Wypadek
#1
Dawno nic mi się nie śniło, tzn.. nic nie pamiętałem z żadnych ze snów, dzisiaj trochę się pokłóciłem ze swoją, prawda, że z jej winy, bo na za dużo sobie pozwala.. ale wracając, ten sen przysporzył mi wiele emocji i wiele przemyśleń, ale nadal nie rozumiem wszystkiego do końca..

Wykupiliśmy ja, moja i nasz wspólny przyjaciel zielone Lambo na wypożyczenie, 6000 zł bodajże.
Pierwsze dziwne, co rzuciło nam się w oczy, a raczej mi - po zamknięciu drzwi rozleciały się na pół po prawej stronie przednie i tylne klapy, odrazu coś nie tak.. no dobra, wzialem te drzwi zlapalem je razem i wlozylem spowrotem, wszystko było okej. Zaczęliśmy jechać małymi uliczkami, tzn. prowadził nasz przyjaciel, zaczął wchodzić bokiem, zakurwiał szybko, nikomu to nie przeszkadzało, bo każde z nas lubi agresywną jazdę. Po chwili uderzyliśmy jadąc 200 km/h w ścianę jakiegoś budynku, cały samochód rozsypany, za chwilę zmiana perspektywy - to wszystko działo się na ciemnej klatce, a lambo było plastikowym samochodzikiem, którym jechaliśmy my - kukiełki. Za chwile powiększyło nas do normalnych rozmiarów człowieka, zacząłem wchodzić na górę, schody uciekały, coś jak w Harrym Potterze, jak doszedłem do ostatniego piętra i zostały mi ostatnie schody zauwazylem przy drzwiach głowę i dynię, wchodząc trzymałem się poręczy i złapałem za jakiś włącznik, wtedy głowa się odwróciła i zaczęła się potwornie śmiać, było to koszmarne, bo echo rozchodziło się po całej klatce. Nie wiem na pewno czy włącznik, czy czujnik ruchu, tutaj nie polemizujmy. W sumie, dobra opcja na halloween.. Wracając, nagle zobaczyłem na górze właściciela wypożyczalni, podszedl ze mną potem na dół i śmiejąc się mówił do kolegi "Kredyt czeka :)". Nagle poczułem jakbym był otruty, zacząłem pluć na żółto, zielono, jednocześnie wybudzałem się, zacząłem pluć i pluć i pluć, żeby to wszystko wypluć, paliło mnie w środku, obudziłem się spluwając na pościel z otwartą buzią, ściekającą śliną.
"Na ja­wie świat jest dla wszys­tkich je­den i ten sam; ale we śnie każdy ucieka do włas­ne­go świata."



Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Hm no jest jakaś wspólna wartość, wspólna odpowiedzialność czy wspólny pomysł na starcie. Jesteś wobec niego podejrzliwy, już chyba czujesz się oszukany. Potem lekkomyślność i przykre konsekwencje. Brakuje tu refleksji na temat - czy kogoś winiłeś ? Co czułeś po uderzeniu ? Do czego biegłeś potem ? Byłeś wściekły na właściciela ?

Dość dziwne, że ta spójna fabuła jest przerwana w środku przez nocny lęk z bardzo typowymi dla koszmaru motywami. Dziki śmiech, ciemność, ucieczka i ponad wszystko sztampowy symbol halloween budzą we mnie skojarzenia tylko ze strachem jako takim. Sama końcówka z tym pluciem mogła też obrazować emocje rozpaczy czy bycia zdradzonym, ale skoro ślinotok wystąpił w realu, to można to też wiązać z lekami :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Nikogo nie winiłem, nic nie czułem po uderzeniu, totalnie zmiana perspektywy z motywem teleportacji jakby.. i brak odczuć odnośnie tego. I nie, nie bylem wściekły na właściciela, bardziej czułem.. takie " poczucie winy " a on i tak to zlał, wiem że totalnie go to nie obchodziło, tak jak wszystko do okoła, był takim "człowiekiem skurwielem". Nie wiem czy można to wiązać z lekami, bo zdarzają mi się takie akcje czasem, nie wiem od czego to zalezy, czesto z tym ślinotokiem ( raz na .. 3 miesiące ) a rzadziej z gadaniem przy wybudzaniu. Potrafiłem w wieku 12 lat budząc się wykrzyczeć " Kur*o jeba*a oddaj mi kluczyki " a po przebudzeniu się dopiero orientowałem że to był sen, a ja to powiedziałem na głos, otwieram jedno oko, a wszyscy nade mną stoją i myślą o co chodzi xD
"Na ja­wie świat jest dla wszys­tkich je­den i ten sam; ale we śnie każdy ucieka do włas­ne­go świata."



Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
No ok. W takim razie centrum snu jest po prosta ta decyzja, wspólna zgoda, czy coś takiego, która okazuje się być fatalna w skutkach i budzi poczucie winy. Zrobiłeś coś ostatnio lekkomyślnie i potem tego żałowałeś, lub bałeś się, że będziesz żałował ? Coś ci nie wyszło i nikt nie okazał ci litości ?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Wypadek z byłą żoną. geograful 2 297 28-12-2017, 00:58
Ostatni post: incestus

Skocz do:

UA-88656808-1