ułamek mojego sennika
#1
Cóż najwyższy czas podzielić się z wami moimi snami.
Wszystkie jakie mam tu się nie pojawią z logicznych przyczyn.
Niedługo pierwsze wpisy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Przepraszam że tak chaotycznie ale rano jestem zaspany albo chce przelewać jak najwięcej myśli żeby jak najmniej pominąć. O ile komuś w ogóle chce się to czytać.


15.
02.02
pamieć 9
podnieta 2
świadomość 1
Tytuł: czarny tir
Jestem w centrum wielowsi przed parkingiem perafialnym i czekam az sytuacja na drodze pozwoli na jej przekroczenie.
Jezdnia była już wolnaczekałem jeszcze tylko aż ostatni tir z mojej lewej ją przekroczy był czarny wyglądał normalnie
a na przodzie miał napisane VAN.było ciemno lecz latarnie oświetlały jezdnie.Ciężarówka zwolniła więc pomyślałem
że się zatrzymie lecz się myliłem. położyłem lewą stopę na jezdni. Wtedy kierowca przyspieszył więs szybko się cofłem.
Gdy pojazd mijal mnie zobaczyłem w nim kierowcę który pokazał mi środkowy palec był bardzo agresywny minął mnie.
Jechał bez naczepy. postałem sobie chwile choc nic juz nie jechało i zastanowilem sie nad calym zajsciem.Lecz w tej
samej chwili zobaczyłem tęsamą ciężąrówkę która wyjeżdzając z ceglanej jedzie wprost na mnie...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Cytat:podnieta 2
Co to za wskaźnik? :P Radość ze snu? Heh. Ciekawy sen.
Dreamweaver - break your chains and make your move
Or you might just see a dreamweaver's fall
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
No tak sobie wymyśliłem że ten wskaźnik nie powinien być zbyt wysoki bo mnie wyrzuci jak w moim pierwszym LD ani zbyt niski bo strace świadomość. Poza tym w ten sposób musze się troche zastanowić na swoim snem czy był on fajny czy nie co wtedy czułem itd. No wydaje mi sie że to raczej w treningu powinno działać na plus zamiast na minus, no nie? :)

Dzisiaj niestety nic nie pamiętam mimo afirmacji. Być może byłem zbyt zmęczony

No to jedziemy dalej; na razie bede wrzucał zaległe sny

18
15.02
pamięć 7
podnieta 4
świadomość 6
tytuł: Misja

Jestem w jakimś śmigłowcu z jednej strony jest otwarty z drugiej widze kabine zaczynam być świadomy uważnie analizując
sytuacje. Jestem pewny że to sen lecz zachowuje spokój i zastanawiam się co począć pomyślałem że jeśli skocze to
to się zabiję albo mnie wyrzuci i strace możliwość śnienia a nie miałem świadomego snu od pół roku więc odstąpiłęm
od otwartych drzwi nie pamiętam dokładnie krajobrazu ale byłem raczej daleko od cywilizacji.Otwarłem dalsze drzwi
I przeszedłęm do kabiny. Była pusta. Usiadłęm na miejscu pilota. Zauważyłem że śmigłowiec nie leci zbyt stabilnie
i jeśli czegoś nie zrobie to lada chwila się rozbiję. Wziąłęm więc do ręki drążęk i uniosłem go w górę. śmigłowiec
ustabilizował się i zaczą się lekko wzbijać. Popchłem więc drążek lekko do przodu i zacząłem sobie latać. Nie wiem
co było dalej ale w dalszej części snu byłem już mniej świadomy i więcej nie zastanawiałem się nad tym czy to
może być sen później jestem na ziemi i jeżdże z kumplami po jakiejś amerykańskiej pustyni. Jestem jeszcze troche
świadom gdzie jestem ale w tym śnie chyba jeszcze latałem jakimś samolotem(Nie jestem pewien,mam wiele dziwnych u
rywwków które ze sobą nie pasują i nie mam pojęcia gdzie kończy się jeden sen a zaczyna drugi. POtencjelnie w ja
kiś sposób możnaby je połączyć jedynie przez osby które w nich występują ale musiałbym poświęcić na to kupe czasa i
mi się nie chce i tak zapisuje jeden sen 20 minut) i już wtedy wogóle nie byłem świadomy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
" myślałem, że jak skoczę to albo się zabiję, albo mnie wyrzuci " ??
Mało prawdopodobny tok myślenia we śnie ;) Podejrzewam raczej, że miałeś świadomość, że śnisz, przy czym sądziłeś, że jak skoczysz, to tylko umrzesz. Taki tok myślenia byłby charakterystyczny dla snu o LD.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
No cóż masz troche racji ale dla mnie najbardziej niesamowite że miałem prawo wyboru a nie byłem ciągnięty przez fabułę snu. Udało mi się na chwilę zatrzymać i zastanowić gdzie jestem. Odpowiedź była jednoznaczna. Jednak nie znam zbyt dobrze świata snu i mam problem ze świadomym poruszaniem się po nim. Problem w tym że nie moge sobie wyobrazić co by mogło się stać gdybym skoczył oprócz tego że bym się połamał albo zabił albo straciłbym świadomość albo sen by się skończył albo zacząłbym sobie latać ale co dalej?
Jak przejąć kontrolę nad snem i otoczeniem? Teraz po zastanowieniu raczej bym skoczył i zaryzykował ale wtedy chciałem osiągnąć jakąś stabilność równowagę a nie tylko być biernym jednak to jak postąpiłęm nie przyniosło oczekiwanych skutków. Każdy ma swój świat snu a ja musze się zapoznać ze swoim. No cóż więcej treningu, przede wszystkim lepsze nastawienie i systematyczność której troche brakuje a może będą skutki.

