Wielka księga snów Skipperka - CZAS KURSU
#21
DZIEŃ 29

Data: 2017.08.29
Ilość przespanych godzin: 9h
Ilość zapamiętanych snów: 1

#1
Wraz ze swoją starą klasą jechaliśmy nocą dużym autobusem na wycieczkę szkolną do Krakowa. Ustaliliśmy, że zbiórka będzie przed kauflandem i tak też było. Siedziałem sam w przedostatnim siedzeniu. Przylepiłem odświeżacz powietrza na okno autobusu zupełnie bez powodu. Miałem ze sobą futerał na saksofon i stary zniszczony plecak w którym były same kanapki. Zauważyłem, że coś wystaje spod mojego siedzenia, zaciekawiony złapałem za to i ku memu zdziwieniu okazało się, że wyciągnąłem broń. Był to karabin M4A4, który wyglądał na naładowany i tymbardziej się wystraszyłem. Schowałem go do futerału i gdy przez autobus przechodziła pani wychowawczyni udawałem, że śpię, aby nie poznała po mnie strachu. Dojechaliśmy do Krakowa, jechaliśmy całą noc, ale nie czułem upływu czasu. Na miejscu wszyscy rozbiegli się po sklepach i centrum. Ja spokojnie usiadłem sobie na ławeczce, zjadłem kanapkę i menel, który tam siedział powiedział, że odda mi za darmo 4 browary, więc je wziąłem i podziękowałem. Gdy moi koledzy skończyli już swoje zakupy w centrum Krakowa z żartu wykradli mi futerał i tak... Wypadła z niego broń, wszyscy byli przerażeni, ale jeden z kolegów zrobił sobie z tego beke i zaczął strzelać we wszystkie strony. Wychowawczyni goniła nas, a my od niej uciekliśmy. Wypiliśmy browary postrzelaliśmy sobie po rynku, wszyscy się nas bali i tak miło spędziliśmy sobie dzień. Gdy przyszła pora na zmianę magazynku okazało się, że karabin strzela monetami. Spowrotem do Kluczborka wróciliśmy skradzionym autem.

Jeszcze wcześniej miałem zaplanowany DEILD, ale się ruszyłem zrezygnowałem i zasnąłem, ale był jeszcze jeden sen.
Życie to sen.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#22
DZIEŃ 3

Data: 2017.08.31
Ilość przespanych godzin: 9h
Ilość zapamiętanych snów: 2 + #LD

#LD
W zwyczajnym śnie pokazującym moje codzienne życie zrobiłem TR jednak był on automatyczny i nie uświadomiłem się. Po jakimś czasie znowu zrobiłem TR z nosem i uświadomiłem się. Stałem z kolegą obok lodziarni i po uświadomieniu się byłem mega podjarany całą sytuacją więc zacząłem się kręcić w okół własnej osi i przeteleportowało mnie w miejsce w którym było pełno śniegu, był to chyba biegun północny. Będąc tam zrobiłem jeszcze raz TR, aby poczuć ten przepływ powietrza przez zatkany nos jednak zrobiłem to chyba jednocześnie fizycznie i to mnie wybudziło. Przed snem afirmowałem się tylko po to, aby obudzić się o 4 jednak WBTB nie udało się, bo alfa budzik nie zadziałał. Dodam, że sen nie był ładny i wyraźny, ale to chyba przez to, że działo się to po iluś godzinach snu i pod koniec. Już to jakiś postęp no i zdążyłem mieć LDka w sierpniu :> Będę praktykował dalej, bo chcę doświadczyć takiego LD który będzie mieć wszystko 10/10

#1
Wraz z całą swoją rodziną jechaliśmy rowerami do niemiec w celach zarobkowych. Cała droga przebiegła dosyć szybko i sprawnie. Dojechaliśmy pod zwyczajny żółty budynek, który był umiejscowiony wśród łąk, basenów i żóltych zjeżdżalni. Moi rodzice weszli do środka, a ja i moja babcia poczekaliśmy przed wejściem na schodach. Nudziło nam się i zaczęliśmy coś sobie śpiewać. Usłyszała to jakaś niemka, która przechodziła obok budynku i nie potrafiąc mówić po polsku zaczęła śpiewać kalecząc nasz język. Rodzice wyszli z budynku i powiedzieli, że nie dostali się do pracy, więc pozostało nam tylko wracać rowerami do polski. Po powrocie idąc sobie ulicami mego miasta zauważyłem kilka portfeli pomiędzy konarami drzew, otwarłem je wszystkie po kolei i okazało się, że zarobiłem kilka stówek z groszami :>

