dreaming.log
#76
Ja i V. podróżowaliśmy steampunkowym pojazdem kosmicznym na jakąś zamieszkaną planetę. Kiedy otworzył się właz i wysunęła taka ukośna rampa, wyszło nam na powitanie kilkoro mieszkańców tego świata. Ubrani byli jasno, w większości w długie białe albo jasnoszare szaty. Wyglądali trochę jak oświeceni mnisi, zwłaszcza, że część miała jeszcze długie śnieżnobiałe włosy. Najwyższa kobieta w białej szacie, która chyba postanowiła zostać naszą przewodniczką, weszła do nas na górę i powoli sprowadzała nas na ziemię po rampie. Idąc u naszego boku, mówiła z pewną dumą, jak bardzo na ich świecie rozpowszechniona jest magia i jak wielu spośród mieszkańców jest obdarzonych mocą. Odpowiedziałam wtedy z lekką przekorą, że ja i V. jesteśmy jednymi z najpotężniejszych na naszej planecie, gdyż posiadamy wszystkie Allomantyczne moce, co obecnie jest prawie niemożliwie unikalne. Mówiąc to, miałam świadomość jak niesamowitym zbiegiem okoliczności było to w owych czasach degeneracji krwi.
Poszliśmy do domostwa, w którym przebywało dużo osób. Gospodarze - nie jestem pewna, czy do nich należała nasza przewodniczka, ale prawdopodobnie tak - przygotowali poczęstunek. Część osób usiadła wokół niskiego stołu, w pomieszczeniu przypominającym salon w domu moich rodziców, ale większym, jaśniejszym i posiadającym więcej drzwi wyjściowych do innych pomieszczeń i korytarzy. Wtedy też niektórzy z obecnych ujawnili tę szeroko rozpowszechnioną moc. Mogli oni jakoś przekształcać swoje pozytywne lub negatywne uczucia w coś w rodzaju energii Qi i wypuszczać ze swojego ciała a następnie nadawać temu formę i działanie. Jakoś zrozumiałam, że dużo łatwiej jest przekształcać w energię radość niż smutek. Kilka kobiet w długich szatach ze śmiechem zachęcało mnie i V., żebyśmy sami spróbowali tak zrobić. Chyba chodziło im o to, żebyśmy w przypadku niepowodzenia - wszak nie mając pokrewieństwa z tutejszym ludem nie mieliśmy skąd mieć tej mocy - stracili część naszej pewności siebie. Siedziałam przy tym stole-ławie razem z mieszkańcami i próbowałam jakoś wypuścić z siebie chmurę energii, naśladując innych siedzących, którzy zaczęli się bawić tą mocą. Nie byłam w stanie nic zrobić, dziewczyny siedzące naprzeciwko miały z tego ubaw. Pomyślałam, że to może dlatego, że odruchowo chciałam użyć radości, a będąc ogólnie raczej smutna, nie miałam jej w sobie.
Na chwilę nastąpił przeskok, ja jakbym opisywała to wszystko w dzienniku snów. Do połowy był to zeszyt, do połowy tablet, w którym okno z otwartym dziennikiem miałam jakoś tak ściśnięte w rogu ekranu jak czasem miewam w EXWM. Niewygodnie było tak pisać, tekst uciekał za ekran, zatem przestałam. 
Odeszłam od stołu, przeszłam korytarzem na jakiś rodzaj dziedzińca. Po drugiej stronie, pod dachem był stół warsztatowy, chaotycznie zawalony narzędziami. Stał przy nim dość potężnie zbudowany gość, trochę wyglądający jak stereotypowy chłop z kreskówki. Stanęłam obok, oparłam się łokciami o blat. Przez chwilę o czymś rozmawiałam z tym mężczyzną, potem znów spróbowałam emitować energię. Tym razem skupiłam się na smutku i coś poczułam. Wyciągnęłam rękę w miejsce, gdzie mniej więcej musiałam wypuścić oddech. Poczułam, że powietrze jest zagęszczone i gorące. Powiedziałam, że zdołałam to zrobić, wtedy otoczyły mnie bardzo młode dziewczyny, prawie dzieci, wyraźnie zachwycone moim wyczynem. Miałam niejasne wrażenie, że one albo jeszcze nie odkryły u siebie mocy, albo dopiero uczyły się tego używać, dlatego budziło to w nich tak silne emocje. Sięgały ręką i dotykały małego skupienia energii nad tym stołem. Któraś z nich spytała, co zrobiłam, odpowiedziałam wówczas coś w stylu, że to energia mojego smutku, albo coś podobnego. Zaraz pomyślałam, że to źle brzmi, tak trochę jakbym była dumna i afiszowała się z tym, że jestem nieszczęśliwa.
