świadomy sen poradnik
#1
świadomy sen poradnik 1 - podstawy

Masz 16 lat? Mama ciągle powtarza ci, żebyś posprzątał pokój, a to rani twoją delikatną introwertyczną duszę? Poszukujesz zrozumienia wśród rówieśników, którzy pozaliczali już swoje dziewczyny i nawet nie rzucą na ciebie wzrokiem (ej, weź ściąg ten kaptur i się wyprostuj co)? Jesteś w dobrym miejscu, mam dla ciebie radę od doświadczonego, aspołecznego autysty:

Zabij się! Zacznij świadomie śnić!

Nie, gnido, to nie sprawi, że poczujesz się lepiej, ale przynajmniej będziesz unikatowy i jak ktoś do ciebie podejdzie raz na cały lifetime i zapyta drżącym głosem "a czym ty się interesujesz, <put swoje imie here>?", to odpowiesz równie drżącym głosem, bo to twój pierwszy kontakt z obcym człowiekiem od kiedy przyszedłeś do tej szkoły, "a, no wiesz, snami, świadomym snem i podobnymi", to zainteresowany odpowie "aha", a ty będziesz mógł w spokoju pomyśleć "no, kurwa, przynajmniej mam jakieś zainteresowania". Gratulacje mały autysto, mission complete, ego++

No i pamiętaj, że internet jest pełny miejsc, w których dyskutuje się o tym elitarnym temacie i możesz tam poznać takich samych ułomów jak ty. Czasami są to przelotne znajomości, czasem się z kimś zobaczysz na żywo, czasem twój znajomy się oświeci, ale tak nie do końca, no kurwa dynamika raz dwa czy

So... pewnie twoją głowę nurtuje już pytanie "a co to ten świadomy sen?". Pokrótce, świadomy sen to stan snu, w którym posiadasz niezachwianą, jasną świadomość faktu śnienia w chwili faktycznego snu rozgrywającego się między okresami czuwania i, co równie istotne dla niektórych oneiroformalistów, rozumiesz konsekwencje wynikające z tego faktu. Proste, ha? No ba, po prostu zdaj sobie sprawę z tego, że śnisz, podczas gdy śnisz i od tego momentu jesteś master oneiro gniotem. <Tutaj tutoriale zazwyczaj wymieniają over 9k rzeczy, które możesz robić, ale ja wierzę, że w tym wieku twoja wyobraźnia jest jeszcze w fazie dziecięcej kreatywności, więc se kurwa wyobraź, że masz grę z prawdziwą grafiką i jesteś w niej i możesz zrobić co chcesz, no, to w świadomym śnie po prostu to robisz>

Żeby zrozumieć polskie fora świadomego snu musisz wiedzieć, że świadomy sen bywa skracany do LD od angielskiego luczid drim. Generalnie zobaczysz, że pasjonaci w twoim wieku posiadają bogate sygnatury wymieniające tonę niezrozumiałych skrótów wraz z cyferkami obok nich. Protip: to ilość czasu zmarnowanego na śnienie.

Dobra, wiesz już na czym to polega to może jak to zrobić. No to mały crash course LD:

KROK PIERWSZY IDŹ SPAĆ - no a czego się, oneiromatole, spodziewałeś. Jak śpisz, to twoja seksualnie niewyżyta mózgownica generuje marzenia senne, potencjalne targety na uświadomienie. Jak zaczniesz w końcu spać, a nie płakać po nocach, to może nawet zapamiętasz kilka z nich.

ACHTUNG wbrew przekonaniu mugoli, śnimy zawsze ino tego nie pamiętasz jak mama budzi cię do szkoły. Dzieje się tak, bo zwykle byłeś skupiony na poszukiwaniu potencjalnej partnerki i dostawaniu po ryju od kolegów, więc kładłeś się z bólem do łóżka, nie myśląc w ogóle o czymś takim jak sny. No ale teraz myślisz i dzięki temu będziesz mógł je spamiętać.

KROKU DRUGI OBUDŹ SIĘ - do twoich uszu dobiega uroczy ćwierkot wróbla zwyczajnego, do powiek biją promienie porannego słońca przebijającego się przez szczeliny między szarymi blokami, z gracją podnosisz się z łóżka i łykasz energię nowego dnia, przeciągasz się i czujesz, że to będzie dobry dzień.

Jak już ockniesz się z tej mordęgi, to staraj się przypomnieć sobie sen. Może zapamiętasz, może nie. Jak coś masz, to weź to zapisz. Najlepiej załóż sobie zeszyt i wsadź go gdzieś pod łózko, żeby przypadkiem mama nie przeczytała. Protip: i tak przeczyta /: ale przynajmniej spróbuj. W tym zeszyciku notuj sobie sny, bo w ten sposób o nich myślisz, a jak myślisz o nich to są ważne i więcej pamiętasz i to znaczy że jesteś sny-oriented-pożegnaj-się-z-dziewczyną.

