WILD
#1
Pomyślałam, że warto by było wrócić do treningu świadomych snów. Praktykuję tylko 1 technikę - WILD. Inne są dla mnie całkowicie nieatrakcyjne, ponieważ nie mam za wiele czasu na zapisywanie snów, czy ciągłe wykonywanie TR'ów. Potrafię być za to bardzo cierpliwa i nie zniechęca mnie czekanie 1h lub więcej bez ruchu (raz mi się już zdarzyło xD). Jestem miłośniczką horrorów i strasznych historii, więc hipnagogi i paraliż są dla mnie zawsze fajnym przeżyciem. Śpię 6h, dlatego wstawanie w środku nocy może być dla mnie problemem, ale jak trzeba to mogę zacząć wykonywać WILDA w nocy. Gorzej z alfa budzikiem, który ostatnio troche niezbyt dobrze działa, ale jakoś sobie z nim poradzę. W życiu miałam tylko 1 LD, o którym dowiedziałam się moich zapisków sprzed roku. Wcześniej uznałam go za sen o LD, ponieważ mimo świadomości nie mogłam zrobić niczego szczególnego. Chciałabym prosić o wskazówki co zrobić, żeby WILD zakończył się u mnie powodzeniem mniej więcej jak rozłożyć w czasie wysiłek z tym związany.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Odsyłam TUTAJ w celu zapoznania z tematem ::Patrząc na Twoje doświadczenie to WILD będzie nie najlepszym wyborem. Sam próbuje go "ogarnąć" od dwóch lat i mi nie idzie - póki co.
Każdy ma takie sny z których nie chce się obudzić !

"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar

LD 6

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Czytałam już i nie dowiedziałam się za wielu rzeczy o których wcześnienej nie miałam pojęcia.
Będę trenować WILD'a i wierze, że kiedyś mi się uda. Proszę nie psuć mojej autosugestii. Myślę, że to dobry czas, żeby zacząć od nowa, bo jestem ostatnio bardzo zmęczona, a to mi znacznie ułatwi.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Koniecznie stosuj WBTB, to zwiększa sukces WILDa do nawet 70 %. W tym artykule znajdziesz trochę szczegółów :
http://i-sen.pl/Temat-Esencja-technik--946
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Ok dzięki za odpowiedzi.
Spróbuję wstać jakoś o 5, bo wtedy wypada mi ostatnia faza REM. Prawie zawsze pamiętam z niej sny (i nie ważne czy mam taką intencję czy też nie). Zazwyczaj zapominam je po kilku minutach (chyba, że są wyjątkowo warte zapamiętania). Obawiam sie niestety, że nie będe w stanie zasnąć jak się rozbudzę. Czy istnieje moźliwość żeby poprostu wstać z łóżka przejść się chwilę po pokoju i zasnąć, czy muszę czekać te 45min?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Pobudki dostosowujesz do siebie. Czasem wystarczy 15 minut żeby sie rozbudzić a innym razem godzina. Musisz metodą prób i błędów to wyczuć. U mnie to zależy też od tego co robie podczas pobudki. Np. czasem rozwiązuję sobie sudoku na telefonie :D i to pobudza mózg a nie ciało - i o to właśnie chodzi żeby ciało było śpiące a umysł trzeźwy.
Mam nadzieje że pomogłem
Każdy ma takie sny z których nie chce się obudzić !

"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar

LD 6

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Tak. Dziękuję. Spróbuję krótko się rozbudzić, bo kiedyś jak byłam na nogach całe 50min, to musiałam poświęcić drugie tyle, żeby w ogóle zasnąć xD.

Udało się :D. Może nie do końca tak jakbym tego chciała, ale LD, to LD xD.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1