Potem znów weszłam do wnętrza budynku. Przewodniczka w białej szacie znalazła się obok. Zaczęła mnie wypytywać, jak właściwie to zrobiłam, bo raczej nie powinno mi się udać. Odpowiedziałam, że mam w sobie siedem kolców Hemalurgicznych i do tej pory nie byłam pewna, co one mi dają, teraz w końcu może zaczęłam to odkrywać. Czułam wielką chęć zabawy tą energią, skoro już mniej więcej wiedziałam, jak to robić. Wróciłam na moje miejsce przy stole i wzięłam do ręki pudełko, nieco większe niż paczka papierosów. Koncentrowałam się na nim, żeby oddziaływać tą energią, wtedy coś jakby zaczęło rozsadzać ciśnieniem to pudełko od środka. Któraś z siedzących obok kobiet powiedziała, żeby uważała, bo zaraz je ugotuję. Odpowiedziałam, że raczej nie bo do ugotowania potrzebna byłaby woda, a to jest suchy papier. W sumie miałam wrażenie, że to pudełko, coraz bardziej drgające, zaraz ulegnie samozapłonowi. Przestałam się tym bawić, jak ktoś przyniósł deser.
Kiedy jadłam, skądś pojawiła się moja mama. Miała normalne ubranie, dziwnie wyglądała na tle tych wszystkich postaci rodem z fantasy. Zaczęła się czepiać, że nic dziwnego, że tak utyłam, jak jem słodycze. Poczułam irytację i zmęczenie. Powiedziałam, że to bardzo dziwne, bo w tej chwili jem słodycze pierwszy raz od dwóch lat i na prawdę nie sądzę, żeby mi to miało zaszkodzić.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
dreaming.log - przez Sudo - 25-12-2016, 19:12
RE: dreaming.log - przez Sudo - 26-12-2016, 18:28
RE: dreaming.log - przez Sudo - 27-12-2016, 16:56
RE: dreaming.log - przez incestus - 27-12-2016, 23:16
RE: dreaming.log - przez Sudo - 28-12-2016, 19:19
RE: dreaming.log - przez High Contrast - 28-12-2016, 21:47
RE: dreaming.log - przez Sudo - 29-12-2016, 00:00
RE: dreaming.log - przez Sudo - 29-12-2016, 21:24
RE: dreaming.log - przez Sudo - 30-12-2016, 14:16
RE: dreaming.log - przez Sudo - 01-01-2017, 19:09
RE: dreaming.log - przez Sudo - 02-01-2017, 20:45
RE: dreaming.log - przez High Contrast - 02-01-2017, 22:58
RE: dreaming.log - przez Sudo - 03-01-2017, 22:35
RE: dreaming.log - przez High Contrast - 03-01-2017, 23:54
RE: dreaming.log - przez Sudo - 04-01-2017, 23:15
RE: dreaming.log - przez Sudo - 05-01-2017, 21:02
RE: dreaming.log - przez Sudo - 08-01-2017, 23:40
RE: dreaming.log - przez Sudo - 14-01-2017, 22:42
RE: dreaming.log - przez Sudo - 18-01-2017, 23:49
RE: dreaming.log - przez Sudo - 27-01-2017, 21:08
RE: dreaming.log - przez Sudo - 31-01-2017, 23:09
RE: dreaming.log - przez Sudo - 06-02-2017, 19:57
RE: dreaming.log - przez Sudo - 10-02-2017, 21:46
RE: dreaming.log - przez Sudo - 11-02-2017, 22:20
RE: dreaming.log - przez Sudo - 13-02-2017, 16:48