KROK TRZECI MYŚL ŻE ŚNISZ - teraz się kutwo skup. Normalnie jak żyjesz to nie myślisz o tym, że śnisz no bo po co. Więc, jako że chcesz być jeszcze większym intro niż jesteś, to musisz zacząć tak myśleć. Patrz na świat i myśl, że to może być sen ino nie za bardzo, bo jeszcze się zagalopujesz, poczujesz nadmierny flow i co wtedy. Najlepiej to tak rób to okresowo i zaraz ci powiem jak. OTO PIERWSZA METODA ŚWIADOMEGO ŚNIENIA PRZEDSTAWIONA VERI QUICK:

testowanie rzeczywistości

bierzesz swoje chude łapsko, pakujesz je w okolice nosa i używasz dwóch palców (I don't care which ones), żeby se przycisnąć nos i przestać oddychać. Może korcić, żeby je tak trzymać długo ale odradzam bo to nie jest w zakresie tego poradnika. Anyway, important fact to że we śnie będziesz mógł oddychać przez zaczaśnięty nos. Czysta magia. Więc jak zatykasz nos, to sprawdzasz czy możesz oddychać - jak nie, to prawdopodobnie nie śnisz. Cool enough żeby okazało się skuteczne.

A teraz słuchaj, żeby wykonać taki test we śnie, musisz wyrobić w sobie nawyk. Ale to nie znaczy, że masz nakurwiać łapą cały dzień, bo to kurs LD a nie masturbacji. Rób to co jakiś czas ale rather porządnie. Zanim bezmyślnie wpakujesz łapska do nosa, zatrzymaj się i się obejrz. Zastanów się czy możesz śnić. Potraktuj siebie jak debila, który serio nie wie i wątpi, bo cały te LD to właśnie oszukiwanie siebie że jest tak a nie inaczej, samo życie. Potem, jak już uznasz, że jesteś wystarczająco w dupie z twoim poczuciem kontroli nad życiem, zaaplikuj sobie testowanie rzeczywistości z nosem. I rób to codziennie, w różnych sytuacjach, od czasu do czasu, to wtedy wyrobisz sobie nawyk ręki i mózgu i zaczniesz testować sny we śnie, ez pz dziękuję

FORUM HINT: testowanie rzeczywistości to też TR, czasem jak zobaczysz w sygnaturze jakiegoś oneiro "Zrób TR" to mu podziękuj i powiedz mu, że zrobiłeś, a on poczuje się fajnie, ego--

KROK CZWARTY RÓB TO - rób to rób to rób to rób to rób to

Jak zaczniesz robić to co mówiłem, ale dokładnie to co mówiłem, a nie to co myślisz, że ja mówiłem, to przyśnisz świadomy sen w którym machasz ręką koło nosa. I wtedy będziesz mógł już robić wszystkie rzeczy

Ogółem to jest wstęp do bardziej skomplikowanego zagadnienia, ale tyle ci wystarczy na razie. od tej pory możesz nazywać się oneironautą (czyli osobą nakurwiającą ręką w miejscu publicznym) bo w sumie nikt nie sprawdza czy śniłeś świadomie a możesz zawsze poudawać. jak ci się spodobało, to wbijaj na jakieś forum o LD i zakładaj swój dzienniczek, żeby dzielić się progresem z innymi UWAGA: nikt tego nie czyta (prawie)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Przeczytałem głosem Gargamela, polecam 7/10
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Tak jakby działa prawie
Sen jest to skracanie sobie życia w tym celu, aby je wydłużyć.
LD - 5
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Fajnie Ci wyszło CosmicKid :)
Wysłane z mojego Commodore 64


Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
(18-02-2018, 14:06 )CosmicKid napisał(a): UWAGA: nikt tego nie czyta (prawie)
Ja czytam 80% wpisów, ale nie każdy lajkuję. Podobno Falenlif nie czyta, przynajmniej moich.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Im dłuższy wpis (a nawet post), tym większe prawdopodobieństwo że nie przeczytam
Psajczarnia - discord dla ludzi (nie)świadomie śniących
oceniam użytkownika, nie post
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Fallen to w ogóle zmar ale to inny temat

przeto właśnie dodałem (prawie) żeby nie korciło pisać o swoich fantazyjach i innych not safe for solnik rzeczach. Czaję, że ludzie czytają wpisy, bo jednak widuje się ten lajk czy dwa porzucone w morzu sennego bełkotu. No ale thx za feedback, bo to sprawia, że jesteśmy w chuj bardziej kompetentni i wałkujemy temat aż stanie się płaski jak naleśniczek, który można zaserwować już w sumie z czym popadnie potencjalnemu odbiorcy
cosmic.checkReality();
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
świadomy sen poradnik 2 - spamiętywanie snów

Dobra, nim zaczniesz machać przeszczepami i majaczyć swoim piskliwym głosikiem, że to tutorial świadomego macania a nie zasyfiania głowy randomowymi scenkami by dorastająca mózgownica, to weź głęboki wdech (i najlepiej tak już zostaw), wydech i posłuchaj.