#2
Przyjechałem na zakupy do Kauflandu i wchodząc do centrum bardzo się zdziwiłem, ponieważ cały sklep był obstawiony ochroną niczym jak w World Trade Center. W sklepie było bardzo dużo osób i panował hałas. W środku budynku było pełno różnych atrakcji dla dzieci i dorosłych, różne zjeżdżalnie, parki linowe i inne tego typu atrakcje. Nic konkretnego tam nie robiłem, poprostu wszedłem i wyszedłem.
Życie to sen.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#23
S T A T Y S T Y K I
ilość dni - 19
ilość godzin - 160h = 6 dni i 16h
ilość snów - 37
ilość LD - 1
Życie to sen.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#24
Masz plusa za jazdę rowerami do niemiec w celach zarobkowych :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#25
S K I P P E R
D R E A M S
17.10 - 16.11 (31 dni)
#LD       Świadomy sen
#SLD   Sen o świadomym śnie
#SK     Sen kontroli
#FA       Fałszywe przebudzenie


Przez najbliższe 28 dni będę przechodził kurs z książki pt. "Ketih Harary i Pamela Weintraub - Panować nad snem" Wszystkie sny i odczucia towarzyszące mi podczas kursu opiszę w tym wątku tuż pod i-senowym kursem, którego porównamy :> Do kursu zachęcił mnie mój sensei Nalewa pozdrooo
 
Życie to sen.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#26
DZIEŃ 1

Data: 2017.10.17
Ilość przespanych godzin: 7h
Ilość zapamiętanych snów: 3
Cel: Zapamiętanie snu

#1
Jechałem rowerem przez plac szkoły podstawowej do której kiedyś chodziłem. Jadąc pomyślałem sobie, że wykonam test rzeczywistości w momencie kiedy wjadę na plac zabaw, jednak moja podświadomość pokierowała tak snem, że wyjechałem zupełnie z innej strony. Jechałem przez długi chodnik pomiędzy którym stały kraty, a był on rowerową drogą łączącą Kaufland z placem szkoły podstawowej. Na końcu chodnika stały dwa kociołki na podwyższeniu z których unosiła się para. Na pierwszym widniał napis "Marihuana" a na drugim "LSD" Przejeżdżając pomiędzy kociołkami nawdychałem się oparów z Marihuany. Zawróciłem, zaczęło kręcić mi się w głowie, a cały rzeczywisty obraz stawał się zniekształcony. Po powrocie do domu opowiedziałem o całym zdarzeniu tacie podczas zwyczajnej wieczornej kolacji przy stole. Ojciec wcale się nie zdziwił i słuchał ze znudzenia wcinając bułkę.

#2
Przyszedłem na zajęcia plastyczne do młodzieżowego domu kultury gdzie pracownia wyglądała jakoś inaczej niż zwykle. Tam gdzie powinno być przejście stał ogromny stół w okół którego zgromadzili się wszyscy uczestniczący w zajęciach. Pan artysta malarz opowiadał nam o filmach na których był w kinie, arz do momentu kiedy do pracowni wszedł mój kuzyn, który pobabrał trochę białą farbą swoją zaczętą wcześniej pracę. Mówił, że się śpieszy i musi już uciekać. Wszystkiemu przyglądała się jego ex, a pan nie był zbytnio zadowolony z jego pracy na zajęciach.

#3
Byłem na kolacji u babci i wychodząc zauważyłem, że w mieszkaniu jest rónież moja stara znajoma, która miała nienaturalny wzrost i była ładniejsza niż normalnie. Moja babcia podawała jej kolację, ale wcale nie powiedziała mi o tym, że tu będzie. Spytałem się jej jeszcze jak tam w nowej szkole? Odpowiedziała, że dobrze, to tyle, więc wyszedłem z bloku, panował już wieczór, a na ławcę ujrzałem mojego kuzyna z ex wraz z moimi "kolegami" z klasy którzy brali używki, a w rzeczywistości nie jest to do nich podobne. Nagle wybuchła epidemia zoombie i wszyscy zaczęli panikować. Aby zoombiaki nas nei rozpoznałay zaczęliśmy je udawać i ubierać fartuszki. Pamiętam, że w tym śnie był jeszcze jakiś motyw z więzieniem i rowerem.
Życie to sen.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#27
DZIEŃ 2

Data: 2017.10.18
Ilość przespanych godzin: 8h
Ilość zapamiętanych snów: 1
Cel: Zapamiętanie snu

#1
Przed lekcją języka angielskiego dowiedzieliśmy się, że w budynku obok naszej szkoły - (Budynek wyglądał ajkby pierwsza jego połow to klatka schodowa, a druga to część przedszkola) odbywało się tam religijne przedstawienie dla wszystkich chętnych uczniów chcących wziąć udział w "zajęciach" W środku budynku co dziwne znajdowała się nasza aula, a w jej centrum stał rzutnik przed którym siedzieli uczniowie na zielonych krzesłach ogrodowych, a między nimi przechodził kapłan, który uczył mnie religii. Moja koleżanka Wiktoria powiedziała mi żebym poszedł po tych, którzy nie wiedzą, że tu jesteśmy, tych spóźnionych. Po wyjściu z salki przedemną pojawiła się pani Sowa - nauczycielka języka angielskiego, która poirytowana kazała nam wszystkim wrócić na lekcje w trybie natychmiastowym.
Życie to sen.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#28
Ooo, ale fajne sny. :) Zostanę na dłużej. ;)
Tak a propos wiadomości - masz wyłączony system prywatnych wiadomości i nie mogę odpowiedzieć!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#29
DZIEŃ 3

