Zdradliwe TR
#1
Po paru donosach na własnej skórze przekonałem się o nieprzydatności TRa podczas snu. Śniło mi się, że jestem w jakimś wigilijnym ośrodku, jest tam młoda Kasia Bujakiewicz a ja muszę ją zarwać zanim sen się skończy. Co pare minut robię TR ( dokładnie ,pare sekund, z czuciem pędu powietrza ) jednak w celu aby sen się nie skończył. Świadomość jest tak niska, że jest to do końca sen zwykły. Nie pamiętam momentu w którym niby skapnąłem się, że śnię.

Wnioskuję że we śnie fałszywa senna pamięć zderza się z prawdziwą pamięcią zależną od poziomu świadomości. W LD pamięć rzeczywista wypiera całkowicie tą senną, pozostawiając jedynie halucynacje zmysłowe. Żeby ze zwykłego snu przejść w LD, trzeba mieć minimalnie taką świadomość, żeby pamięć prawdziwa mogła skolidować z senną podczas jakiegoś zdarzenia we śnie : czytaj - uznać je za dziwne. Wtedy dopiero z prawdziwej pamięci powinien wypłynąć pomysł zrobienia TRa i upewnienia się że to sen.
Bez minimalnej świadomości we śnie nawet najdziwaczniejszy sen będzie dla nas czymś jak najbardziej naturalnym i nie podejrzanym.

Z kolei gdy robi się TR co 5 minut cały dzień ,przesuwa się TR do nawyków,a to z kolei powoduje, że może on być treścią snów. Wtedy właśnie może się zdarzyć taka sytuacja jak mnie i niektórym - że robi się TR przy zbyt małej świadomości - tworzy to złudzenie LD, ale to pamięć senna dominuje i to jej fałszywa definicja snu i jawy determinuje nasze poczynania we śnie.

Wniosek: Nie da się zrozumieć co jest snem kiedy TR wykona się przy zbyt niskiej świadomości, mimo jego pozytywnego wyniku. TR powinien służyć do weryfikacji podejrzenia o przebywaniu we śnie - czyli przy bazowej dobrej świadomości. Nie powinno się go robić nawykowo co 5 minut, bo wprowadza tylko nowe wątpliwości czy coś było LD czy nie.

Kto to obali?;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Hmmmm... Moim zdaniem, jeżeli będziemy tak machać TRy co 5 min, to nasz mózg się skapnie, gdzie popełniał błędy, i w snach już TR nie będzie na nas działać. Najlepiej wgl. nie robić nawyku TR.
Chętnie Ci Pomogę ! Wystarczy napisać :
GG: 10560458 lub na PW


Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Mhm, czyli całkowita rezygnacja z LD? :) Ja 2 lata robię TRy, zawsze działają. Bytof 15 lat robi TRy, nigdy go nie zawiodły. To podstawa oneironautyki, którą się stosuje od zawsze i bez której nie byłoby 95% (a raczej wszystkich, no ale niektórzy jak widzę są na tyle pro że mają nisko świadome LD nawet bez TRa) naszych LD, więc zdecydowanie odpada ;)

Moje słówko w tej sprawie -Z pewnością przy bardzo niskiej świadomości reakcja na TRa może być niewłaściwa. Sytuacja wygląda tak, że niby robimy tego TRa, czujemy że wdychamy powietrze, ale jesteśmy w tej chwili pochłonięci tak naprawdę czymś innym, że tak to ujmę, "zamuleni" i niewiele do nas dociera. W takiej sytuacji pomógłby dopiero TR zrobiony pewnie z 10 razy :) Raz tylko miałem tak że zrobiłem TR, ale nic mi w główce nie zatrybiło, tak jakbym słabo kojarzył (jak na kacu), dopiero po paru chwilach sobie cudownie sobie zdałem sprawę, że muszę jeszcze raz zrobić TR, bo coś tu jest nie tak :D

A TRy jak dla mnie można robić i co 3 minuty. Rzadko występują takie "opory" jak u Ciebie, więc jak kto woli :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
No właśnie insynuuje, że TR sam w sobie nie zwiększy świadomości :)
Przypomnij sobie czy ten LD w którym byłeś zamulony i w którym musiałeś się dobić większą ilością testów - był na tyle świadomy, że wykonywałeś swój plan i nie robiłeś niepotrzebnych rzeczy.
Bo poza tym snem który opisałem na początku, miałem też zwykłe LD na początku, w którym po jakimś czasie postanowiłem zwiększyć świadomość TRem bo czułem że ją tracę - nie pomogło, w momencie robienia testu straciłem ją do końca.

Bytof robił TRy żeby mu weszły w krew, czy tylko gdy widział znaki senne?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Nie wiem jak robił TRy, pewnie raz na pół godziny i ze znakami sennymi. Co do TRów, mi zwiększają świadomość (w końcu są po to by świadomość "wyzwolić"). Po tym drugim, dokładniejszym TRze wszystko nagle jakby przestawiło się na właściwe obroty i byłem w pełni świadomy. Tak to u mnie zawsze działa. U innych ponoć też, nie wiem jak u Ciebie :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Ja mianowicie nie mam takich problemów, że TR odmawia mi posłuszeństwa. Ja zrobie RT i mam 100% świadomości.
A jeżeli już TR nie będą dzialać (będą zbyt realne) pozostają techniki. ;)
Peace
Chętnie Ci Pomogę ! Wystarczy napisać :
GG: 10560458 lub na PW


Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Hmm, ale to dziwne - jak można 3mać się za nos i nie czuć totalnie, że jest się we śnie? Możliwe, że robiłeś TR tak jak w realu, czyli zaniedbując głeboką myśl o LD a myśląc o czymkolwiek innym ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
No kurde nie da się myśleć logicznie we śnie jeżeli świadomość jest niska - toteż nie mogłem myśleć głęboko o LD, jak w realu. Moja świadomość była na tyle niska że uroiłem sobie, że TR służy do pozostawania we śnie a nie do zwiększania świadomości - nie miałem wpływu na to. Tak się dzieje jak się robi TRy non stop i bez znaków sennych - śnią się po prostu.

I nie jest tak tylko u mnie, założyłem temat bo byłem trzecim takim przypadkiem w ostatnim czasie, a z wcześniej też pamiętam takie relacje.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
Ja uważam moją technikę robienia RT za najlepszą na świecie choćby dlatego że nie polega na bezmyślnym zrobieniu testu tylko zastanawianiu się w ciągu jawy nad snami, i rzeczywistością w jakiej się znajdujemy przez co to wszystko przechodzi do świadomości tego ,że się śni. Opisana jest w Ld Vademecum więc nie będę jej powtarzał :) Pozdrawiam
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
Też tak kiedyś postulowałem, ale teraz sądze że najlepiej byłoby się cały dzień zastanawiać nad tym co snem jest lub nie, dlaczego nie śnię, co mi się śniło - BEZ robienia TR.
Tak jak w tybetańskiej jodze snu i śnienia.
Można byłoby zrobić TR tylko wtedy kiedy uzna się daną sytuację za faktycznie podejrzaną.
Co wciąż może oznaczać, że bardzo często. Byle nie nawykowo.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1