Trochę cię skłamałem, ale nie miej mi tego za złe. Nie będziesz macał od pierwszego uświadomienia. Dlaczego? Bo są ciekawsze rzeczy na tym sennym padole czy tego chcesz czy nie. Więc zanim zaczniesz bzikać po snach, to musisz dowiedzieć się paru rzeczy, najważniejszych. I ani waż się skipować do następnych odcinków, bo ci podepnę płat czołowy do mojego serwera w astralu i zobaczymy co wtedy.

Żeby wejść do akcji we śnie i dyrygować nim jak zawartością twojego fapfolderu, warto byłoby poznać dobrze sny. Czaisz, jak swojego przeciwnika tyle że sny ani nie są twoje bo to wymysł ego, ani nie są twoim przeciwnikiem (koszmary też, tylko o tym jeszcze nie wiesz). Sny jak mało co potrafią wygarnąć ci każdy błąd w życiu albo najbardziej żenujące uczucie (może to też powód dla którego chcesz nimi manipulować?). Ale to dobrze, bo poznając sny, poznajesz też samego siebie, a przynajmniej to co ci się kotłuje w zwojach napędzanych przez hormony. Dlatego zrozumienie snów jest ważne.

Nie rozumiesz? No to patrz - wyobraź sobie, że przychodzisz do swojej szkoły i pani z pszyrki (no ok, biologii) bierze cię pod tablicę. No tak było, że akurat wczoraj czytałeś poprzednią część tego zajebistego poradnika i wpadłeś w taki hype, że poszłeś od razu spać, zapominając o bożym podświecie. Więc no wymyślasz, próbujesz przekonać panią na swój krzywy uśmiech, kolega ci podpowiada gestykulacją z czystej litości. No i jakimś cudem wygrywasz te trzy, ale to nie smakuje tak dobrze. No a teraz wyobraź to sobie sobie, że siadasz w zaciszu swojej groty, wyciągasz grubą księgę, po kolei czytasz sobie kolejne informacje, przetrawiasz, obracasz w głowie, kopiuj, wklej, no po prostu uczysz się. I z tą wiedzą wbijasz do klasy, rwie cię, żeby zgłosić się do odpowiedzi, ale tego nie robisz, bo co jeszcze o tobie pomyślą. No ale trafem pani wskazuje na ciebie, rozwalasz każde jej pytanie na czynniki pierwsze, analizujesz, potem syntezujesz do postaci ostatecznego wniosku, no i kto kurwa czuje się teraz pytany. Ocena to formalny gniot mający się nijak do funu z orania

no, to teraz zapomnij o ocenach, stresie, nauczycielce (LD : SZKOŁA - 1 : 0). grubą księgę zastąp dzienniczkiem snów,  a odpowiedź pod tablicą szansą na świadome śnienie albo skillową sytuacją w LD. jak dalej nie rozumiesz, to wróć akapit wcześniej

Dlatego aby móc w ogóle zajrzeć do swojej księgi i zachłysnąć się snami, musisz zacząć je spamiętywać by potem je rozpamiętywać, chyba jasne nie? No i pamiętaj, że jeśli mimo wszystko chcesz mieć swój pierwszy świadomy sen nim skończę smęcić, to wyciągaj skostniałe łapsko i testuj może teraz śnisz co?

Z poprzedniego poradnika wiesz już, żeby chodzić spać i się budzić, więc teraz zobaczmy co dalej:

PO OBUDZENIU:

KROK PIERWSZY - nie rwij się tak do szkoły! jak wstajesz za późno, to wstawaj chwilę wcześniej. skieruj swoją zdegradowaną sennością uwagę do swojej głowy i wyszukuj snów. jak masz coś od razu, to nieźle, jak nie, to ciskaj dalej. szukaj po najbardziej oczywistych tematach, nie podpowiem, bo nie wiem co ci tam w głowie siedzi i nie chcę wiedzieć. skacz od skojarzenia do skojarzenia jakby twój hipokamp grał sam ze sobą w mentalnego ping ponga. jak już coś znajdziesz, to congratz, a jak nie, to trudno, może następnym razem. czasem sen ci się przypomni w czasie dnia bo np. przypadkowy kosz od tamtej ładnej dziewczyny zadziała jak trigger wyzwalający wspomnienie o podobnym śnie (czyż to nie wspaniałe?)