19
PM 5
PD 3
ś 2
Tytuł : Służba

CHodze po kolędzie tak jakby to byłA rzeczywistość wracam z księdzem i jakimiś ministrantami zrobiłem coś dziwnego
przed kościołem tam był drążek i przewinąłęm się na nim za co zostałem zgganiony potem weszliśmy do kościoła i do
zachrystii tam było więcej ministrantów i... jedna ministrantka to była ta kasia z I klasy dziwne wydało mi sie
to że rój którego ksiądz wywalił poszedł z nami na ostatnią służbę ksiądz nie miał nic przeciwko więc troche dziwnie
ale nadal realnie tej nocy stało się coś więcej ale niestety za późno to zapisuje a na kolędzie pamiętam jak byłem
w jednym domu u urbaniaków i wyprzedzałem jakoś całą kolędę ja byłem konkretnie u olejników a moji kumple poszli do
urbaniakow. Nie wiem co tu moge jeszcze dodać szłęm chyba wbrew komuś tak jak w życiu.

Jestem ministrantem więc to równierz dość często przewija się we snach. A swoją drogą to trochę głupio się czuję jak robie testy rzeczywistości w kościele:)

Dzisiaj znowu nic drugi dzień z rzędu. Podświadomość się buntuje albo zmęczenie nie daje szans<eh>
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Nie wmawiaj sobie, że podświadomość się buntuje, bo to jak byś ją prosił o brak snów ;P

Sen w pełni świadomy, to taki w którym mamy pełną orientację z jawy, to jest posiadamy tyle świadomej wiedzy, że umożliwia nam to całkowicie logiczne myślenie. W twoim śnie może i miałeś " wolność wyboru ", ale brakowało ci wiedzy, że człowiek nie może umrzeć we śnie - wobec tego podjąłeś nielogiczną decyzję. Zresztą widzę, że oceniasz świadomość każdego snu. Jeżeli 10 to sen w pełni świadomy, to wydaje się, że 6 to celna ocena tamtego snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
No właśnie ta świadomość była klarowna jednakże bardzo ulotna. No i już prawie 3 tygodnie bez LD. Ale czuje że dzisiaj bedzie jakieś.
21
czyli bonus z błogiego dzieciństwa:)