Data: 2017.10.19
Ilość przespanych godzin: 8h
Ilość zapamiętanych snów: 1
Cel: Inkubacja snu do koleżanki ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#1
Byłem w centrum handlowym Karolinka w Opolu w którym odbywał się zlot youtuberów. Ambasadorem był Stuu, Blowek i JDabrowski. Miałem swoje stanowisko obok sceny pod namiotem ze sprzętem do nagłaśniania. Jako 'dźwiękowiec' bawiłem się suwakami góra, dół. Kiedy event się skończył i większość ludzi opuściła galerię handlową sam stanąłem na scenie i zacząłem śpiewać.

 
Życie to sen.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#30
DZIEŃ 4

Data: 2017.10.20
Ilość przespanych godzin: 7h
Ilość zapamiętanych snów: 3
Cel: Inkubacja snu do inspiracji malarskiej

#1
Wraz z wycieczką szkolną byłem na wycieczce w Krakowie. Miałem ubraną czerwoną bluzę z kapturem, jeansowe spodnie i zielone adidasy. Idąc krakowskim deptakiem po prawej stronie wśród sklepów i targowisk zauważyłem małą szkołę plastyczną, której wnętrze było widać, ponieważ nie było ścian tylko szyby. Zorientowałem się, że w owej szkółce siedzi moja koleżanka Andzia, więc po cichu wszedłem do budynku i przywitałem się z nią. Wchodząc zauważyłem też, że ta szkoła połączona jest z ważywniakiem i można kupić tam coś dobrego do jedzenia, ale to nie było w tej chwili najważniejsze, bo naprzeciwko Andzi stała sztaluga z płótnem na którym namalowane były w niestandardowych odległościach małe kółka z otoczkami bardzo kontrastującymi od siebie (np. czerwony-niebieski) a środku kółeczek znajdowała się cyfra. Powiedzieliśmy sobie cześć, popatrzyliśmy sobie głęboko w oczy i tyle. Wyszedłem, sprawdziłem co mam w plecaku, a były tam kanapki i dołączyłem do reszty grupy, jednak po chwili Andzia wybiegła ze szkoły i mocno mnie przytuliła. Miała mocno poFAL(LEN)owane czarne włosy, ciemne spodnie z paskiem i kurtkę. Poczułem do niej znów to co kiedyś czyli miłość. Wszystkiemu przyglądała się moja klasa, a niziutka nauczycielka w blond włosach powiedziała, że się śpieszymy i nie możemy spowalniać grupy. Andzia spytała sie mnie gdzie idziemy, lecz ja odpowiedziałem, że nie wiem.

#2
Przez skype rozmawiałem z "gangstą" mojego miasta tzn. Z największymi kozaczkami, palaczami i alkoholikami z patusiarskich rodzin. Byli oni przy szkole podstawowej do której kiedyś chodziłem, jednak nie wiedziałem w jakim celu do mnie dzwonią i chcą, abym do nich przyszedł. Gdy już byłem na miejscu nie zastałem owych "ziomeczków" a pełną gromadę dzieci ubraną w stroje do baseball'u. Dzieci w wieku szkoły podstawowej biegały po boisku z maczugą w ręku, która wydawała specyficzny odgłos kiedy uderzało się nią o głowę przeciwnika.

#3
Byłem w Krakowskim MDKu po którym biegało pełno dzieci z autyzmem, miał odbyć się tam integracyjny koncert Taco Hemingway'a. Wszedłem do holu gdzie zobaczyłem kilku swoich kolegów siedzących na kanapie, a obok nich stał stolik z którego brałem kanapki z czosnkiem, po każdym następnym zjedzonym kawałkiem chleba pojawiał się nowy. Pamiętam też, że wchodząc do owego holu uderzyłem jednego ze swoich znajomych, a on wyszedł z placówki. Po wejściu na główną salę okazało się, że to moja sala z WF'u. W końcu wyszedł Taco, a dzieci z autyzmem za nim zaczęły tańczyć i śpiewać. Na koncercie było wyjątkowo mało ludzi, ale ta większość z garstki siedziała na materacach na przeciwko Taco, ja w rogu wraz ze swoim saksofonem. Po wyjściu z MDKu znalazłem się przed kościołem w którym odbywała się jakaś msza z krzyżem na zewnątrz.

Przerywam na jakiś czas kurs, w pierwszym tygodniu mialem 4 dni ze snami
Życie to sen.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1