylko burmistrza, spoglądał w okna mojej ex.
Sen jest to skracanie sobie życia w tym celu, aby je wydłużyć.
LD - 6
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#48
Postanowiłem linkować na początku tego wątku wszystkie moje próby otarcia się o LD jak i porządne Lucid Dreamy! (POCZĄTEK: https://i-sen.pl/Temat-%E5%A4%A2-Skipper...6#pid28296) Przepisuje swoje stare próby z papierowego dziennika:

1. Stałem przed lodziarnią i czekałem na swojego ówczesnego przyjaciela Piotrka, aż kupi sobie loda. Wykonałem tam automatyczny TR z nosem (PS w rzeczywistości też tak było), później go ponowiłem i uzyskałem świadomość z pełną podjarką. Postanowiłem się przeteleportować, więc zacząłem kręcić się w okół własnej osi. Sen wywalił mnie gdzieś w śnieg, ponowiłem TR i chyba zrobiłem go jednocześnie fizycznie, co mnie wybudziło... 

2. Byłem w domu dziadków, zrobiłem spontanicznego TRa z nosem, ale nie zyskałem na świadomości, bałem się skoczyć z balkonu. Przeteleportowałem się w góry, aby polatać na paralotni, "respiłem" pojazdy z GTA, a wszędzie gdzie bym się nie przeszedł tam byli moi dziadkowie wraz z kuzynką.

3. Byłem w domu dziadków, zrobiłem spontanicznego TRa z nosem, powiódł się, ale nie uwierzyłem w to, że to może być LD, poszedłem do łazienki, chciałem żeby pojawiła się tam według mojego życzenia konkretna osoba, ale sen mi jej tak po prostu na oczach nie wykreował, więc zwątpiłem, straciłem ten sen.
Sen jest to skracanie sobie życia w tym celu, aby je wydłużyć.
LD - 6
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#49
31 SIERPNIA 2019

Ilość przespanych godzin: 00:30 - 09:00 / 8,5h
Ilość zapamiętanych snów: 2
Technika:

7. "Nagłośnieniowcy"
Na ulicy w swoim mieście miałem rozłożone stoisko nagłośnieniowe ze swoim starym znajomym i technikiem od dźwięku. Obok nas miasto tętniło życiem, a my zajmowaliśmy się organizacją (chyba przygotowania do jakiegoś koncertu). Chodziłem i testowałem mikrofony, zaczepiła mnie pewna pani i wręczyła mi katalog wydany przez galerię sztuki, w środku znajdowały się wykropkowane rysunki (pamiętam dziobaka i oczy)

8. "Matisek i jego piosenka"
W moim pokoju znów stało stare łóżko piętrowe, a na materacu na dole siedziałem ja ze swoimi starymi koleżankami. Oglądaliśmy coś na tablecie, zorientowałem się, że puścili na youtube @Matisek, który grał na gitarze i miał pod swoim klipem 60 tysięcy odsłon. Wszyscy wstali i zaczęli komentować ten występ, w moim pokoju pojawiła się jakaś otyła kobieta i gruby introwertyk z mojej byłej klasy. Pojechaliśmy na mecz, towarzystwo podzieliło się na mniejsze grupy. Chciałem usiąść obok jednego z moich znajomych, ale dostałem od niego cios w brzuch, zrezygnowałem i poszedłem szukać miejsca dalej. Usiadłem w końcu obok dwóch znajomych, zacząłem do nich zagadywać, aczkolwiek spłoszyli mnie ludzie ze wszystkich stron, były to swatające babcie, czułem ich wzrok i było mi źle.
Sen jest to skracanie sobie życia w tym celu, aby je wydłużyć.
LD - 6
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#50
1 WRZEŚNIA 2019

Ilość przespanych godzin: 00:30 - 09:00 / 8,5h
Ilość zapamiętanych snów: 1
Technika:

9. "Nagłe używki"
Poszedłem na polane w parku ze swoją koleżanka ze szkoły. Podstawiła mi ona fajkę pod nos i kazała wypalić bez użycia rąk. Wypaliłem ją w kilkanaście sekund i zabłysnąłem tym jaką mam pojemną przeponę od gry na saksofonie, w sensie potrafiłem wziąć dużo dymu... Przyszedłem do domu, na mojej półce stał koszyk z perfumami i wśród tych buteleczek wystawała wódka czysta. Wyszedłem z mieszkania i przy drzwiach od klatki stwierdziłem jednak, że nie mam gdzie tego wyrzucić. Wróciłem się na górę, nalałem troszkę do zakrętki i pomyślałem sobie "W sumie to po co się tego pozbywać, przyda mi się przy trudnych wystąpieniach publicznych" po czym po chwili "Ale zaraz! Co ja mam z tym teraz zrobić?" - No i poszło w gardło. Zacząłem panikować, że teraz ktoś mnie wyczuje, poszedłem do kuchni i z zamysłem, że póki nie ma jeszcze moich rodziców w domu to postaram się zabić ten zapach wódki. W kuchni otworzyłem jedną z szafek ze słodyczami i wyciągnąłem resztki ciasteczek z orzeszkami, zapychając sobie nimi buzię. W salonie na wersalce pojawił się mój leżący tata, ostrożnie przeszedłem kilka metrów dalej od niego. Zaczęliśmy do siebie pyskować i debatować na jakiś temat, ale na szczęście nie związany z używkami.
Sen jest to skracanie sobie życia w tym celu, aby je wydłużyć.
LD - 6
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Fallen Dreams Fallen Leaf 725 408,317 10-12-2018, 21:14
Ostatni post: Fallen Leaf
  My Dreams waldek5 5 1,259 13-06-2018, 14:38
Ostatni post: waldek5
  Vyper's dreams RedVyper91 8 1,073 28-04-2018, 23:16
Ostatni post: RedVyper91
  Travel through my dreams. Dryadaliss 1 898 31-08-2017, 17:22
Ostatni post: incestus
  Dreams by shiZ shiZ_ 3 3,435 26-06-2014, 19:10
Ostatni post: shiZ_

Skocz do:

UA-88656808-1