Tytuł: Zagrożenie

Byłem na ogrodzie za domem na pikniku gdy nagle słyszałem przeraźliwedżwięki piski nie wiem jakieś zniekształcone
falsety za chwilęłomot i jakieś traski zmieszane z krzykami wstałem byłem przestraszony i pobiegłem na podwórek
szukając w panice kogokolwiek aby poczuć się pewniej. Lecz na próżno. Nikogo nie było.Kompletnie sam. wróciłem
na ogród. Popłakałem się chyba i byłem pod wpływem silnych emocji jakich nie znałem dotąd. Widziałem jak zbliża
się przez zaorane pola. To był olbrzym kamienny brązowy człekokształtny o czerwonych trójkątnych oczach.
Do dziś doskonale pamiętam jego wygląd i budzi we mnie respekt:) nie wiem czy mam coś jeszcze do dodania
on dobiegł chyba do ogrodu a ja byłem prawdopodobnie tak posrany że się obudziłem. To chyba najgorszy sen
jaki miałem ale chętnie bym go powtórzył.Wydaje mi się że został on wywołany z filmu który pamiętam
że obejrzałem kawałek jakiś przygodowy ktoś chyba coś przełączył w jakiejś świątyni a on się pojawił
nie wiem coś typu indiana jones ale gdy go zobaczyłem to szybko przełączyłem gdyż był dla mnie bardzo straszny
(miałem cos około 4-6 lat).Ale może ktoś pamięta coś podobnego jakiegoś olbrzyma ja niestety nie pamiętam
tytułu bo teraz mam 16 i chętnie bym go obejrzał jeżeli to z tym oglądaniem filmu też nie było snem:) albo
częściom wiecie jaką dzieci mają pamięć i postrzeganie, zakrzywiona rzeczywistość, chętnie bym się cofnął
jak wielu z was. a może ktoś ma podobne doświadczenia?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
Cytat:częściom wiecie jaką dzieci mają pamięć i postrzeganie, zakrzywiona rzeczywistość,
Zakrzywiona rzeczywistość? Nie zgodzę się :) Postrzeganie dziecka można porównać do postrzegania praktykanta uważności. Nie osądza (bo nie ma jeszcze jak osądzać) tylko doświadcza. Heh, to według mnie my, mamy zakrzywioną rzeczywistość, heh :)
Urywek z mojego artykułu:
Trzeci powód jest powodem najważniejszym i jest esencją całego przykładu. Otóż na początku naszego życia byliśmy niesamowicie zainteresowani światem zewnętrznym, interesowało nas wszystko. Także właśnie sny. Dopiero się wszystkiego uczyliśmy więc nie robiliśmy nic mechanicznie przez co mieliśmy bardzo wysoką świadomość w snach. Wraz z wiekiem nasze zainteresowanie światem zewnętrznym malało. Było dla nas wszystko oczywiste. Zaczęliśmy wpadać w pułapkę nieświadomości współczesnej społeczności. Zaczęliśmy miewać więcej problemów. Sny odchodziły na dalszy plan. U większości ludzi zainteresowanie snami spadło do minimum. Gdy ci ludzie budzili się i nic nie pamiętali, nawet się na tym nie zastanawiali. Nie pamiętają że kiedyś przeżywali kolorowe i niesamowite sny, często świadome.
I taki stan u wielu utrzymywał się bardzo długi czas. Ten czas oduczył nas świadomości za dnia, wmówił nam że sny nie są ważne albo że ich nie miewają.

Dreamweaver - break your chains and make your move
Or you might just see a dreamweaver's fall
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
Kolejne uświadomienie chyba dzięki tybetańskim technikom zobaczymy co
dzisiaj będzie.

28
13III
PM6
PD4
ś7

Tt: morderca

! przełom ! kolejny śwaidomy sen. Nowięc: jestem u siebie w domu ja z grzesiem podobno jakiś morderca, dziwak, stary
świr grasuje i napada więc coś z tym musimy zrobić. Grzesiu wziął swą mp5 na co2 no i wyszliśmy ja chyba ze swoimi
gwiazdkami. No to tak to wygląda ia poszedłem na ogró za stodole no a brat na droge. Rozglądam się a tu nagle
zarzucono na mnie lasso albo jakiś sznur na nogi którymi nie mogłem w ogóle ruszyć. Był za mną podszedł mnie.
Miał zielony kaptur to był dziadek z dzidą i z toporkiem najpierw zrzucił kaptur i wtedy ujrzałem jego
długowieczny zarost i czarnego wąsika. Najpierw miotał we mnie dzidą a potem topeorem no i uśmiechał się przy
tym. Troche nieprzyjemnie nikt mnie nie słyszał. Za chwile chyba miał mnie szarżować bo zdjął z pleców topór
obusieczny i ja w tym momencie pomyślałem że on nie ma prawa. Przecież to tylko sen i to w dodatku mój.
Zamk,łęm na chwilke oczy i jeszcze raz powiedziałem sobie że jestem we śnie. Wtedy zamiast starca z toporem
ujrzałem moją babcie z miotłą która zamiatała taras przed domem. był na nim także mały stolik na którym
był kwadratowy talerzyk z orzeszkami z ciasta z nadzieniem kakaowym ( moja mama takie robi) POczułem ulge i
swobode. Lecz zanim cokolwiek pomyslałem sen się urwał.

Oglądałem ostatnio film o seryjnym mordercy wiec to ma pewnie związek ale mam też troche świrniętego
(znaczy innego niż wszyscy) sąsiada więc to móg być on albo jego brat (nie świrnięty ale trochę przygłuchawy)
Nie wiem znowu gdzie mók błąd. Koniec fazy REM? Musze jednak popracować nad utrzymaniem się we śnie i lepiej
go zrozumieć.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1