KROK DRUGI - spisuj te drimy. tutaj klasyczne poradniki (ja też, ale to był bait) mówią, żebyś wziął zeszyt i długopis czy inny prehistoryczny przyrząd i zaczął je spisywać. no ale szanujmy się, bo co, może jeszcze przyodziej jakąś szmatę, ogól główsko i dziergaj piórem swoje dziewicze fantazje na kawałku pergaminu. ogółem to się śmieję, ale rób jak chcesz, zapisuj tak żeby ci było wygodnie i żebyś mógł to robić w każdej chwili. jedni wolą nadwyrężać rękę przy zeszycie, inni wolą nadwyrężać kręgosłup przy komputerze, znajdź swój sposób na zadawanie sobie bólu. dobrze mieć to pod ręką, bo jak się obudzisz w nocy i zanim przeturlasz się do dziennika, to zapomnisz w ogóle co chciałeś wpisać

no i zapisuj jak chcesz, możesz sobie kolorować literki, pisać daty, oceniać sny w zależności od stopnia podniecenia, ale ogólna zasada jaka powinna ci przyświecać to KISS - keep it simple spierdolino. liczy się content snu i temu powinieneś poświęcić najwięcej młodzieńczej uwagi. zwracaj uwagę na szczegóły snu, to zapisywanie ma ci pomóc poczuć się jakbyś znowu przeżywał ten sen i wyciągnąć z niego jak najwięcej. to tak jak miałbyś opowiadać wydarzenia z zeszłej imprezy kumplowi, konkretna relacja z miejsca zdarzenia. ale uwaga, nie tak jak miałbyś opowiadać to mamie - że chowasz te szczegóły dla siebie, podkolorujesz pewne elementy i cenzurujesz te najbardziej smakowite kąski. Bądź obiektywny, wal to co było, a nie to co chcesz, żeby inny myślał co było. jak się boisz, że ktoś to przeczyta, to zrób, żeby tak nie było. zeszyt na kłódkę a plik na komputerze zaszyfruj jakimś passphrasem o poziomie entropii over 130, co najwyżej inżyniery ze stanów po kilku latach złamią ci hasło, ale wtedy będziesz już walić piorunami z łapska

I ważne: jak zapisujesz te sny, to nie jest ważne to, żeby mieć archiwum tego bo to tak dużo nie daje, jak ci to może przedstawiłem. NAJWAŻNIEJSZYM jest to, żeby poświęcać uwagę tym wypierdkom poświadomości, żebyś na chwilę utonął w tym nawale obrazków i emocji i myślał nad tym, rozpamiętywał, analizował, no jakbyś wspominał tamte prywatki. to jest ESENCJA zapisywania snów. możesz robić notatki na lekcji albo słuchać i spróbować zrozumieć, no ale chyba ci łatwiej będzie zajrzeć do swoich bazgrołów potem co nie? (no i przynajmniej możesz notować gdzie chcesz a nie gdzie nauczyciel chce. LD : SZKOŁA - 2 : 0)

KROK TRZECI - no i wiesz co - rób to rób to rób torób to

sumo sumarum musisz przybić żółwia ze snami. Bo sny to generalnie takie logi wypuszczane przez twój mózg w czasie snu tylko że twoja pamięć to ułom i musisz je sobie sam zapisać. to ci zarówno pomoże zdać sobie większą sprawę z twojego spierdolenia niedojrzałego spojrzenia na świat jak i zwiększyć szansę na samo świadome macanie. czemu? to już advanced topic i nie chcę ci dużo mówić, ważne, żebyś wiedział, że wgląd siebie to najlepsze co może ci pozostać z tego majstrowania przy spaniu

no więc czego się dzisiaj nauczyliśmy?
- LD jest lepsze niż szkoła, ale to pierwsze nie da ci pracy (chyba że chcesz wpychać ludziom poradniki za złocisze, ale wtedy będziesz musiał konkurować z moim więc jesteś na starcie przegrany)
- poświęć czas swoim snom tak samo jak poświęcasz czas na wspominanie swojej jedynej byłej dziewczyny
- dalej okresowo łap za nos jeśli ci wciąż zależy
- macanie jest chwilowo, przemiana wewnętrzna jest dopóki umrzesz
cosmic.checkReality();
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
Z każdą nocą coraz sprawniej zapisujesz swoje drimy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
A z coraz sprawniejszym zapisywaniem, twoje drimy zyskują więcej procent, aż kiedyś staną się wysoko procentowymi "wzlotnymi" LDkami.
We are all of you in the future that is rapidly becoming the present.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1