RE: dreaming.log - przez Sudo - 17-02-2017, 20:04
RE: dreaming.log - przez Sudo - 19-02-2017, 20:17
RE: dreaming.log - przez Sudo - 01-03-2017, 09:26
RE: dreaming.log - przez Sudo - 12-03-2017, 19:53
RE: dreaming.log - przez Sudo - 26-07-2017, 18:22
RE: dreaming.log - przez Sudo - 27-07-2017, 15:05
RE: dreaming.log - przez Sudo - 28-07-2017, 14:27
RE: dreaming.log - przez Sudo - 29-07-2017, 11:36
RE: dreaming.log - przez Sudo - 31-07-2017, 11:39
RE: dreaming.log - przez Sudo - 02-08-2017, 19:37
RE: dreaming.log - przez Sudo - 04-08-2017, 16:05
RE: dreaming.log - przez Sudo - 07-08-2017, 14:09
RE: dreaming.log - przez Sudo - 10-08-2017, 20:07
RE: dreaming.log - przez Sudo - 11-08-2017, 20:47
RE: dreaming.log - przez Sudo - 12-08-2017, 13:02
RE: dreaming.log - przez Sudo - 15-08-2017, 12:26
RE: dreaming.log - przez Sudo - 18-08-2017, 17:49
RE: dreaming.log - przez Sudo - 20-08-2017, 18:55
RE: dreaming.log - przez Sudo - 02-09-2017, 13:31
RE: dreaming.log - przez Sudo - 04-09-2017, 09:52
RE: dreaming.log - przez Sudo - 13-09-2017, 19:38
RE: dreaming.log - przez Sudo - 07-10-2017, 08:46
RE: dreaming.log - przez Sudo - 10-10-2017, 21:22
RE: dreaming.log - przez Sudo - 07-12-2017, 14:43
RE: dreaming.log - przez Sudo - 15-12-2017, 18:09
RE: dreaming.log - przez Sudo - 07-01-2018, 15:11
RE: dreaming.log - przez Sudo - 11-01-2018, 21:09
RE: dreaming.log - przez Sudo - 06-02-2018, 17:15
RE: dreaming.log - przez Sudo - 05-03-2018, 00:03
RE: dreaming.log - przez Sudo - 14-03-2018, 18:09
RE: dreaming.log - przez Sudo - 11-04-2018, 09:52
RE: dreaming.log - przez Sudo - 28-06-2018, 18:33
RE: dreaming.log - przez Sudo - 19-08-2018, 13:50
RE: dreaming.log - przez Sudo - 11-09-2018, 17:56
RE: dreaming.log - przez Sudo - 23-09-2018, 14:19
RE: dreaming.log - przez Onejronauta - 23-09-2018, 15:59
RE: dreaming.log - przez Neurocosmic - 23-09-2018, 17:10
RE: dreaming.log - przez Onejronauta - 23-09-2018, 18:12
RE: dreaming.log - przez Sudo - 23-09-2018, 18:19
RE: dreaming.log - przez Onejronauta - 23-09-2018, 19:39
RE: dreaming.log - przez Sudo - 26-09-2018, 21:31
RE: dreaming.log - przez Onejronauta - 26-09-2018, 22:55
RE: dreaming.log - przez Sudo - 27-09-2018, 23:50
RE: dreaming.log - przez Onejronauta - 28-09-2018, 08:09
RE: dreaming.log - przez Sudo - 30-09-2018, 12:17
RE: dreaming.log - przez Sudo - 07-10-2018, 00:50
RE: dreaming.log - przez Sudo - 09-10-2018, 19:41
RE: dreaming.log - przez incestus - 09-10-2018, 20:02
RE: dreaming.log - przez Sudo - 09-10-2018, 21:17
RE: dreaming.log - przez Rebeliusz - 10-10-2018, 20:00
RE: dreaming.log - przez Sudo - 11-10-2018, 00:52

Skocz do:

UA-88656808-1